Wasze kasety, szpule, płyty
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Dla mnie jedną z lepszych wersji to oryginalny master kwadrofoniczny 4.0 z 1973 roku zrobiony przez Alana Parsonsa, nie mylić z wersją surround 5.1 z 2003, która też jest bardzo dobra. Z tego co wiem to jak na razie został on wydany tylko w zestawie DSOFTM Immersion. Może dlatego, że miałem płytę w wersji SQ i mam do niej słabość. W czasach PRL'u miałem system kwadro w oparciu o dekoder SQ z Cezara, więc dawało to namiastkę dźwięku przestrzennego. To samo zresztą dotyczy płyty Wish You Were Here, która też była wydana w wersji SQ.
No ale jak chcesz prawidłowo słuchać tego miksu w wersji cyfrowej na głośnikach stereo? Master to jest akurat ten sam co zwykłego wydania.
Jeżeli chodzi o Stereo Quadrophonic - cztery kanały audio są nagrywane w dwóch kanałach płyty analogowej, można tego słuchać na zwykłym sprzęcie stereo. A zapis 4.0 o ile dobrze pamiętam też był zapisany w dwóch kanałach.
Już na tym forum było pisane.
Tylko gdzie?
No ale jak chcesz prawidłowo słuchać tego miksu w wersji cyfrowej na głośnikach stereo? Master to jest akurat ten sam co zwykłego wydania.
W moim przypadku odtwarzacz uniwersalny Oppo BDP-103 podłączony analogowo do starej Yamahy RX-V1600. Dwie duże kolumny z przodu, dwie mniejsze z tyłu. Bez subwoofer'a, bo przednie kolumny mają 12 calowe głośniki, które dobrze radzą sobie z niskimi tonami. W wersji 4.0 głośnik centralny jest wyłączony. O to dba Oppo. Całość gra zupełnie dobrze. Zarówno jak oglądam filmy jak i do muzyki surround. Do muzyki stereo z gramofonu, kaset czy taśm szpulowych, mam inny wzmacniacz, ale te same kolumny.
Jeżeli chodzi o Stereo Quadrophonic - cztery kanały audio są nagrywane w dwóch kanałach płyty analogowej, można tego słuchać na zwykłym sprzęcie stereo. A zapis 4.0 o ile dobrze pamiętam też był zapisany w dwóch kanałach.
Już na tym forum było pisane.
Tylko gdzie?
Wszystkie znane systemy kwadrofoniczne używane na płytach analogowych (SQ, QS/RM, CD-4, UD-4) są tak zrobione, że możesz je odgrywać na gramofonach stereo i nic nie tracisz. To co "leci" z kanału lewego to faktycznie jest suma kanałów lewy-przód i lewy-tył. W prawym jest podobnie: prawy-przód plus prawy-tył. Jak masz dekoder kwadro to na jego wyjściu masz cztery dyskretne kanały. Jest to analogiczne jak w przypadku słuchania płyty stereo na gramofonie z wkładką monofoniczną. Kanał lewy i prawy są sumowane.
Płyty nagrane w systemach SQ i QS/RM można odtwarzać przez Dolby Prologic system i jak masz cztery kolumny, to efekt przestrzenny jest OK. Przy czym QS/RM system działa tu lepiej niż SQ. Systemy CD-4 i UD-4 wymagają specjalnych dekoderów żeby odtworzyć cztery kanały.
Ja doskonale wiem jak działa kwadro, sam o tym tu nieraz pisałem. Tylko chciałem nadmienić, że jakakolwiek próba odtwarzania miksu 4.0 jako zwykłe stereo powoduje, że tracimy to co jest zapisane w tylnych kanałach. Więc jaki sens słuchać muzyki, gdzie świadomie się czegoś pozbawiamy?
Poza tym, jaki sens tu mieszać coś o winylach, skoro pytanie dotyczyło wersji CD.
Nie, zapis 4.0 o którym tu była mowa wcześniej, DS'a z Immersion Box na Bluray, to jest cyfrowy zapis czterech kanałów oddzielnie. Każdy kanał jest osobną ścieżką.
W moim przypadku odtwarzacz uniwersalny Oppo BDP-103 podłączony analogowo do starej Yamahy RX-V1600. Dwie duże kolumny z przodu, dwie mniejsze z tyłu. Bez subwoofer'a, bo przednie kolumny mają 12 calowe głośniki, które dobrze radzą sobie z niskimi tonami. W wersji 4.0 głośnik centralny jest wyłączony. O to dba Oppo. Całość gra zupełnie dobrze. Zarówno jak oglądam filmy jak i do muzyki surround. Do muzyki stereo z gramofonu, kaset czy taśm szpulowych, mam inny wzmacniacz, ale te same kolumny.
