Unitra ZRK M9108 - nieprawidłowe napięcie zasilania silnika
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Z tego schematu wynika to, o czym pisałem. Uszkodzony kondensator elektrolityczny C100 lub uszkodzony kondensator ceramiczny C101 mogą powodować byt duże obciążenie i zaniżenie napięcia zasilania silnika. Mogą, ale nie muszą, bo winien może być sam silnik.
Sprawdziłem kondensator C101, wygląda na to, że w ogóle przestał przewodzić.
Kondensatory nie powinny przewodzić prądu stałego. Jeżeli przewodzą, są uszkodzone. Im większa upływność kondensatora tym gorzej.
No i tutaj odzywa się mój brak wiedzy na temat elektroniki ;) Zmierzyłem jego pojemność miernikiem ale wynosi ona 0 nF, jestem pewien, że pomiar był prawidłowy, ponieważ wcześniej w ten sam sposób sprawdzałem inne kondensatory i wyniki były poprawne.
Najprostszą i najskuteczniejszą metodą będzie wymiana silnika.
Proszę zwrócić uwagę że w silniku jest układ scalony odp. za regulacje właśnie obrotów (to pewnie jakiś UL 1901 )
Przy padnięciu scalaka może być zwiększony pobór prądu- stąd spadek napięcia i brak regulacji obrotów.
Mały potencjometr montażowy na płytce też lubi paść ale przy jego usterce nie było by spadku napięcia aż takiego.
Silniki SILMY lubiły padać od taki ich urok.
Wystarczająco jasno wyjaśniłem, że silnik jest tylko jednym z elementów całego zespołu silnika, a opinie o tym, że Silmy padały na potęgę brały się i nadal biorą się stąd, że mało kto zadaje sobie trud diagnozy problemów z silnikiem.
UL1901 nie będzie działał właściwie przy zaniżonym napięciu lub zbyt dużym obciążeniu ze strony silnika (suche tulejki łożyskujące wirnik, wypracowane tulejki, wykruszone gumy i ukośne ustawienie silnika), ale także z powodu tego, że kondensator elektrolityczny zamknięty w ciasnej obudowie razem z grzejącym się silnikiem wysycha i ze względu na rosnąc upływność staje się coraz większym obciążeniem. Kondensatory ceramiczne przywierają ze względu na to, że są podatne na zawilgocenie.
Z mojego doświadczenia mogę napisać, że niewielkim nakładem pracy można większość z wadliwie działających silników w tych magnetofonach naprawić.
Silniki Silmy lubiły padać?
Te silniki mają 40 lat niekiedy intensywnej eksploatacji.
Tak więc siłą rzeczy mają prawo ulec zużyciu.
Wszelkie chińskie pseudo silniki wytrzymają znacznie krócej przy eksploatacji okazjonalnej.
Natomiast z punktu widzenia osoby prowadzącej legalną działalność w zakresie naprawy sprzętu RTV regeneracja takiego silnika wiąże się ze sporym ryzykiem naprawy nieudanej.
Pomijam już kwestię wiedzy i umiejętności manualnych oraz staranności i precyzji jaka przy takiej naprawie jest niezbędna.
Tak więc ekonomia przemawia za tym aby kupić chińczyki na azjatyckim portalu bez cła po 8 zł za sztukę, dowalić 1000% marży plus 50zł za wymianę i tym samym nawet wystawiając fakturę na 130 zł zarobić na szybko 100zł.
I nawet jak ów chiński silnik padnie i klient pojawi się z reklamacją, wymiana kolejnego to koszt silnika 8zł.
W przypadku amatora, który ma chęć w ramach politechnizacji podjąć próbę naprawy takiego zespołu silnika należy to traktować odmiennie.
Bo satysfakcja z naprawy wykonanej samodzielnie z pozytywnym rezultatem jest znacznie cenniejsza niż owe 130 zł.
A w razie niepowodzenia zawsze pozostaje w odwodach chińska byle jakość za przysłowiowe kilka złotych .
Stan silnika można w dużym przybliżeniu ocenić bez rozbierania zespołu silnika. Luzy na wybitych łożyskach ślizgowych da się wyczuć. Duże opory podczas prób obracania też można wyczuć. Bez problemu można się zorientować, że gumy stabilizujące pozycję silnika z zewnętrznej obudowie są wykruszone. To wszystko można sprawdzić nie demontując ani nie rozkręcając silnika, trzeba tylko zdjąć pasek napędowy, a sprawdzenia dokonywać przy wyłączonym zasilaniu.
Drugim krokiem jest wypięcie wtyczki silnika z płyty magnetofonu i zasilenie zespołu silnika z zasilacza warsztatowego. Możemy sprawdzić sprawność regulacji obrotów przy właściwym napięciu zasilania, możemy zmierzyć prąd pobierany przez zespół silnika (silnik plus płytka regulatora obrotów).
To wszystko jest do sprawdzenia w kilka minut.
Luzy wynikające z wytarcia tulejki łożyskującej przez oś silnika od razu kwalifikują silnik do wymiany.
Co do silników SILMY
W mojej opinii lubiły padać, są często źródłem problemów z obrotami w gramofonach np BERNARD.
Nawet DIORA w ostatnich magnetofonach serii 500 700 stosowała japońskie silniki MABUCHI , na export też dawali importowane.
Co do układu UL1901
W załączniku nota UL1901
Zasilanie od 3,8V do 18V z którego scalak robi Uref= 1,5V wiec zaniżone napięcie nie powinno wpływać na prawidłową pracę UL1901 ,zwrócić proszę uwagę, że tam jest tez wzmacniacz operacyjny i tranzystor do sterowania obrotami silnika i tu może być (ale nie musi) usterka.
Ważny jest też kondensator podłączany do 11 nóżki który odpowiada za kompensacje.
Kolega co naprawia magnetofon pisał że nie jest za mocny w elektronice.Dla niego najwygodnij byłoby po prostu wymienić silnik.
Zawansowany elektronik wymieni kondensator C101 jeśli stracił pojemność, poradzi sobie też z wymianą UL1901-osobiście obstawiam że winny będzie UL1901.








Tutaj jest schemat regulatora dla M8010
Układ jest taki sam jak w M9108.
Ja się nim podpieram.
https://unitraklub.pl/plik/28268