Wskrzeszamy Fonomastera 76.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Piękny a możesz mi powiedzieć czy jak bym się zdecydował na robienie coś z obudową to idzie położyć na niej politurę czy może lepiej jednak zaopatrzyć się w fornir i zabejcować ładnie i zalakierować. Bo chyba to nie jest politura bo ja się na tym nie znam
Witam Koledzy forumowicze po długiej nieobecności.Widzę,że dyskusja rozgorzała choć trochę,więc jestem z tego powodu zadowolony.Gramofon poskładany,poklejona obudowa,wszystko umyte,ale-no właśnie jest parę ALE.Więc od początku.
Ale-1.Czy nacisk naszej wkładki to 2G,choć mogę się mylić ?
Ale-2.Jest coś nie tak z kompletem włączników prędkości "45,"33".Po włączeniu wzmacniacza do sieci,w.wysterowania idą w górę(żarówka spalona wiec wymieniłem).Włączam następnie start talerza i wybór prędkości,ale przycisk w.prędkości odskakuje(nie trzyma po wciśnięciu) i talerz staje.Dzieje się tak w obu przypadkach wyboru prędkości.Przytrzymanie któregokolwiek z nich utrzymuje prędkość talerza.Już tak blisko do końca jednak daleko,przez tą usterkę.Pomóżcie !!!
PS:Zdjęcia opublikuje jak gramofon będzie w pełni sprawny.
Pozdrawiam
Piękny a możesz mi powiedzieć czy jak bym się zdecydował na robienie coś z obudową to idzie położyć na niej politurę czy może lepiej jednak zaopatrzyć się w fornir i zabejcować ładnie i zalakierować. Bo chyba to nie jest politura bo ja się na tym nie znam
Politura była stosowana w odbiornikach radiowych z drewnianą obudową. Jest to roztwór szelaku ze spirytusem i ponoć jest mnóstwo zabawy z nakładaniem tego. Fonomaster zaś ma obudowę pokrytą fornirem, który (prawdopodobnie) był bejcowany (chyba że są gotowe odcienie) a potem lakierowany.
Witam Koledzy forumowicze po długiej nieobecności.Widzę,że dyskusja rozgorzała choć trochę,więc jestem z tego powodu zadowolony.Gramofon poskładany,poklejona obudowa,wszystko umyte,ale-no właśnie jest parę ALE.Więc od początku.
Ale-1.Czy nacisk naszej wkładki to 2G,choć mogę się mylić ?
Ale-2.Jest coś nie tak z kompletem włączników prędkości "45,"33".Po włączeniu wzmacniacza do sieci,w.wysterowania idą w górę(żarówka spalona wiec wymieniłem).Włączam następnie start talerza i wybór prędkości,ale przycisk w.prędkości odskakuje(nie trzyma po wciśnięciu) i talerz staje.Dzieje się tak w obu przypadkach wyboru prędkości.Przytrzymanie któregokolwiek z nich utrzymuje prędkość talerza.Już tak blisko do końca jednak daleko,przez tą usterkę.Pomóżcie !!!
PS:Zdjęcia opublikuje jak gramofon będzie w pełni sprawny.
Pozdrawiam
1. Nacisk wkładki to zazwyczaj 1,5 - 3g.
2. To są isostaty zależne. W listwie jest suwak, który blokuje przycisk po wciśnięciu, a dodatkowo przy tej listwie z boku jest taka sprężynka. Prawdopodobnie się ona odkształciła. Trzeba to wyjąć, nagiąć w kierunku wspomnianej wcześniej listwy i założyć z powrotem. Na pewno pomoże.
A to może z pomysłu politury się wycofam i kiedyś wymienię fornir i wybejcuje z późniejszą lakierką. A jeszcze takie pytanie bo G 601a ma zawieszenie na gumie i czy ktoś z was ma wiedzę jakie by tam można było zastosować sprężyny zamiast tego fabrycznego zawieszenia płyty montażowej. Może ma ktoś dokumentację G601b bo ten gramofon był zawieszony na sprężynach.
Witam po sporej nieobecności.
Gramofon już całkowicie poskładany,wypolerowany oraz wszelkie usterki zostały usunięte.Winą braku dojścia prądu był urwany przewód z trafa z tyłu płytki rozdzielczej.Po pierwszym uruchomieniu jednak nasuwają się wątpliwości."Granie igły" to rzecz normalna więc to mnie nie dziwi jednak prawy kanał ma przydźwięk sieciowy,lewy w porządku.Sprawdzałem pod Amatorem,eliminując uszkodzony wtyk DIN oraz kabel połączeniowy. Po dołączeniu kolumn do wzmacniacza wewnętrznego jestem pewien,że uszkodzenie jest albo na wkładce lub sam nie wiem gdzie.
Inne parametry jak smarowanie,regulacja obrotów są w jak najlepszym porządku gdyby ktoś pytał.Tak więc finiszujemy ale do mety jeszcze trochę. Jeśli jeszcze w tym pomoglibyście byłbym wdzięczny. Dzięki temu forum i ludziom tu będącym doprowadziłem Fonomistrza do stanu prawie-idealnego.
Pozdrawiam
PS:Zdjęcie podeślę w najbliższym czasie.
Wyjmij headshell z ramienia i wyczyść styki. Nieraz przez nie coś przerywa coś trzeszczy itp. To samo zrób na połączeniu wkładka - headshell po odłączeniu przewodów. Jeśli są lutowane, to tylko konektorki i trzpienie wkładki.










Jeszcze nie znalazłem okazji z fonomistrzem więc nie potrzebuje takiej obudowy :) Ale może ktoś inny się skusi.