Kącik offtopowy - rozmowy wszelakie.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Ale w sumie mają rację, bo jak mam przewrócić wszystkich stojących pasażerów i ich poturbować, to wolę rozwalić takiego psełdo kierowcę. Już miałem taki jeden przypadek.
@2405S, trudną pracę masz. Coś tam maleńko o tym wiem, bo sam próbowałem ogarniać taki sprzęt. Ale dawno, łatwiuteńko było w porównaniu do dzisiejszej rzeczywistości miejskiej.
Dbaj o wypoczynek, nie przejmuj się za bardzo byle czym, na ameby drogowe i tak by Ci skrzynki pestek do AK47 na jeden dzień nie wystarczyło.
Dasz radę jakby co przez boczne okienko machnąć granacikiem ? To może zadziałać gdy wieść się rozniesie, że kierowcy KM się nie pier...lą w tańcu ;-).
A wy jak oceniacie Spotify
Pan redaktor jak i również pani pisząca książkę zapomnieli, że Spotify to przede wszystkim biznes. Jako spółka akcyjna, firma jest zobowiązana do podnoszenia wartości akcjonariuszy. I jako taka robi to nieźle (w ostatnich 12 miesiącach akcje ich wzrosły od 198 USD do 463 USD). Więc z punktu widzenia biznesu spółka działa świetnie. W związku z tym, nikt nie będzie się wychylał i zmieniał strategii, bo niektórzy mają inną wizję. Osobiście nie używam tego serwisu, bo jako człowiek starej daty lubię nie tylko słuchać muzyki, ale też trzymać w rękach koperty płyt czy pudełka kaset/CD. Niemniej jednak znam wiele osób, które praktycznie tylko słuchają Spotify. Czy to w domu czy też w samochodzie. Znajdują tam wszystko co potrzebują i to im wystarcza. Poza tym istnieją inne serwisy streamingowe, więc nie można oskarżyć Spotify o monopol, przynajmniej na razie. A teraz krótka dygresja, kto pamięta jakie motto miało Google, gdy powstało i co z tego zostało?
A wy jak oceniacie Spotify
Już wcześniej gdzieś wspominałem jak dla mnie wygląda spotify z stronny słuchacza, da się lepiej i w podobnej cenie.
Patrząc na jakość, płacę 22pln na miesiąc za tidala i mi to starcza, można słuchać z telefonu jak z walkmena;D
Przy komputerze też wychodzi to wygodniej kiedy chce mieć większą selekcję "pod ręką"
Poza tym to preferuj zgrywanie kaset/szpul no i oczywiście płyty.
Za to z ciekawszych rzeczy Już jako muzyk, muszę przyznać że szkoda gadać, jakiś czas temu wprowadzili nowy zasady co do wypłacania tzw "royalties".
Wszystkie utwory poniżej tysiąca odsłon dostają... zero! A więc tak z około ~150 nagrań które mam opublikowane zarabiam z trzech może czterech ;D
A to co wpada to też szkoda gadać, sytuacja wygląda podobnie na większości streamingów, na ten moment ogółem może wykręciłem 20-30k odsłon na większych platformach (głównie spotify) i zarobiłem ~25 dolarów (bez żadnych podatkow I innych;D)
Jak ostatnio patrzyłem na jedną odsłonę wychodzi ~0,003 centa (na spt) zależy od również od regionu słuchacza.
Wiele razy też się trafiło kilka dodatkowych zer po przecinku.
A ja twierdzę że jakby usunąć z uberów i podobnych, zagranicznych kierowców, i zakaz poruszania się samochodów z ukraińską rejestracją, to było by bezpieczniej na ulicach. Oni nie zważają na żadne przepisy w warszawie, a jak trąbie to mają jeszcze pretensję. Jestem kierowcą autobusu miejskiego i brakuje mi tylko pługu aby zmiatać ten gnój z drogi. Policja olewa to co robią psełdo kierowcy w/w korporacji, zresztą sami policjanci mi mówili żeby w razie co nie hamować tylko walić.
Zgadzam się z Tobą w 100% z tymu uberami i podobnymi. U nas coraz to jakiś Murzyn coś wywinie, często nawalony. Ale zauważyłem że i czasami kierowcom MPK w jeździe "nie przeszkadza" sygnalizacja świetlna, co jestem w stanie zrozumieć i biorę poprawkę na "duże fajerki"bo im jest trudniej przebić się przez korki. Na szczęście operatorzy monitoringu nie są upierdliwi u mnie w mieście i dopóki nic się nie stanie to nic się nie dzieje. Drogówka też w miarę się nie czepia byle czego.
A kiedyś za małolata bardzo chciałem być kierowcą Berlieta PR110 - jak one się kołysały. Albo Ikarusa przegubowca. :)
Ale w sumie mają rację, bo jak mam przewrócić wszystkich stojących pasażerów i ich poturbować, to wolę rozwalić takiego psełdo kierowcę. Już miałem taki jeden przypadek.
