Co ostatnio odnowiłeś/naprawiłeś/zepsułeś ;-) w swoim krajowym lub zagranicznym sprzęcie?
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
chyba sobie jednak z tym AT9100 odpuszczę...
Niezła rzeźba...
Ktoś ładnie pojechał po biszkoptach, tylko do takiego specjalisty sprzęt dać do przeglądu.
Do odratowania jeśli uda ci się znaleźć końcówkę mocy i płytkę fal krótkich
Lepiej poszukać nieprzerytego egzemplarza w cenie 100zł.
W ten każda zainwestowana złotówka powiększa stratę.
Na górze oryginalnego trafa ktoś przykleił drugie trafo, podłączone do wzmacniacza z zestawu do samodzielnego montażu AVT2499 (informacje na jego temat są w internecie) który w ogóle nie jest podłączony do AT oprócz włącznika, nie wiem po co. Ma własne wejście din i wyjście na jakąś dziwną wtyczkę. Samo to dodatkowe trafo kosztuje 150zł nowe na aledrogo. Zestaw wykorzystam, zrobię jakiś wzmacniacz, tak o, dla zabawy. Wzmacniacz właściwy, czyli połączony z płytką tunera to dwa zestawy AVT2180, z ukłądami LM3886. AT wraz z magnetofonem M9115 zakupiłem za 250zł, więc chyba nie ma tragedii, magnetofon sprawny oprócz mocno zużytej głowicy, ale odtwarza i nagrywa. Zrobię tak, że kupię drugiego AT9100/AT9115 nawet z ewentualnymi brakami, złożyć jednego lepszego i drugiego gorszego, a gorszego sprzedać.
Wprawdzie zauważyłem podczas zakupu dodatkowe porty, ale pomyślałem że może ktoś amputował zakres fal krótkich na rzecz dodatkowego wejścia DIN, a wciśnięte na stałe przyciski od wyboru długości fal krótkich to wina nieudolnego zamontowania panela przedniego. Dziury (nie otwory, bo zostały paskudnie zrobione) po dodatkowych portach w obudowie jakoś bym przeżył, ale nie taką dewastacje
Witajcie. A ja zapraszam wszystkich chętnych na drugi odcinek o serwisie AT 9100.
Oj działo się. Premiera będzie 16.01.2026 o g.21.00
Zapraszam serecznie:
https://youtu.be/NQF-fEBrNT8?si=iQigR1ehRYnFy287
Z góry dziękuję za aktywność na czacie jak i same odwiedziny.
Pozdrowienia dla klubowiczów.
Ostatnio motałem się z wzmacniaczem WS-315. To, że naprawa tego wzmacniacza to koszmar, wiedziałem. Jednak taki "drobiazg" jak wymiana jednej z podkówek do ustawienia prądu spoczynkowego może wyprowadzić z równowagi nawet najbardziej odpornego psychicznie serwisanta. Niestety, miałem to "szczęście". Już dawno temu wymieniłem WSZYSTKIE kretyńskie wkręty z 6-kątnymi łbami na zwykłe z krzyżykiem. I w każdym swoim sprzęcie to zrobiłem. To łagodzi stres. Żeby się dostać do tej podkówki, trzeba wykręcić 14 wkrętów. I wówczas po usunięciu listwy usztywniającej płytę główną, już jest dostęp od strony druku do tej podkówki. Wymieniłem obydwie na wieloobrotowe, bo dotknięcie tych podkówek powoduje zmianę I0 w dużym zakresie. Można to oczywiście ustawić, ale trzeba mieć rękę chirurga naczyniowego. Ja mam dłonie do fortepianu. Tylko nie do grania a przenoszenia. Dlaczego zmieniłem te podkówki? Wzmacniacz bardzo zniekształcał dźwięk i trzeszczał niebotycznie. Zmierzyłem I0 i była ta wartość niewłaściwa. Próbowałem to ustawić, ale wiekowe podkówki nie są dobre do tego. Okazało się, że uszkodzony jest kondensator 47uF na płytce wzmacniacza mocy. Wymiana obydwu i poprawa lutów w obydwu płytkach dała efekt. Całe szczęście, że te płytki są na wtyczkach. Ech, człowiek się tylko zdenerwuje przy takich upakowanych sprzętach. Nie tknął bym tego wzmacniacza, ale jest od zawsze w rodzinie i czuję się odpowiedzialny za sprawność tych sprzętów. W każdym bądź razie jak ktoś chce sobie kupić taki wzmacniacz, to niech się zastanowi czy jest na tyle opanowany, żeby go w pewnym momencie nie wyrzucić przez okno. Wzmacniacz gra dość fajnie, pod warunkiem, że nie używa się konturu i odpowiednio ustawi się barwę.
Te wkręty Diory to tak jakby była ich zemsta na serwisantach. Kasprzak, Fonica czy Eltra stosowały te na płaski śrubokręt i moim zdaniem bardzo dobre, nie do kupienia obecnie. Tylko Diora w swoich sprzętach z uporem maniaka stosowała te sześciokątne i zawsze je wyrzucam jeżeli mam na podmianę te na płaski śrubokręt.
Te na płaski śrubokręt też były beznadziejne.
Może nie aż tak wstrętne w obyciu jak sześciokątne, ale trafiły mi się takie, które miały zbyt płytkie nacięcie na śrubokręt, albo były w ogóle nie centryczne. Już nie wspomnę o tym, że śrubokręt lubi czasami z takiej śruby zeskoczyć gdy trzeba użyć większej siły - i można sobie np. zrobić dodatkowy otwór w membranie. :)
Tylko krzyżak. A z dobrze dopasowanym bitem to aż przyjemność odkręcać czy wkręcać.
Te wkręty diorwskie to mordęgą. W Merkurym je wymieniłem na coś normalniejszego.
Swoją drogą warto "zupgrejdować" oszczędnościowe przedwzmacniacze w WS315 do pełnej wersji WS311D. Należy dodać źródła prądowe i wtedy gra to o niebo lepiej. Na płytkach są wszystkie otwory i opisy elementów. Brakuje tylko tranzystora, kondensatora i chyba dwóch rezystorów.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 368
- 369
- 370
- 371
- 372
- 373
- 374
- 375
- 376
- …
- następna ›
- ostatnia »














Niezła rzeźba...
Człowiek uczy się całe życie.