jaką antenę kupić do Merkury Unitra Diora?
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Tylko po cholerę się katować dźwiękiem zawierajacym tyle samo syfu, co sygnału?
Powtórzę - nic prócz UKF nie nadaje się do słuchania.
Tu Rozgłośnia Polska Radia Wolna Europa.
Tu mówi Londyn.
Tak to brzmiało kiedyś.
A dzisiaj Moskwa, Zagrzeb, Sofia Praga, Budapeszt.
Jest czego słuchać.
Im lepsza antena tym lepszy odbiór i więcej stacji. Kawałek drutu włożony w gniazdko zapewnia tylko odbiór kilku naprawdę silnych stacji lokalnych. Reszta stacji będzie szumieć lub ich w ogóle nie będzie. Najlepiej mieć dostęp do dachu, wtedy możemy wykręcić ze sprzętu maksimum możliwości odbioru.
Dużo zależy od lokalizacji.
Na kawałku drutu mam ok.10 stacji na UKF.
Wiadomo, że jakość dźwięku jest na tych falach najlepsza.
Ale także najwięcej reklam, a to podpasek przy śniadaniu, a to agitacji politycznej.
Gadanie na bieżąco o pogodzie, którą przecież widzę za oknem, a w międzyczasie trochę muzyki.
Dla mnie radio to nie tylko własne podwórko, ale także okno na świat.
Może to takie przyzwyczajenie.
Gdy przed laty zdarzało mi się siedzieć za granicą to słuchałem zawsze Warszawy.
Nie wiem jak ją teraz słychać na długich np. na Bliskim Wschodzie.
Każdy słucha tak jak lubi inaczej radio miałoby tylko jeden zakres.
Tu Rozgłośnia Polska Radia Wolna Europa.
Tu mówi Londyn.
Tak to brzmiało kiedyś.
...
"... klika Gierka wyciąga brudne łapy po robotnicze pieniądze..."
(c)Radio Tirana (tylko tam był prawdziwy socjalizm)
Tu Rozgłośnia Polska Radia Wolna Europa.
Tu mówi Londyn.
Tak to brzmiało kiedyś.
A dzisiaj Moskwa, Zagrzeb, Sofia Praga, Budapeszt.
Jest czego słuchać.
Dziś, to odpalasz apkę na telefonie i po bt przesyłasz dźwięk z radia internetowego do wzmacniacza. W jakości równej (lub lepszej) jak najlepsze stacje FM (do ktorych sygnał też idzie po skompresowanej cyfrze).
W dzisiejszych realiach, AM nie ma sensu.
Ale nie o tym temat.
@Zbychu58
Przyrównanie niegdysiejszych audycji z Londynu, Wolnej Europy (i Głosu Ameryki..) do dzisiejszej oficjalnej propagandy Moskwy, Belgradu i Budapesztu brzmi jak kiepska prowokacja. Mam nadzieję, że nie do końca TO miałeś na myśli..
O Belgradzie nie wspominałem.
A dobór stacji przypadkowy.
A swoją drogą idąc tym tropem to każda stacja w zależności od punktu siedzenia może być uznana za propagandową.
Nie rozumiem języków skandynawskich, hiszpańskiego, francuskiego, portugalskiego, greckiego więc tych stacji raczej nie słucham.









Piszę o D, Ś,K właśnie.
Z tymi "żeczami", to jak z anteną.