60 piosenek na godzinę
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Owszem Geelo, tak było.
Aby być w miarę na bieżąco z tym co się tańczy na dyskotekach w latach 80 tych jeszcze się wsłuchiwało w listę przebojów radio Luxemburg :), w sobotni wieczór.
Z fal średnich nie dało się nagrywać :( .
Ja nagrania najnowszych utworów disco dance nagrywałem z audycji Bogdana Fabiańskiego - w niedzielę od 23 do 24 ej puszczał swoje, często prywatne, single i maxi single.
Wtedy oczywiście leciały one w całości :). Takie to były czasy gdzie prowadzący dbali o to aby słuchacze mogli sobie w miarę komfortowo nagrać na kasety wszystko co leciało :) .
Na pewno w niedziele przed północą? Fabiański prowadził czasami Klub Stereo o 18-stej, swoją audycję miał o 22-giej "W kręgu muzyki disco" (chyba), środa/piątek? Czasami "Piosenki na życzenie" w niedzielę o 15-stej. Miał też w niedzielne południe audycję "Zanim trafią na listy przebojów" - to tam nagrałem "Everybody dance" Black Denim i "Just a love affair" Max Him". Niestety jego audycja o 22-giej czasami była opóźniana ze względu na wcześniejszą transmisję z jakiegoś koncertu muzyki poważnej i ostani utwór był bezczelnie wyciszany w trakcie, bo wiadomości musiały pójść punktualnie. Tak skrócili "Dirty job" Sweet Connection".
A przed północą to było Studio Stereo w sobotę i tam też mógł być czasami.
Hmm, teraz sobie ręki uciąć nie dam, ale pamiętam, że audycja kończyła się przed północą i miałem wtedy 10 minut aby dobiec z plecakiem na stacje na pociąg 8 minut po północy.
Cała noc w pociągu z 3 przesiadkami i w poniedziałek na rano o 7-ej rano byłem na dworcu we Wrocku.
Z plecakiem wpadałem na pierwsze zajęcia na studiach na 8 mą :) .
Tak się poświęcałem aby nagrać to i owo :) .
Raczej to była właśnie niedziela, ale tytułu audycji nie pamiętam :( .
Ps.
A może to była audycja gdzie różni prezenterzy coś prezentowali co jakiś czas i trzeba było pamiętać kiedy będzie p. Bogdan, bo to gwarantowało taką muzę.
Cos mi się kołacze, że to nie była cotygodniowa audycja.
Inaczej bym się wykończył takimi dojazdami na studia :) :) .
Hmm, teraz sobie ręki uciąć nie dam, ale pamiętam, że audycja kończyła się przed północą i miałem wtedy 10 minut aby dobiec z plecakiem na stacje na pociąg 8 minut po północy.
Cała noc w pociągu z 3 przesiadkami i w poniedziałek na rano o 7-ej rano byłem na dworcu we Wrocku.
Z plecakiem wpadałem na pierwsze zajęcia na studiach na 8 mą :) .
Tak się poświęcałem aby nagrać to i owo :) .
Raczej to była właśnie niedziela, ale tytułu audycji nie pamiętam :( .
Ps.
A może to była audycja gdzie różni prezenterzy coś prezentowali co jakiś czas i trzeba było pamiętać kiedy będzie p. Bogdan, bo to gwarantowało taką muzę.
Cos mi się kołacze, że to nie była cotygodniowa audycja.
Inaczej bym się wykończył takimi dojazdami na studia :) :) .
Był jeszcze "Wieczór płytowy" chyba właśnie w niedzielę ale o 21-szej jak dobrze pamiętam, choć godzina mogła być późniejsza.
A za mną to ostatnio chodzi:
https://www.youtube.com/watch?v=1vyjx8XM_aY
pamiętam jak w ogólniaku któraś ze szkolnych koleżanek powiedziała mi - "wiesz, byłam na dyskotece i leciało USSR a potem czepiali się". Była "oficjalna" wersja MaxMix 4 z wyciętym fragmentem gdzie był ten utwór.
Masz na myśli magnetofon szpulowy czy balerinę z dużym biustem ( jak na balerinę ;) )
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 81
- 82
- 83
- 84
- 85
- 86
- 87
- 88
- 89
- …
- następna ›
- ostatnia »










Owszem Geelo, tak było.
Aby być w miarę na bieżąco z tym co się tańczy na dyskotekach w latach 80 tych jeszcze się wsłuchiwało w listę przebojów radio Luxemburg :), w sobotni wieczór.
Z fal średnich nie dało się nagrywać :( .
Ja nagrania najnowszych utworów disco dance nagrywałem z audycji Bogdana Fabiańskiego - w niedzielę od 23 do 24 ej puszczał swoje, często prywatne, single i maxi single.
Wtedy oczywiście leciały one w całości :). Takie to były czasy gdzie prowadzący dbali o to aby słuchacze mogli sobie w miarę komfortowo nagrać na kasety wszystko co leciało :) .
Pozdrawiam poszukiwaczy nowych brzmień