Kącik offtopowy - rozmowy wszelakie.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Wracając do wpisu #523 https://unitraklub.pl/temat/30391?page=52#comment-133586 z tego tematu - udało mi się w cudowny sposób (uszkodzony komputer ot tak zaczął z małą pomocą startować...) odzyskać dane z padniętego komputera, w tym między innymi programy obsługi interfejsów. Skopiowałem je na znacznie młodszy komputer, ale wyposażony jeszcze w port LPT, któremu to przestawiłem tryb pracy na normal i... wszystko działa.
Pozdrawiam
Grzesiek
Mamy tu gdzieś wykaz użytkowników Forum? Zapomniałem nick, a chcę nawiązać do Kolegi, mającego w nicku "FSO".
znalazłem dwa niki, Krzysiekfso, Krzysztofson
szukasz w rozwijanej liście Czat(18), różnie to działa, raz wyszukuje tylko w śród aktywnych innym razem inaczej.
Najpewniej to KrzysiekFSO. Ma w awatarze logo żerańskiej fabryki.
Do rzeczy. W swojej "karierze" kierowcy miałem kilka produktów FSO w postaci samochodów Polonez. Generalnie raczej je sobie chwaliłem, bo były wygodne, jak na tamte czasy (lata 80 -90) prowadziło się je bardzo przyjemnie no i wtedy Polonez to było naprawdę coś. Oczywiście zdawałem sobie sprawę z ich mankamentów, ale zalety przeważały. Poza tym po zakończeniu przygody z Fiatem 126p to była naprawdę luksusowa i superkomfortowa fura.
Tyle wiadomości ogólnych.
W 1993 roku rozpoczęto produkcję Poloneza w wersji towarowo - osobowej, służącej m.in. jako karetka pogotowia. Do pozbawionego dachu nadwozia Poloneza Caro dołożono nadbudówkę z tworzywa i powstał Polonez... no właśnie. W 1993/94 nie mial on jeszcze nazwy.
Napisałem list do ówczesnego dyrektora FSO Pana Andrzeja Tyszkiewicza z propozycją nazwy dla tego pojazdu taką, aby kojarzyła się z Caro, a jednocześnie sugerowała, że auto służy też do przewozu towarów. Wysłałem też projekt graficzny napisu nawiązujący do charakterystycznej naklejki "Caro" wzbogacony o literę "g". Ostatecznie tego projektu graficznego nie zastosowano, ale.... otrzymałem od dyr. Tyszkiewicza list z podziękowaniem i zapewnieniem o dołożeniu starań by moja propozycja nazwy dla pojazdu była rozważona (miałem też propozycję by sedana nazwać "Trefl" lub "Pik" - zwyciężyło "Atu", też karciany termin). Tak powstał Polonez Cargo. Oczywiście, na taki pomysł mogło wpaść wiele osób, ale jakiś tam mały wkładzik w tę nazwę mam :).
W załączniku list z FSO. Niestety, inne nie zachowały się w moim domowym archiwum.
Tyle wspomnień. :)
PS Od utraty tych wspomnień chronią mnie alter ego moich dawnych Poldków. Na półce. W skali 1:43. :)
Też jeździłem Polonezem, jedyny duży mankament to niedobór mocy. Z wyprzedzaniem było cienko i nie do końca bezpiecznie. Dopiero drobne modyfikacje układu zapłonowego doprowadzały silnik w pobliże deklarowanych 75 (82? - to chyba nieco później) kuców i wtedy już dało się jakoś podróżować z duszą na jej właściwym miejscu.
Pamiętacie, skąd się wzięła nazwa "Polonez"? Bo że jakaś łajba wcześniej dostała taką, to w wyniku plebiscytu w TV, czy nie w "Ekranie z bratkiem"?
Popatrz, nie pamiętałem, że do półtoratonowego nadwozia wkładano jeszcze słabszy motorek :-O!
Miałem długo dwa wczesne 125p z tymi silnikami, ogólnie byłem zadowolony, tylko ręce ciągle niedomyte. Tam naciągane 50 koników (chyba polnych ;-)) też było trochę cienko. Ale kto by w tamten czas marudził...
Masz rację, Poldek wtedy to już była niezła fura. Jak na postoju TAXI stał taki nie na początku kolejki, to i tak pierwszy odjeżdżał :-).
Mój sąsiad nadal jeździ Polonezem, chyba już 15 lat go zarzyna i... nadal jeździ i sobie chwali. Na co dzień, nie od święta, po tutejszych wertepach sporo, wcale go nie oszczędza. Wizualnie nówka sztuka nie śmigana. Zapytam, ile już nim nakręcił, ale raczej powyżej 150kkm.
Cóż, pewnie ci chodzi o użytkownika CaroLBN. Gościa już tu dawno nie widziałem.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 52
- 53
- 54
- 55
- 56
- 57
- 58
- 59
- 60
- …
- następna ›
- ostatnia »


























Przylominam że o 22.00 wasza, audycja w Radiu Bohema :))
Unitra jest jak fasolki wszystkich smaków... Nigdy nie wiesz na co trafisz...