Kącik offtopowy - rozmowy wszelakie.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Exactly (genau, gründlich). :))
I tak to na UK (nie United Kingdom) odbywają się krypto-korepetycje z języków obcych :-)...
To te Psary skąd odchodzi łącznik przez p.o. Starzyny dalej Szczekociny do Kozłowa?
Chyba wiem, z czym Ci się te miejsca kojarzą. Nie tylko Tobie :-( [*]
Mam w pamięci kilka słynnych utworów z mniej-więcej tamtego okresu, ale nie przypominam sobie ich z LP3. Na przykład "Idź precz" Perfectu, choć w tym przypadku obcięcie liczby głosów do mniej niż połowy jest zrozumiałe ;-).
Pamiętam też chyba pierwszy utwór Maanamu, "Hamlet". Z LP3 także go nie kojarzę, chyba był dużo wcześniej.
Możecie przypomnieć jeszcze kilka nieśmiertelnych kawałków z lat '82-'83 i późniejszych, które gościły na pierwszych trzech miejscach LP3 ?
Chyba nie ma na forum tematu w którym można porozmawiać na luzie o rzeczach niezwiązanych z tematyką forum (oprócz czatu na dole). Więc postanowiłem, że taki założę. Temat oczywiście w świetle regulaminu, żadnej polityki i ogólno-religijnych wtrąceń, a szczególnie obrzucania się błotem.
Panowie jeśli chcą, mogą w kolejności odpowiednio jeden po drugim skopiować swoje offtopowe posty z tematu "Co dzisiaj kupiliście?" dotyczące kolekcji swoich samochodzików, by zacząć temat.
(My nie mamy mocy przenoszenia postów na tym forum, bo nie ma tu takiego modułu)
A to moja laleczka
A to moja laleczka
No trzeba przyznać, że robi wrażenie. Ja po swojej TS350 nawet zdjęcia nie mam.
EDIT:
Jakby ktoś chciał posłuchać to moja audycja dziś o 21:00 w Radiu Bohema :)
https://bohemaradio.panelradiowy.pl/radio
Na pierwsze wydanie listy i na Trojkę trafiłem przypadkiem. Wrażenie na mnie zrobił utwór Vangelisa z Andersonem . I Vangelis już u mnie zagościł na stałe.
Radyjko Asia, słuchaweczkę też miałem.
Nagrywałem na Thomsona (identyczny z MK122). Najpierw przez mikrofon, a potem w serwisie RTV na Gibalskiego (o ile dobrze pamiętam) miły pan zrobił mi przejściówkę z jacka na DIN. Słychać było z głośnika magnetofonu. Nie "zanotowałem" że lista ma być co tydzień i codziennie nasłuchiwałem czy będzie.
Sam kiedyś byłem pod wrażeniem jak usłyszałem u siostry na zodiaku U2 i inne - zwłaszcza że na moim wyposażeniu był MK122 jak sami wiecie ze "wspaniale" brzmiącym głośnikiem (ale dołu od niego nie można było wymagać) a teraz młodzi ludzie ekscytują się "extra muzyką" prezentowaną przez głośniczek wielkości 2PLN z telefonu albo słuchawkami-pierdziawkami ... słuchanie muzyki upada ... Jeszcze bardziej mi ręce opadły jak na "YT" jakiś "audiofil" chwalił się nabytkiem w postaci wzmacniacza lampowego (nic szczególnego kolejna wersja układu Williamsona) , ale źródłem dźwięku był ... smartfon ... b/k ...
Trochę bez sensu takie narzekanie w stylu "kiedyś to było, młodzi się nie znają"
Nie deklasowałbym tak mocno współczesnych urządzeń. Smartfon (no może niekoniecznie najtańsze ryżowe modele) ma dobry tor audio, gra i tak znacznie lepiej niż najlepszy magnetofon. Wystarczy dobre źródło, np. pliki FLAC.
Podobnie głośniki bluetooth, które dzięki sztuczkom z membranami biernymi i procesorami DSP mocno poszły do przodu pod kątem dźwięku. Modele z miniaturowymi głośnikami może nie zrobią dyskoteki w pokoju, ale przy cichym słuchaniu zaskakują. Śmiem twierdzić twierdzić, że taki przenośny JBL ze średniej półki wielkościowej gra kilka razy lepiej niż papierowe kolumny Unitry klasy "popularnej" z epoki. Niejedne słuchawki pchełki będą miały lepsze brzmienie niż czterdziestoletnie nauszne zabytki. W obu przypadkach pomijam tu modele nastawione głównie na tłuczenie basem, bo to akurat patologia.
Problem jest raczej w muzyce. Wystarczy posłuchać współczesnego rapu. Dźwięk skompresowany, bas przesterowany w standardzie, talentu wokalnego nie stwierdzono.
Jedno mogę natomiast przyznać - współczesne amplitunery KD klasy konsumenckiej mają zazwyczaj czyste, ale dość płaskie, mało dynamiczne brzmienie Na tym polu stare urządzenia zdecydowanie górą.
Cyt D>
"Śmiem twierdzić twierdzić, że taki przenośny JBL ze średniej półki wielkościowej gra kilka razy lepiej niż papierowe kolumny Unitry klasy "popularnej" z epoki."
Nie zgodzę się z tym. Mój syn (18l.)też nie. Ma dużego i małego "Dżejbiela", a gra na sprzęcie Unitry i głośnikach z "epoki"
O tyle fajne te JBLe że można je łączyć ze sobą w pary (stereo), kwartety, sextety i mają potęgę dźwięku. Jakość nawet z dobrego pliku w porównaniu do Radmora 5100 i kolumn Unitry wypada słabo. Bas podbity, bez zróżnicowania, cienka średnica i mało ostra góra.
A z ciekawości, jakie kolumny stanęły z nim w szranki? :)
Słyszałem JBL Flip/Charge i tam całkowicie mogę się zgodzić, bo one faktycznie brzmiały mułowato. Te większe modele (to się nazywało chyba Xtreme?) całkiem podobały mi się pod kątem dźwięku.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 37
- 38
- 39
- 40
- 41
- 42
- 43
- 44
- 45
- …
- następna ›
- ostatnia »

















U mnie lista i "Trójka" na "Giewoncie" do tego MK232p tak od 1987 roku. Ale pamiętam że z trójki tak nie nagrywałem jak z dwójki. Jednym z pierwszych nagrań jakie doskonale pamiętam, to "Some Hearts Are Diamonds" Chris Norman i "Tora Tora Tora" Numero Uno :D Kochałem te utworki i mam do nich sentyment.
U ciotki to już "amator 3" z kolumnami ZgP 20-8-062. Ależ to dudnienie wtedy mi się podobało! Dla mnie jak nie dudniło, to nie był sprzęt. Na szczęście "amator" którego często miałem przyjemność słuchać, miał tego w sam raz i ze sporym zapasem. Któregoś sobotniego poranka na "Trojce" właśnie, na tym "amatorze" usłyszałem pierwszy raz "With Or Without You" U2. Z tym basem "amatorowym"... no bajka wtedy. Człowiek nastoletni to słyszy wiecie... pełne pasmo, nie jakiś tam wycinek :D