Kącik offtopowy - rozmowy wszelakie.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Mówi się: 35 (do setki).
Moja teściowa tak właśnie mówiła :))
Karmazynowy Król?
Oczywiście :-)! Tak dokładniej to Królewski Karmazyn, ale to szczegół...
Rzecz jasna, Epitafium głosem Grześka Jezioro.
Jestem miło nastrojony, nie sądziłem, że ktoś pamięta te teksty Petera Senfielda. Docenione podówczas, był wymieniany w składzie zespołu na płytach, choć nie słyszałem, żeby na czymś grał.
Okazały się jakby ponadczasowe, że nie powiem prorocze.
P.S.: kiedyś w "Życiu Warszawy" (taka peerelowska gazeta codzienna, mocno pachnąca PZPR-em) przeczytałem w >programie radiowym< taki kwiatek: "13:45 - gra grupa Kinga Crimsona".
I niech mi ktoś powie, że słynne "Igrajet kamanda pinka fłojda" to mit...
Kreciku, jak w Trójce chyba w "Muzycznej Poczcie UKF", nie przypomnę sobie kto to powiedział, ale był to radiowy prezenter muzyczny: "A teraz zespół Pinka Flojda, płyta umaguma". Dokładnie tak jak napisałem, gość tak to powiedział. Oprócz doskonałych prezenterów, mieliśmy tez takich ..........
Piszesz "chyba", więc jakaś granica błędu jest. Jeśli mówić o Muzycznej Poczcie UKF, to prowadzącymi tę audycję w tamtych latach (podejrzewam 70', "Ummagumma" to 1969 r.) mogli być Marek Gaszyński, Piotr Kaczkowski, Witold Pograniczny, Dariusz Michalski i Wojciech Mann. Wybaczcie, ale żadnego z nich nie podejrzewam o takie matołectwo. To profesjonalni, wykształceni dziennikarze muzyczni. Jeśli taki tekst o Pinku Flojdzie pojawił się na antenie ówczesnej Trójki, to najwyżej w formie żartu a nie dowodu na indolencję intelektualną któregoś z dziennikarzy. W Trójce nie pracowali idioci. Znając specyficzne poczucie humoru Wojciecha Manna, to ewentualnie on z w/w dziennikarzy mógł to powiedzieć.
Też się z tym cytatem już conajmniej w połowie lat 70. spotkałem, traktując to raczej jako żartobliwą legendę radiową, coś takiego jak rzekoma zapowiedź w czeskim radiu "Budè spivať polska skupina Budka Suflera, v češtině to znamená Skoukany Chlopiček." ;)
Tak mnie się wydaje że to było: " Komando Pinka Flojda".
A to nie był ten sam redaktor ktory zawsze rono mówił:
"Moje usta mówią: szósta".
Usta i szósta kojarzą mi się znacznie ciekawiej, ale milczenie jest złotem.
Edgor, dobrze kombinujesz, z tym że nie było to "komando", tylko "kamanda" - od ruskiego "каманда"(drużyna, zespół).
To była zwykła szydera, bo Ruski zapowiadali ich: "Igrajet kamanda Pinka Fłojda"
Jank - literówka :)- "команда" nie "кaманда" :).
Faktycznie, to drużyna. Zespół w znaczeniu grupy muzycznej to bardziej "aнсамбль".
Tak w ogóle to sobie myślę (to wyłącznie moje zdanie), że tego typu cytaty to bardziej coś w rodzaju urban legend, niż faktycznie mające miejsce wypowiedzi. Tak często się z nimi stykaliśmy, że w końcu nasze umysły przyjęły to za pewnik i nieraz jesteśmy przekonani, że na pewno słyszeliśmy to w radiu (w radio - jak kto woli).
Cytat Krecik:
"Tak dokładniej to Królewski Karmazyn, ale to szczegół..."
Jesteś pewien Andrzeju? Moim skromnym zdaniem to jednak "Karmazynowy Król" a nie "Królewski karmazyn". Sugerowałby to też utwór "In the Court of the Crimson King".
Gdyby przyjąć "Królewski karmazyn", to nazwa brzmiałaby raczej "King's crimson" czy "Royal Crimson". To wyłącznie moja opinia. Nie traktujcie tego w kategoriach mentorskiego tonu, bo tak nie jest. Po prostu takie mam spostrzeżenia :)
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 201
- 202
- 203
- 204
- 205
- 206
- 207
- 208
- 209
- …
- następna ›
- ostatnia »











Grzegorz Jezioro, więc jako Niuniek rzecze. "Epitafium". Trudno nie pamiętać jak się ma 65 (prawie) na osi.
„I stąd wiemy, że Ziemia ma kształt banana”