Kącik winylowców Unitromaniaków
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Może ja się na tym nie znam. Piszesz o Marantzu, że dźwięk taki sobie, czyli TEAC rozumiem daje lepszy dźwięk. Wg mojego rozumienia tej kwestii, to o jakości dźwięku z gramofonu decyduje wkładka i igła w dobrym stanie. Gdybyś przełożył wkładkę z TEAC-a do Marantza, to Marantz zagra tak, jak TEAC :)
Niestety nie. Znaczenie ma tez pudełko w którym znajduje się gramofon. Marant generował dziwny szum, cichu bardzo, może dlatego że był w plastikowej obudowie? Znaczenie ma też ramię, rezonans tegoż ramienia, stabilność obrotów talerza. A może i kable które znajdują się w ramieniu? W każdym bądź razie Marantz grał głównie tak jakbyś ustawił equalizer w pozycji smutku.
Czyli głównie średnicą. Oczywiście bas był ale taki dosyć monotonny mało dynamiczny w porównaniu do TEACa. Można powiedzieć że grał niewiele lepiej niż kompakt klasy średniej. Można w necie znaleźć testy robione przez audiofilskie periodyki. Poczytaj sobie, z testem marantza zgadzam się w 100%.
Muszę kupić nową igłę.
https://audio.com.pl/testy/stereo/gramofony/3073-marantz-tt5005
https://audio.com.pl/testy/stereo/gramofony/3143-teac-tn-3b
Ok. Jasna sprawa. Mi Ten TEAC też pasuje, choć powiewu luksusu (nawiązując do recenzji w Audio) w nim nie odczuwam. Wygląd ok, ale ten malowany plastik wokół podstawy ramienia mogli zastąpić metalowym elementem, wykonanym z aluminium, tak jak rozetka funkcji.
I z granitem. Wtedy kosztuje 5 tysi.
Bardzo poprawia dźwięk lepsza igla niż zakupiona razem i zewnętrzny wzmacniacz gramofonowy. No i jak doświadczyłem znaczenia ma to na czym stoi.
PS.
Ale największy wpływ na dźwięk ma plyta. Ale ciii....
Nie mówcie nikomu.
U mnie akurat w tym TEACU mam Shure M44MB i jest ok. Zielona AT leży w szufladzie, choć czasem dla zabawy też ją zakładam. Przy Shure Radmor 5102 dosyć mocno daje czadu (oczywiście w ramach jego możliwości) przy gałce głośności na 3. Żeby ten sam poziom głośności uzyskać z AT-VM95E potencjometr wzmocnienia musi być już na 5.
Właśnie bardzo lubię gramofony bez automatyki i takim jest TEAC, ale funkcja podniesienia ramienia po zakończeniu odtwarzania mogłaby być. Gdy nie zdążę wyleźć spod prysznica to igła niemiłosiernie przez parę minut
drze po jałowym rowku, co mi wysoce zawadza.
PS Jestem szczęśliwy. Wczoraj po 10 godzinnej podróży z międzylądowaniem wytarabaniłem się z ciasnego Boeinga 737 cały i zdrowy. Lekko nie było i nie chodzi o sam lot, bo ten przebiegł spokojnie.
paulus60
Mnie się zdarzało wytarabanić z Iła 18 przed laty wielokrotnie.
To były atrakcje.
A generalnie od jakiegoś czasu staram się nie latać.
Ja akurat lubię, choć kiedyś nie przepadałem. Jakoś tak na starość mi się odmieniło. Poza tym, gdy człowiek chce w życiu zobaczyć coś więcej niż własną okolicę wliczając w to macierzysty kontynent, to innej opcji nie ma. Za długimi rejsami statkami nie przepadam. Góra to prom do Karlskrony a i tak oka nie zmrużę.
Do Szwecji się napływałem do Ystad i Karlskrony.
W latach osiemdziesiątych to był klimat.
Ale po Heweliuszu nie pływam w nocy.
Paulus. Słuchalem Shure na Onkyo z lat 80'. Shure ma wysokie napi|cie. Jak na wkladke. Świetna dynamika. A ja myślę o zakupie wkładki Ortofon Concorde Red. Słuchalem. Świetna do Depeszów, Kraftwerku czy rocka. Będzie premia, to się skuszę.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 66
- 67
- 68
- 69
- 70
- 71
- 72
- 73
- 74
- …
- następna ›
- ostatnia »










TT5005 - ładny. Mnie się podobał, ale dźwięk taki sobie. Nawet po wymianie kabli na lepsze niż te zamontowane na stałe firmowo.
Mojej żonie Marantz się nie podobał.
Nic jej nie mówiłem i kupiłem TEACa. Przez dwa tygodnie nie usłyszałem od żony żadnego komentarza.
Zapytałem czy zauważyła że zmieniłem gramofon?
Zauważyła, ale nic nie mówiła bo ten ładniejszy
.:)
-. .. . / .-.. .. -.-. --.. / -.. -. .. --..-- / ... .--. .-. .- .-- / -... -.-- / -.. -. .. / ... .. ..-.. / .-.. .. -.-. --.. -.-- .-.. -.-- .-.-.-