Nie zapominaj o jednym. Prawdziwy dobrze wyszkolony kierowca ma pewne odruchy, których nie da się uniknąć, a w każdym razie jest to bardzo trudne. Jak ktoś ci zajedzie drogę, to instynkt nakazuje mózgowi wysłać informację o uniknięciu zderzenia i hamujesz, albo starasz się wyminąć idiotę. Te odruchy to błogosławieństwo i przekleństwo jednocześnie, bo czasem chciałoby się kogoś skasować.
Ale w sumie mają rację, bo jak mam przewrócić wszystkich stojących pasażerów i ich poturbować, to wolę rozwalić takiego psełdo kierowcę. Już miałem taki jeden przypadek.
Nie zapominaj o jednym. Prawdziwy dobrze wyszkolony kierowca ma pewne odruchy, których nie da się uniknąć, a w każdym razie jest to bardzo trudne. Jak ktoś ci zajedzie drogę, to instynkt nakazuje mózgowi wysłać informację o uniknięciu zderzenia i hamujesz, albo starasz się wyminąć idiotę. Te odruchy to błogosławieństwo i przekleństwo jednocześnie, bo czasem chciałoby się kogoś skasować.
Tylko że ja mam stare odruchy:
- najszybciej opuscić skrzyżowanie, zjechać z ronda ...
a tu bach, droga rowerowa (trzeba mieć oczy na słupkach)
trzeba hamować bo śmiga szaleniec na hulajnodze
O czym Wy piszecie? o jakich piratach, słuchacie programów piętnujących kierowców, oglądacie kanały yutubowe, telewizyjne, wyciągacie błędne wnioski.
A czy przypadkiem nie jest tak aby nas wydoić z ostatniego bejma. Zaostrzyć przepisy i zaraz w miastach będziemy jeździli 40.
Radar a właściwie foto pułapka zlokalizowana w środku dużego miasta, na drodze z sześcioma psami po trzy w każdą stronę, to co to jest? komu ma to służyć?
Zaraz za takimi konstrukcjami wszyscy przyspieszają, hipokryzja czy głupota a może sposób zarabiania. A media piętnują jak to kierowcy zapie..lają po mieście i aby czymś się podeprzeć dają relację z wypadku na trasie łazienkowskiej.
Przemieszczam się po Polsce i znam większe miasta. Ścieżki rowerowe to katastrofa spowalniająca ruch, przejścia dla pieszych bez sygnalizacji świetlej kolejna pułapka, jeszcze do niedawna kierowcy hamowali gwałtownie w momencie zobaczenia pieszego w okolicy przejścia i kolizja gotowa. Na szczęście, ktoś doczytał i wyjaśnia, pieszy nie ma pierwszeństwa dochodząc do przejścia czy stojąc przed, a jedynie na przejściu.
Było takie skrzyżowanie, "sławetne" słynęło z godzinnych korków na czterech kierunkach, taki stan rzeczy a raczej dobry biznes trwał 30lat, nie zarzyna się kury znoszącej złote jaja.
Nie powtarzajmy za zmanipulowanymi mediami.
Polscy kierowcy nie są idiotami i trzeba do nich strzelać, jakieś dziwne kary wymyślacie rodem z II wojny.
Większość to przypadki które są i będą się zdarzać, przepisy mają ułatwiać a nie jak obecnie utrudniać ruch drogowy, celowo stwarzać sytuacje niebezpieczne. Nie wspomniałem o pułapkach projektantów struktury drogowej.
Podobne słowa słyszałem od znajomego, którego uważam za pirata drogowego .
"Komu przeszkadza że jadę 80 w srodku miasta? Mam extra samochód, a nie jakiegoś Poloneza! Że pieszy wszedł na pasy? Przecież jade lewym, a on dopiero wszedł na prawy" itp.
Ja jestem za foto radarami (nie foto-pułapkami bo takie też bym zlikwidował ) i wysokimi mandatami (nie we wszystkich przypadkach)
Ile mam pkt? Zero .
Mam prawko od 1998r. i nigdy nie miałem mandatu.
Wkurza mnie też tolerancja na przekroczenie prędkości do 10 km/godź.
Niech podniosą dozwoloną prędkość o te 10 .
A ścieżki rowerowe?
No cóż, też mnie szlag trafia.
No i na rowerzystów nie wiedzący kto i kiedy ma pierwszeństwo.
https://citoodszkodowania.pl/pieszy-zblizajacy-sie-i-zatrzymujac...?
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 225
- 226
- 227
- 228
- 229
- 230
- 231
- 232
- 233
- …
- następna ›
- ostatnia »















Policjanci to niech się nie mędrkują, bo ostatnio to zaliczają jako formacją niekończące się pasmo porażek.
Nie wspominam o Magdalence czy Papale bo to odległe sprawy.
Wśród nowych z ostatniego roku jest tego wystarczająco dużo.