[KLEXMIX] Co mam, co u mnie, co dziś psuję.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Brawo Ty :), trzeba ludzi uświadamiać. Czy słychać różnicę? Niestety tak, są to raczej subtelności, żadne tam przepaście w stylu "jak bym loudnes włączył". Może jestem już głuchy :(, może inni słyszą nie wiem, nie znam się ;).
Faktem jest że ludzie mają pomysły że ręce opadają i lepiej takiego klienta sobie odpuścić. Nic na siłę :).
Pozdrawiam.
W przypadku nowy vs nowy mogą być to rzeczywiście niuanse, ale nowy mkt/mkp vs stara rozjechana elwa czy inny Wego/Tesla to kosmiczna różnica, z marszu słyszalna bez wnikliwych analiz.
No bo jak nie może być różnicy, kiedy wymieniasz stary elektrolit który pokazuje już dla przykładu - 5 uF zamiast 2,2, i 7-10 omów zamiast okolic 0,1 - 0,2 oma... :-)
Miałem na myśli tylko i wyłącznie nowe. Stare elektrolity mnie nie interesują, wywalam na dzień dobry. W kolumnach to standardowe działanie. Chyba że mam duże pojemności np. 220uF, aczkolwiek uprzedzam klienta o tym fakcie. Można znależć kolubryny (Polnik) i wpakować jeśli jest miejsce. Czasami tak robię, rzadko ale jednak.
Co to za GDN z odwróconym zawieszeniem siedzi w tych "Fan 100"?
W internecie cisza na ich temat.
To prawdopodobnie głośnik Wharfedale.
W tonsilu go oznaczyli jako GDN 18/40, jestem bliski zweryfikowania informacji na jego temat, wszystko w swoim czasie. (Żaden element tego głośnika nie nosi znamion produkcji w tonsilu, żadna jego część nie występuje w innym przetworniku tonsil)
Podobny był w subwooferze Altus 80A, (18/40/4) tylko z membraną polipropylenową, nie mam zbyt wielu informacji o nim.
A sobie je wczoraj skończyłem dłubać, na razie owinę streczem i niech sobie stoją, może kiedyś znajdzie się do nich jakieś zastosowanie, niekoniecznie u mnie :-)
Troszkę info:
Budżetowy zestaw głośnikowy zbudowany na identycznej zasadzie jak zestawy ZgP w czasach PRL - Niskotonowe bez filtracji a przed GDW i GDWK po jednym kondensatorze. Prymitywne to, ale jakoś gra, na pewno nie męczą jak Altusy :D (Wytrzymałości elektrycznej za to, to proszę się nie spodziewać, głośniczki średniowysokie są bardzo delikatne elektrycznie...)
Zamysłem budowy tych zestawów, jak i późniejszych Fenixów I i II, było wykorzystanie nad stanu magazynowego głośników, i 'uklepanie' z nich czegoś taniego, te karłowate pre-Fenixy nowe kosztowały kilka stówek.
Poświęciłem im czas tylko dlatego, że są w stanie idealnym, i co w sumie z nimi zrobić, na części czy wyrzucić? Po co. Niech sobie grają u kogoś w garażu lub na działce. Nowe zawieszenia w basach oraz wymienione elektrolity na MKP. Wrzuciłem też trochę piramidek na górę i dół paczek, bo bida z wytłumieniem, i to w sumie tyle, nic więcej już w nie nie inwestuję :-)
Obudowy wyglądają na troszkę solidniejsze niż te Fenixowe, przód z wióru, boki MDF, a może to takie wrażenie, dawno nie miałem Fenixów...
Kolumny te były też częścią całego zestawu kina domowego serii 24, w skład której wchodził jeszcze sub, saty, i centralny, czyli kino zbudowane z tanich kundelków, umieszczę jakiś materiał z tymi dodatkami.
Wygladają ładnie.
To jakaś zasada w tonsilu była, ze ładne kolumny są średniej jakości :) .
A tutaj satelitki i centralny z tej samej linii co wyżej pokazane fenixopodobne wynalazki.
Cholernie wkurzał mnie ten goły wiór, tak wiem, że to zestawy przeznaczone do użytkowania z maskownicami, no ale nawet spod maskownicy prześwitywało.
Rurało mnie to mocno, musiałem odlakierować to matem. :-)
Saty mają tylko kondensator 1 uF przed wysokim, za to centralny ma normalną zwrotnicę, i to na lepszych elementach niż np. "drogi, ładny, ciężki" centralny z linii Focus, którego też aktualnie mam na stanie.
Naprawdę ładnie sie teraz prezentują. Ja nie potrafię słuchać z maskownicami. Słucham tak tylko jak się boję, że osoba która jest w tym samym pomieszczeniu mi może je uszkodzić.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 214
- 215
- 216
- 217
- 218
- 219
- 220
- 221
- 222
- …
- następna ›
- ostatnia »



















Nowy elektrolit za jakiś czas się zużyje, a mkt będzie wieczny, podstawowe kondensatory mkt są w bardzo dobrych cenach, tylko nie kupuje się ich na allegro i w sklepach audioDIY, bo tam sobie walą 300-400% marży przynajmniej...
Wymieniać szajs na szajs to się mija z celem.
Klient przynoszący sprzęt do naprawy płaci za MOJĄ RENOWACJĘ, na moich częściach, wg mojej 'szkoły', godzi się na cenę końcową lub nie, nie dopuszczam przynoszenia swoich elementów, z tym wyjątkiem, jeśli są po prostu dobre lub stosuję takie same.
Jeżeli ktoś przyniesie mi kolumny z jakimiś szajsowymi częściami, jak ostatni przykład A300 który pokazałeś, i jeszcze nalegałby na ich założenie, to po prostu nie zrobię takiej papraniny i koniec, bo nie podpiszę się pod taką robotą, niech szuka kogo innego.