Świszcząca litera S i SZ - gramofon G-8010.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Spróbuję wieczorem zrobić zdjęcie, bo teraz nie mogę złapać ostrości.
Cóż, święta, święta. Dobrze, że już się kończą 😂
Pozdrawiam
Grzesiek
To na pewno nie jest kwestia takiej czy innej głoski ludzkiej mowy. Po prostu zniekształcone są wysokie tony - na pewno taki sam problem masz z dźwiękami dzwonków, talerzy, skrzypiec, trąbek, itp.
Otóż niekoniecznie. Często zdarza się, że wszystko w instrumentarium brzmi dobrze, a głoska "s" w wokalu szeleści jak diabli.
Panowie, poczekajmy zmianę igły i paska. A potem na wnioski Kamila. Do nowego roku powinno się wyjaśnić ;-)
Jestem już w posiadaniu nowej igły. Pierwsze wrażenie - jest zdecydowanie ostrzejsza. Stara też nadal jest dość ostra, ale nowa jednak bardziej.
Drugie wrażenie - świszczenie jest mniejsze. Nie zniknęło całkowicie, ale jest lepiej - tak już może zostać, jest to poziom akceptowalny. Na jednej płycie zniknęło całkowicie, na kilku innych jest mniejsze. Problem i tak dotyczy tylko kilku płyt z ponad stu, wiec bardziej stawiam tu na winę nagrania płyt niż mojego sprzętu.
Dodatkowo nowa igła lepiej brzmi na starych, zużytych płytach na których świszczenia nie było, ale głosy były przytłumione - teraz wokale są wyraźniejsze i łatwiej zrozumieć słowa. Na płytach w lepszym stanie nie słychać za bardzo różnicy.
Tak więc - jest trochę lepiej. Świszczenie spadło do akceptowalnego poziomu. Na razie posłuchałem tylko fragmentów kilku piosenek nie dłużej niż 2 minuty w sumie, bo wciąż nie mam paska, poza tym muszę tą igłę jeszcze wykalibrować, ustawić wagę itd - dodali mi nawet szablon na kartce do kalibracji. Co prawda po niemiecku :D Ale połapię się o co chodzi.
Starej igły nie będę wyrzucał, bo też brzmiała bardzo dobrze, choć nieco gorzej - widać, że już była nieco zużyta. Zostawię jednak ją sobie, bo grała na tyle dobrze, że jeszcze może się przydać.
Na początku gdy zamontowałem nową igłę prawy kanał przestał grać. Po powrocie do starej też nie grał. Podociskałem kabelki we wkładce i się naprawiło - mam nadzieję, że na stałe, widocznie coś się poluzowało.
I to na razie tyle - nadal czekam na dostawę paska. Stary mam ochotę wygotować we wrzącej wodzie z ciekawości, czy to mu pomoże - zrobił się za luźny, przez co talerz rozkręca się bardzo powoli, a jak już się rozkręci to gra za szybko - to przez to, że silnik się na nim ślizga. Spróbuję wygotować, i tak będę miał za chwilę nowy, a może stary uda się jeszcze poprawić :)
W każdym razie dzięki za podpowiedzi.
a jak już się rozkręci to gra za szybko - to przez to, że silnik się na nim ślizga.
Straszliwe słuszny wniosek.
Pozdrawiam
Grzesiek
No i bardzo dobrze. Za bardzo tej wkładki z igłą nie skalibrujesz. Ustawisz nacisk, antyskating i nic więcej. Z uwagi na brak podłużnych wycięć, przy dwóch stałych otworach w headshellu, masz dostępną tylko jedną, sztywną pozycję wkładki. Te szablony dodawane do zakupionych igieł są na ogół źle wydrukowane. Są po prostu za małe i nawet szpindel talerza przez otwór szablonu nie przechodzi, bo dziurka za mała. No chyba, że masz inaczej.
Tak więc, wyważyć ramię (rozumiem, że wiesz jak to zrobić), ustawić nacisk igły i ustawić antyskating. To wszystko.
I to na razie tyle - nadal czekam na dostawę paska. Stary mam ochotę wygotować we wrzącej wodzie z ciekawości, czy to mu pomoże - zrobił się za luźny, przez co talerz rozkręca się bardzo powoli, a jak już się rozkręci to gra za szybko - to przez to, że silnik się na nim ślizga.
Jak już zauważył Grzesiek, to jest błędne rozumowanie. Jak pasek się ślizga, to muzyka będzie grała wolniej nie szybciej. Talerz nie rozkręca się wolno z powodu luźnego paska. Do poprawy kondycji gumy dobrze jest użyć środka do konserwacji opon samochodowych. Czy sprawdzi się to w przypadku paska? Spróbować warto. Jak już będziesz mieć ten nowy pasek, zrób test ze starym.
https://unitraklub.pl/porada/17230
Zobaczymy. Faktem jest, że po czyszczeniu paska jest gorzej - przeciągałem go przez szmatkę nasączoną alkoholem i zostawił sporo syfu, ale prawdopodobnie przy okazji się rozciągnął - w końcu ma ponad 30 lat - i pojawiły się problemy, które opisałem (wolniejsze rozkręcanie się talerza przy jednocześnie zbyt szybkiej prędkości maksymalnej nawet na najmniejszej wartości pokrętła).Gołym okiem widzę, że ma za dużo luzu. Poza tym z tego co wyczytałem w internecie:
"One of the most common reasons for records playing too fast is incorrect belt tension. If the belt is too loose, it will cause the platter to spin faster than it should."
Nie wiem czy to prawda - w internecie sugerują, że ciaśniejszy pasek to wolniejsze obroty silnika i wydaje się to logiczne, w każdym razie wszystko na to wskazuje - trzeba było nie ruszać :D Wolniejsze rozkręcanie talerza to nie wina silnika, bo widać, że on od początku zasuwa na pełnych obrotach, tylko pasek się ślizga na nim i koło wolniej nabiera pędu (około pół minuty do pełnej prędkości, wcześniej jakieś 10 sekund). Zobaczymy jak będzie z nowym, w najgorszym razie trzeba będzie przykręcić nieco potencjometr wewnątrz obudowy.










A masz jakieś lepsze źródło niż Allegro, gdzie kupić pasek, żeby nie trzeba było nic ustawiać? I tak już go zamówiłem, więc zobaczymy - opinie ma dobre - ale dobrze by było wiedzieć na przyszłość.
Igła z przodu ma mniej więcej taką samą ostrość co z boku. Spróbuję wieczorem zrobić zdjęcie, bo teraz nie mogę złapać ostrości.