Stop dewastacji!
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Ja jakoś tak w moich Radmorach zawsze miałem na stanie tuner AM.
Bogato wyglądało.
No i tuner 5422 posiadał własny głośnik czyli było to radio bez UKF.
Do dzisiaj żałuję, że nie kupiłem magnetofonu do 5412 i teraz to się zrobił spory wydatek.
Jak projektowano Radmora z serii 51 to nawet nie myśleli, że później będą do niego jeszcze tworzyć tuner AM, dlatego właśnie pojawił się zdublowany zakres fal długich.
W ogóle nie tworzono tego amplitunera jako część zestawu wieżowego.
W ogóle nie tworzono tego amplitunera jako część zestawu wieżowego.
Bo do niego miał pasować któryś ze szpulowców (Koncert?) i gramofon z Foniki w drewnianej skrzynce (Daniel? Adam?). CDeków wtedy nie znano.
Jakoś tak przykro się patrzy na urządzenie, z którego wykorzystana została tylko obudowa, a wszelkie pozostawione przyciski czy pokrętła to jedynie "wydmuszki"
Jakoś tak przykro się patrzy na urządzenie, z którego wykorzystana została tylko obudowa, a wszelkie pozostawione przyciski czy pokrętła to jedynie "wydmuszki"
Lepiej tak, jak oddać do PSZOKu.
Ale 5102 miał AM. I do niego właśnie był chyba dodatkowo 5122. Czyli długie się dublowały.
Serii 54xx nie znałem. Tu jak widać konstruktorzy uznali za słuszne wywalić AM z ampli, skoro jest oddzielny tuner AM 5421 czy 5422
Niestety Radmor 5412 miał tylko 4 stacje na preomacie. To jakiś paradoks, bo 51xx (chronologicznie starszy) miał ich aż 8. Były pomysły nawet na tym forum, by wykorzystać obudowę z 5422 do tunera FM z programatorem. Np. zamiast tego "świecidełka", które i tak nic nie wnosi.
Wykorzystując przyciski do rozszerzenia ilości mozliwych do zaprogramowania stacji, a pod szybką wyświetlacz do dodatkowego dekodera RDS, można by było znacząco uaktualnić Radmora za pomocą takiej przystawki.
A ja lubię mojego Radmora, który jest ze mną od nowości i nie czuję potrzeby przerabiania go na aparat do wąchania grochu.
Choćbyśmy jakichkolwiek cudów dokonywali to nie będzie przeczyszczał bez przerywania snu.
Dzisiaj , jak ktoś chce może kupić za grosze przyzwoity sprzęt.
I nie trzeba psuć takich reliktów przeszłości.
Pamiętam jak przed laty Junaki masowo przerabiano na "czopery".
Aktualnie historia zatoczyła koło i idzie walka o powrót do oryginału.
A popularne motocykle poszły do huty.
Polskie motorowery z PRL-u kosztują krocie bo jest duży popyt, a brak surowca.
Do "Motorynki" produkuje się większość części.
Ramy, obręcze aluminiowe błotniki bagażniki.
Oryginalny musi być silnik.
A trzeba było nie wywalać na złom za parę groszy.
Odnośnie PSZOKA, to wszelki polski sprzęt opatrzony logiem "Unitry" wraca na rynek w taki lub inny sposób.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 394
- 395
- 396
- 397
- 398
- 399
- 400
- 401
- 402
- następna ›
- ostatnia »














5412 nie miał długich, miał tylko UKF.
Miał je 5422 właśnie.