Zakup Gramofonu.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Nie lepiej było kupić kabel 2RCA-DIN?
Też używam od kilku lat GS464 i nie narzekam. Wiadomo np. taki Daniel jest bardziej kultowy ale jeśli chodzi o dźwięk to raczej nie spodziewałbym się by był jakoś super lepszy.
Marian, przecież dźwięk gramofonu (pomijając wzmacniacz i kolumny) zależy prawie w 100% od wkładki i igły. Czy będzie to Daniel, czy GS-431, 464 czy inny GS czy też coś zagranicznego ze średniej półki, to tak naprawdę liczy się tylko wkładka i igła. Pomyślmy, przecież tak naprawdę, to żeby odtworzyć dźwięk z gramofonu nie potrzeba go włączać. Wystarczy (o ile pozwala na to konstrukcja) włączyć wzmacniacz, położyć płytę na talerz, opuścić ramię gramofonu i pokręcić ręcznie talerzem. Dźwięk mamy podany.
Teoretycznie masz rację ale zaraz ktoś może powiedzieć, że ramię, że przydźwięk mniejszy/większy i takie ble ble.
Ja, i zaś się zacznie :) :)
...przecież dźwięk gramofonu (pomijając wzmacniacz i kolumny) zależy prawie w 100% od wkładki i igły...to tak naprawdę liczy się tylko wkładka i igła...
Dziwna teoryjka...To do każdego ramienia można tak każdą wkładkę zadać??? Przykręcić to pewnie i tak, ważne jednak żeby grało jak najlepiej...
Bryner, upraszczam. Powiedzmy, że chodzi o typowy gramofon z wkładką MM czy MC o rozstawie montażowym w headshellu 0,5 cala. Resztę ustawimy przeciwwagą, wagą, szablonem kalibracyjnym itd. Jeśli w GS 464 z prostym ramieniem była MF-100 i w GS-431 z ramieniem "L" była też Mf-100, to daruj, ale dźwięk będzie taki sam dla większości słuchaczy. :)
Bryner, upraszczam
Aha.
Ale A. Einstein podobno mawiał: "Każda teoria powinna być prosta, ale nie prostsza niż potrzeba".
Oki, wycofuję się z dyskusji, bowiem zaczyna to przypominać walkę z koronawirusem, przy czym korona spadła, a wirus pozostał. :) :)
Paulus, a nie mówiłem (pisałem)? :P








Mój oryginalnie miał CINCH, lecz by współgrał z Toscą 303 zmieniłem go na DIN.
Obecnie u mnie na topie - G-603 Bernard