Kącik winylowców Unitromaniaków
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Marantz nie niszczył płyt. Mial bdb. wyważona igłę Audio-Techica AT91.
Pelen automat i w tej cenie niezły dźwięk. Pierwszy jaki widzialem podobny do TT5005 to była Audio-Techica 366 , lub podobnie.
Moj Artur też nie zniszczył mi płyt.
Dbałem o igłę. Mam ok. 100 płyt z epoki Artura i graja bdb. Oto kilka kupionych jako nowe w tamtych latach.
A jaki nacisk wkładki miałeś ustawiony? Bo coś mi się kojarzy, że w instrukcji napisane było, że 6 gram powinno być. Niektórzy podobno ustawiali 3 gramy, ale nie wiem, czy to nie odbijało się na jakości odtwarzania. Chodzi mi w tym miejscu o gramofon typu Artur, Emanuel. Pioneer PL990 zalecany nacisk miał opisany jako 2,5-4,5 gr. W każym razie tego typu gramofony jakoś mnie nie przekonują. Zresztą to nie tylko moja opinia, że to drapaki. Pozdro.
W Arturze było aż 4,5 (zważone), ale to było wymagane przez rodzaj wkładki. A teraz mam 2,6gr.
Instrukcja obsługi płyty winylowej:
https://unitraklub.pl/temat/29334?page=32,36#comment-143204
Dopuszcza aż 15gr!
W Arturze było aż 4,5 (zważone), ale to było wymagane przez rodzaj wkładki. A teraz mam 2,6gr.
Instrukcja obsługi płyty winylowej:
https://unitraklub.pl/temat/29334?page=32,36#comment-143204
Dopuszcza aż 15gr!
Oj nie! Chyba szelakowej. Nikt mnie nie przekona, że gramofon typu Artur czy Emanuel to dobry sprzęt. Jakość dźwięku z wkładki piezo ma się nijak do wkładki magnetoelektrycznej. Choćby na sprzęcie Accuphase czy Nakamichi itp. Ale, jak to mówią, wolnoć Tomku w swoim domku. Pozdro.
Instrukcja wyraźnie pisze o odtwarzaniu płyt długogrających i drobnorowkowych, więc na pewno nie chodzi tu o płyty szelakowe.
A widzieliście gramofon GE 56, o którym piszą w tej instrukcji dotyczącej obsługi płyt? Czy można go porównać do współczesnego sprzętu. I widzieliście rok produkcji tego gramofonu? Interpretacja tego co się czyta ważną rzeczą jest.
Nacisk 4-6 g dla wkładki piezo nie jest niczym dziwnym. To konieczne, by rozruszać sztywne listki piezoelektryczne, choć zdarzają się też pieziaki, którym wystarczają 3g, np Dual CDS-560, o ile dobrze pamiętam symbol. To też normalny nacisk dla igły wkładki dla DJ, tym razem MM, jak choćby Ortofon Concorde, czy OM , ale z igłami dedykowanymi dla DJ, bo w tym przypadku nacisk zależy wyłącznie od zawieszenia igły, a generator nie ma z tym nic wspolnego. Płyta winylowa to wytrzymuje, jednak odtwarzana pieziakiem, czy igłą dla DJ, będzie miała znacznie krótszy żywot. I nie chodzi tu o nacisk, bo to drugorzędne, lecz o igły sferyczne, które bardzo ryją środkowe partie zbocza rowka- o wiele mocniej, jak igły o lepszych szlifach.
@JERRY
Doskonale wiem kiedy ten gramofon był produkowany (druga połowa i końcówka lat 50. XX w.). Również doskonale radzę sobie ze zrozumieniem treści instrukcji, której widoczna tu wersja została zatwierdzona do druku w 1962 roku. Gramofon GE-56 (zastosowany też w gramofonie Karolinka) konstrukcyjnie niewiele się różni od późniejszych mechanizmów używanych w urządzeniach typu np. Bambino. Wyposażony w dwie szafirowe igły, w tym jedną do odtwarzania płyt drobnorowkowych, czyli najnormalniejszych w świecie płyt winylowych, których słuchamy do dziś. Płyty takie wdrożono do produkcji w 1948 roku, więc w latach 50. był to już normalnie stosowany i znany nośnik.
Oczywiście, że można ten gramofon porównywać do współczesnych tanich urządzeń wyposażonych we wkładki piezoelektryczne. Co do zasady działania nic się nie zmieniło. Zmienił się głównie wygląd. O kwestiach typu nowocześniejsze silniki czy sposób przeniesienia napędu nie wspominam, bo niczego to nie zmienia w kontekście zasady działania gramofonu z wkładką piezoelektryczną.
Moja przygoda z płytą winylową trwa 60 lat bez roku.
W swojej płytotece posiadam płyty które siłą rzeczy były odtwarzane na "adapterze" jak to się wtedy mówiło z użyciem wkładki piezo, bo innych po prostu nie było.
Istotną kwestią było ostrożne obchodzenie się z ramieniem i wymiana w miarę regularnie wkładek.
Ale ta zasada dzisiaj też obowiązuje.
Na podstawie mojego doświadczenia mogę śmiało stwierdzić, że poprawnie używany gramofon z wkładką piezo nadaje się nie tylko do słuchania pocztówek i nie jest żadną szlifierką jak twierdzą ci, którzy z nim nigdy nie mieli do czynienia.
A taka opinia głoszona jest powszechnie.
Oczywiście, że dzisiaj w większości gramofonów mamy do czynienia z wkładkami, które nie wymagają dużych nacisków i co istotne możemy wybierać do woli.
Ale nie dajmy się zwariować teoriami nie popartymi praktyką.
W myśl takich teorii powinienem wyrzucić wszystkie płyty, których słuchałem na Tranzystonie?
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 70
- 71
- 72
- 73
- 74
- 75
- 76
- 77
- 78
- …
- następna ›
- ostatnia »










Dla ciekawskich przekrój wkładki dwucewkowej VM firmy Audio Technics czyli AT-95,AT-VM95,AT-91..
UNITRA Tylko i Wyłącznie nostalgicznie..rocznik 1967..elektronika i automatyka to mój zawód.Moje "dzieła" służą ludziom w Europie,Ameryce północnej,Afryce, Australii,Azji.