Wasze kasety, szpule, płyty
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Mój MDS-442 nie bardzo lubił kasety Fuji - dźwięk płaski, bez basów i wysokich, o niebo gorszy od dźwięku prosto z CD czy prosto z radia.
Z tymi taśmami w kasecie to różnie bywało
Jamam taką i ciągle się zastanawiam czy nie podróbka. Jedyna Fuji z żółtą rozbiegówką.
Dźwięk OK. Tyle że to nagrania z radia. Składanka.
Kupiłeś tą kasetę jako nową czy od kogoś? Bo wyraźnie widać że taśma przekładana. Szpulki są basfa. Może być że taśma przełożona jest z innej kasety.
Tak wygląda moja.
Kupiłem w sklepie w folii ktorą widać na zdjęciu w pudełku.
Też inne moje są takie jak na twoim i moim wcześniejszym zdjęciu.
Basf nie miał żółtych rozbiegówek.
Gdzieś tu wcześniej było mówione i są foty rozbiegówek Basfa.
Rozbiegówki Basfa nie są ale szpulki tak. Ja bym podejrzewał że sklep w którym kupowałeś te kasety, podmieniał taśmy na własne z kaset do duplikacji. Już widziałem takie rozbiegówki w pirackich kasetach. Po co? Nie wiem po co miałby tak oszukiwać kupujących. Ale raczej z fabryki coś takiego by nie wyszło. Przynajmniej nie od Japończyków.
Już raz wcześniej chyba pokazywałeś kasetę z innymi szpulkami niż powinny być.
Kilka dni temu kupiłem zestaw kilku nowych kaset C60. Cena 20,99 za sztukę. Nie wiem jakiej produkcji i chyba nie chcę się dowiedzieć :) Istotne jest to, że pozyskałem nową taśmę do naprawy kilku fajnych kaset. W niektórych taśma była już zajechana różnymi zdarzeniami, wadliwym działaniem toru przesuwu. Wykorzystałem samą taśmę, sklejając ją z oryginalnymi paskami rozbiegowymi. Jest nieco cieńsza, bo nawój nowej ma mniejszą średnicę, niż starszej. Nagrałem kompilację utworów używając magnetofonu M7020. Miałem pewne obawy, ale jestem ogromnie zadowolony! Nic nie zanika, niski poziom szumu, daje się w pełni wysterować. Ciekawostką jest precyzyjnie odmierzona długość taśmy. Równe 90 metrów, bo czas przewijania jednej strony wynosi dokładnie 30 minut i kilkanaście sekund. W starych kasetach, przeważnie jest około 32 minut na stronę. Toteż przygotowując kompilację utworów, pozwoliłem sobie na delikatny "wybieg" do 31 minut, co skończyło się urwaniem końcówki utworu. Musiałem zmodyfikować zawartość do 29 minut i 45 sekund. Wszystko ładnie się nagrało. Polecam te kasety. Wygląd dość kontrowersyjny, ale taśma znakomita!
Stare ale dobre kasety. To sa już generacje z połowy lat 80 tych, gdzie nawet takie "najtańsze" żelazo dawało mega zadowolenie przy nagrywaniu w porównaniu ze stilonem czy orwo.
A że takie najtańsze nie było, bo za dolary tylko mozna było nowe kupić, to szanowało się taką kasetę i nagrywało tylko najlepsze kawałki lub płyty.
Do tej pory mam takich kilka i po włożeniu do decków unitry nic więcej nie trzeba, aby cieszyc się dobrej jakosci dźwiekiem.
Co innego bardziej wyrafinowane decki zachodnie, one potrzebowały lepszej jakości kaset aby wydobyć z nich swój potencjał. Potencjał często nieodbiegający od magnetofonów szpulowych lub późniejszych CD.
ja wtedy do nagrań pojedynczych utworów kupowałem kasety 60 min. a do nagrywania płyt 90 tki.
60 tki dlatego, że warstwa nośnika na nich była/jest grubsza i łatwiej/lżej się przewijały.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 316
- 317
- 318
- 319
- 320
- 321
- 322
- 323
- 324
- …
- następna ›
- ostatnia »





















Z tymi taśmami w kasecie to różnie bywało
Jamam taką i ciągle się zastanawiam czy nie podróbka. Jedyna Fuji z żółtą rozbiegówką.
Dźwięk OK. Tyle że to nagrania z radia. Składanka.
-. .. . / .-.. .. -.-. --.. / -.. -. .. --..-- / ... .--. .-. .- .-- / -... -.-- / -.. -. .. / ... .. ..-.. / .-.. .. -.-. --.. -.-- .-.. -.-- .-.-.-