To nie jest odpowiedź na zadane pytanie. Powtarzam jeszcze raz - cztery rozdzielne ścieżki wychodzą ze źródła, a do głośników docierają tylko dwie przednie. Jak chcesz prawidłowo odtworzyć takie nagranie? Bo ja podpowiem - nie jest to możliwe.
Ja doskonale wiem jak działa kwadro, sam o tym tu nieraz pisałem. Tylko chciałem nadmienić, że jakakolwiek próba odtwarzania miksu 4.0 jako zwykłe stereo powoduje, że tracimy to co jest zapisane w tylnych kanałach. Więc jaki sens słuchać muzyki, gdzie świadomie się czegoś pozbawiamy?
Poza tym, jaki sens tu mieszać coś o winylach, skoro pytanie dotyczyło wersji CD.
Nie, zapis 4.0 o którym tu była mowa wcześniej, DS'a z Immersion Box na Bluray, to jest cyfrowy zapis czterech kanałów oddzielnie. Każdy kanał jest osobną ścieżką.
Na tym samym Bluray'u masz tą samą wersje zapisaną jako stereo więc masz wybór. Tak samo jak ten SACD co masz na zdjęciu. Chcesz słuchać stereo to wybierasz wersje stereo a jak chcesz 5.1 to wybierasz 5.1.
To nie jest odpowiedź na zadane pytanie. Powtarzam jeszcze raz - cztery rozdzielne ścieżki wychodzą ze źródła, a do głośników docierają tylko dwie przednie. Jak chcesz prawidłowo odtworzyć takie nagranie? Bo ja podpowiem - nie jest to możliwe.
Dla chcącego nic trudnego. Wszystko zależy na czym się to odgrywa. W tym wypadku wystarczy tzw. RCA splitter. Włączasz go do gniazdek FL i FR i do kanału lewego we wzmacniaczu stereo. Oraz FR i SR do kanału prawego. I masz sprawę załatwioną. Sprawdziłem, u mnie działa.
Kaf.
Nowoczesne odtwarzacze miksują wszystkie ścieżki do dwóch kanałów więc nic nie tracimy ze ścieżki dźwiękowej przypisanej kanałom efektowym.
Wally.
W swoim odtwarzaczu nie musisz używać żadnych kabelków do zmiksowania kanałów, wystarczy ustawić w menu że używasz tylko kanałów przednich i odtwarzacz sam wmiksuje wszystkie ścieżki do kanałów przednich czyli FR i FL.
Dla przykładu moja płyta CD i SACD.
Warstwa SACD zawiera kilka utworów w troszkę rozbudowanej wersji w stosunku do warstwy CD. Wersję mulltichanel można słuchać w stereo.
Kaf.
Nowoczesne odtwarzacze miksują wszystkie ścieżki do dwóch kanałów więc nic nie tracimy ze ścieżki dźwiękowej przypisanej kanałom efektowym.
Wally.
W swoim odtwarzaczu nie musisz używać żadnych kabelków do zmiksowania kanałów, wystarczy ustawić w menu że używasz tylko kanałów przednich i odtwarzacz sam wmiksuje wszystkie ścieżki do kanałów przednich czyli FR i FL.
Płyta CD i SACD.
Warstwa SACD zawiera kilka utworów w troszkę rozbudowanej wersji w stosunku do warstwy CD. Wersję mulltichanel można słuchać w stereo.
Oczywiście, że można to wszystko zrobić w ustawieniach. Niemniej jednak w starszej generacji odtwarzaczy DVD można zrobić to na poziomie kabli.
Inna opcja to ustawienia we wzmacniaczu AV. Tam też można przestawić wszystko na stereo. W moim przypadku to nie ma sensu bo wzmacniacz AV używam tylko do filmów i muzyki kwadro/surround. Do stereo mam wzmacniacz stereo, bo dla mnie gra on lepiej.
Z tego co pamiętam, to niektóre systemy qudro z płyt winylowych to rozgryzał system pro logic, ale igła musiała być ze szlifem shibata
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 281
- 282
- 283
- 284
- 285
- 286
- 287
- 288
- 289
- …
- następna ›
- ostatnia »













Mike Oldfield wydał kilka płyt w różnych systemach kwadrofonicznych. Tubular Bells można było mieć w systemach SQ, CD-4 i UD-4. Hergest Ridge, Ommadown i Exposed już tylko w SQ. Do tego jeszcze była składanka Boxed (trzy pierwsze płyty plus album Collaborations), która też była w wersji SQ. Ostatni album, który jest dostępny w wersji DVD (surround 5.1) to Return To Ommadown. Od kilku lat poluję na wersje Blu-ray Tubular Bells 50th Anniversary Edition. Niestety jest bardzo trudno dostępna. Egzemplarze z Ebay chodzą po $170 USD.