Wasze kasety, szpule, płyty
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Kminek dla dziewczynek - Reedycje brzmią gorzej, niż wydanie na kasecie. Jest to o tyle dziwne, że Piotr Kaczkowski posiada oryginalny zapis koncertu w doskonałej jakości - puszczał fragmenty w Trójce.
Takt po 94 postanowił pójść legalną drogą. Chyba większość oryginalnych kaset wydawanych na polski rynek produkowane były przez właśnie Takt. No i płyty cd również.
Edit.
Przykład na moich kasetach jedna piracka druga oficjalna. Dzielą je 2 lata a obie są wyprodukowane przez takt.
Nie mam kasety wydanej przez Takt. Ale jeszcze poszukam.
A tu taka ciekawostka niby: made in Germany, a TAKT.
Niby działają od 1991r.
https://www.takt.eu/historia-firmy/ Kasetka 1993r. czyli legalna.
Okładka legalna bo kaseta inna :)
Ale widzę rok wydania 95.
Jak okładka inna niż kaseta? Kasetę No Doubt mam z oryginalną wkładką tylko pudełko jest prostu pod samą kasetą.
Moim zdaniem nie ważne że kaseta była wydana przed 94 rokiem. I tak jest nielegalnym piratem w oczach prawa i tak. Ale że prawo nie działa wstecz to mamy co mamy. Podobnie było w Indonezji tylko że do 88.
Żeby nie było że mam bałagan w kasetach.
Wg. ich strony działają legalnie od 1991r.
A u nas prawo działa wstecz. Przekonałem się o tym.
Piractwo TAKT-u było legalne, bo ZAIKS to legalizował gdy brał swój haracz. W 1994 roku to się skończyło i TAKT musiał zmienić rodzaj działalności - stał się tylko podwykonawcą prawdziwych firm płytowych. Ale, że legalne po 94 roku płyty i kasety były kilkakrotnie droższe od piratów, to TAKT-owi nadal się to opłacało.
Kora i Maanam w stanie dającym się słuchać.
Lady pank niby oryginalny, a gra jakby został skopiowany na jakimś radiomagnetofonie. Kelly family okazało się bajką dla dzieci. Dwa Plus Jeden greatest hits - tyle że strona A kończy się bez rozbiegówki i utwór jest urwany mniej więcej w połowie. Emigranci jako tako, ale Proletariat wkładka jest tak przyklejona do etui że nie da się wyjąć mimo że kaseta w stanie dobrym, Bajm też gdzieś pływał. W najlepszym stanie kaseta Urszul i Anny Jantar, której chyba nikt nie słuchał. A reszta? Szkoda pióra.
A dopiero co pisałem, że kasety nagrane "oryginalnie" to lipa do kwadratu. Tego nie da się słuchać na dobrych deckach. Co najwyżej na Kapralu lub Maji ;).
Nawet te legalne z dobrych wytwórni ale nagrywane z poczwórną prędkością ( lub większą ) zapisu na przemysłowych kopiarkach, to z założenia nie może być dobre :( .
Więc dalej nie rozumiem czemu tu wklejacie to barachło ?
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 236
- 237
- 238
- 239
- 240
- 241
- 242
- 243
- 244
- …
- następna ›
- ostatnia »


















Smutne, że po likwidacji w 94 roku ozaiksowanego piractwa kasetowego (TAKT i inni), jakość kaset tylko spadła zamiast się polepszyć.
"Strona Polska nie jest zainteresowana rozwojem radiofonii UKF w omawianym zakresie" - pismo Ministerstwa Łączności PRL do strony czechosłowackiej, 1977.