Czy znacie kolumny Tonsil Bolero 300?
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Nie Dali, tylko Jamo, Bolero 200 to klony Jamo Concert 7.
I to akurat słaby przykład ciekawego BP tonsilowskiego, bo one nie mają jakiejś specjalnej kultury, i wkurzają wysokimi w najbardziej popularnej wersji.
kasuję. Klexmix mnie uprzedził
Ok, Jamo- to było dawno temu i mogłem pomylić, jednak o tonsilowskich band-pass'ach zdania nie zmienię. Kicha na maxa.
Bo nie słyszałeś tych najlepszych, b200 to 92 rok, (3 lata po Jamo) zestawy sub sat też są w miarę wczesne, to pierwsze kroki w tym polu. Tango 150 bazowały na Isophonach Ontario, czy też Fuego, (ale tam był podwójny bas)
Tango 200, Classic 1 czy Bolero 300 to zupełnie inna estetyka, i Tango z tych trzech pozycjonuję najniżej.
Czyli w pełni potwierdza się teza o braku umiejętności, czy też możliwości Tonsila do skonstruowania właściwych głośników do konkretnych zastosowań, skoro do trudniejszych konstrukcji byli zmuszeni kupować głośniki od fachowców w branży.
Jakie kupowanie?
Tylko w Bolero 300 masz Visatony, reszta jest na polskich głośnikach opracowanych przez Tonsil, a to, że niektóre konstrukcje były zerżnięte z już istniejących, to inna para kaloszy. :-)
(Nie liczę Bolero 200 Exclusive które ostatnio prezentowałem, na DSM 25FFL, bo temat jest marginalny, i pewnie więcej mamy wszystkich palców, niż zrobiono tych zestawów)
Visatonów trochę posądzali do swoich kolumn- było kilka w wersji "lux" , gdzie na wysokich były Visatony. To świadczyło też o tym, że ludzie Tonsila byli świadomi tego, że i ich wysokotonowce do wysokiej ligi nie należały.
Takie były czasy, że komuchy skąpiły funduszy, bo głośniki to towar luksusowy ;) i do życia nie są bezwzględnie potrzebne. Aż w końcu Tonsil się przestał rozwijać, a kto się nie rozwija, ten się cofa. I tak mu się upadło po raz pierwszy, potem drugi, a teraz to już tylko cień został dawnego Tonsila...
Visatonów trochę posądzali do swoich kolumn- było kilka w wersji "lux" , gdzie na wysokich były Visatony. To świadczyło też o tym, że ludzie Tonsila byli świadomi tego, że i ich wysokotonowce do wysokiej ligi nie należały.
Takie były czasy, że komuchy skąpiły funduszy, bo głośniki to towar luksusowy ;) i do życia nie są bezwzględnie potrzebne. Aż w końcu Tonsil się przestał rozwijać, a kto się nie rozwija, ten się cofa. I tak mu się upadło po raz pierwszy, potem drugi, a teraz to już tylko cień został dawnego Tonsila...
Sprostowanie - te "komuchy" nie skąpiły funduszy, bo zależało im na krajowej produkcji, żeby mniej importować ze strefy dolarowej, ale żeby mogli tam eksportować za zachodnią walutę. Problemem było podejście pracowników w większości zakładów w PRL - "czy się stoi, czy się leży..."
Kto pracował w takich zakładach wie o czy mówię.
--> porlick - zdziwiłbyś się , jak A140 potrafią fajnie zagrać pod warunkiem popracowania nad nimi. Pisałem już Ci o tym, ale jesteś do nich uprzedzony więc dyskusja w tym temacie jest bezcelowa.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- następna ›
- ostatnia »










90%, jeśli nie więcej, zestawów glośnikowych brzmi lepiej od A140, bo to przykład, jak NIE należy konstruować kolumn.
Daaawno temu, kolega, mający właśnie te "wytwornice lomotu", przyszedł obejrzeć kolumny, które wtedy kupiłem, czyli Radmory LS-10. Posłuchaliśmy paru znanych mu doskonale kawałków, jak sądził, ale okazało się, że z moich dwudrożnych, niedużych paczek na głośniku 16cm i jedwabnej kopułce, słychać było znacznie więcej muzyki.
Po kilku dniach od tej wizyty, Altusy sprzedał i był szczęśliwy :)
Co do band pass'ów od Tonsila- jeszcze nie słyszałem, by któryś zagrał w akceptowalnej jakości. Miałem zestaw Sub-sat 1, to było bardzo przygnębiające przeżycie. Słuchałem mocniejszego S-s 2, też bas się wlókł, choć nieco mniej. Bolero 200- podobnie, do tego wokale brzmiały, jakby z ktoś miał katar. Może parcie na zmniejszenie pudła Tonsilowi nie wychodziło, bo nie potrafili skonstruować głośników, które w tego typu obudowie zachowałby niskie opóźnienia grupowe?
Dali jakoś to wychodziło, a Bolero jest przecież zerżniete prawie w 100% z jednej konstrukcji Dali, różni się tylko kształtem rury bass-reflex, pisali nawet o tym w jednym z numerów "Od radio do audio" (później tytuł skrócono do "Audio"), tylko używając łagodniejszego terminu- "wzorowano się". :D
Mam nawet ten numer gdzieś w piwnicy, ale nie każcie mi szukać.