Unitra ZRK M9108 - nieprawidłowe napięcie zasilania silnika
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Trochę długo mi zajęło skompletowanie odpowiednich części zamiennych (kondensatorów) do silnika ale w końcu udało się je wymienić. Problem ze zbyt niskimi obrotami zniknął jednak silnik lubi sobie przyspieszyć lub zwolnić w losowych momentach. Dodatkowo zauważyłem że element na załączonym zdjęciu okropnie się grzeje, po około 30 minutach działania parzy przy dotknięciu.
jednak silnik lubi sobie przyspieszyć lub zwolnić w losowych momentach.
Jeżeli to ten https://unitraklub.pl/temat/32170?page=2#comment-140359 z tego postu, to ten Chiński typ tak ma.
Kolega raczej naprawił regulator obrotów silnika Silmy.
Chyba najrozsądniej będzie wymienić silnik na inny. Widziałem artykuł na tym forum na ten temat więc będę się nim wzorował i zobaczymy efekty.
Czy napięcia,które były za niskie po wymianie elementów regulatora obrotów uległy zmianie?
Dobrze by było gdyby ktoś z kolegów wypowiedział się na temat grzejącego się radiatora.
Dobrze by było gdyby ktoś z kolegów wypowiedział się na temat grzejącego się radiatora.
Sprawdziłem i radiator grzeje się nawet z odłączonym zasilaniem silnika i żarówki w kieszeni na kasetę.
Ten tranzystor, który jest przykręcony do radiatora w zasadzie zasila większość układów magnetofonu, w tym niektóre żarówki. Zdjęcie nie jest najlepszej jakości, ale i tak widać, że rezystor R52 o wartości 10Ω jest przypalony. Widać też, że obok kondensatorów elektrolitycznych (tych koło radiatora) są czarne plamy. To może być zaschnięty elektrolit, który się wylał z kondensatorów lub resztki kleju. Trzeba wylutować te kondensatory i sprawdzić je, zwłaszcza C63 na wyjściu zasilacza.
Naprawę wszelakiego sprzętu trzeba rozpoczynać od pomiarów napięć. Na emiterze tranzystora z radiatorem (BD135) powinno być 21,5V.
Do sprawdzenia, czy żarówki są właściwe, to znaczy, czy nie są zmienione na takie, które pobierają większy prąd. Niewłaściwe żarówki mogą przeciążać zasilacz i powodować zaniżone napięcia.
Posprawdzam wszystko wspomniane w poście powyżej. Co do wymiany silnika, gdzie i jakich szukać tak aby pasowały rozmiarowo, kierunkiem obrotu i napięciem?
Pomiary:
Rezystor R52 - 10,5 Ω
Kondensator C63 - 55 μF
Kondensator C59 - 1,2 mF
Kondensator C60 - 137 μF
Kondensator C61 - 274 μF
Pomiary pojemności kondensatorów były wykonywane miernikiem LCR.
Napięcie na emiterze BD135 to 23 V.
Nie samą pojemnością kondensator żyje. Innym, bardzo ważnym parametrem jest ESR. Sam dzisiaj na warsztacie mierzyłem kondensatory i jeden miał ESR=2,1, a drugi ESR=0,07. Ten pierwszy to szmelc.
Jeżeli dobrze mierzyłeś, jest jakiś problem. Dioda Zenera w bazie BD135 jest na 22V, więc na emiterze powinno być mniej, jak na schemacie, 21,5.
Poza tym, gdyby ten BD135 w założeniu miał się nie grzać, nie byłby zamontowany na tak dużym radiatorze. A skoro jest, producent przewidział, że temperatura pracy tranzystora w zasilaczu będzie wysoka.








Szkoda się doktoryzować nad tymi silnikami Silma z decków Kasprzaka. Dla mnie one były liche, dobre napędzić wiatrak, a nie mechanizm gdzie jest wymagana duża stabilność obrotów. Nie podobała mi się tam nigdy mechanika szczotek, gdzie komutatory to mała okrągła płytka drukowana i ten sposób przeniesienia zasilania na wirnik był dość mocno zawodny, płytka często uświniona opiłkami zdartych szczotek, w porównaniu do zagranicznych silniczków gdzie inna konstrukcja komutatorów i szczotek. Nawet kupione jako nówki Silma w latach 90, wstawione wówczas do decka w miejscu świrującego starego, już nieraz po kilku tygodniach grania, po kilka godzin dziennie, już potrafiły łapać głupawkę i tańcowały z obrotami, rano inne, wieczorem inne. Po wymianie na mniejszy gabarytowo silnik 9V (wielkości wkładu Silma - czyli gołego silniczka silmy bez stabilizatora obrotów i zewnętrznej obudowy gdzie w gumowych tulejach siedział wkład Silma) (znany wyglądem z ówczesnych jamników dwukasetowców z podwójną prędkością przegrywania kaset, jeżeli był oczywiście silnikiem lewoskrętnym, takie były np. w niektórych mechanizmach wysuwania kasety w magnetowidach) jak ręką odjął, na lata magnetofon przestawał świrować z obrotami.
Wstawiałem wersję z 4 końcówkami, gdzie podkówka regulacyjna była zapinana na zewnątrz, dzięki czemu mniej pływała rezystancją termicznie.
Pierwszym testem takiego podejrzanego silnika Silmy pędzone z UL1901 jest w stanie jałowym zmierzyć ile sam taki zespół pobiera prądu.
A potem sprawdzić czy ktoś za mocno nie ścisnął na ośce koła zamachowego, które za duże opory wprowadza i silnik nie daje rady z przeciążenia mechanicznego.
W dodatku przerabiałem tam prostownik na mostkowy, bo te jednopołówkowe na budżetowej jednej diodzie, w stresie prądowym mocno przysiadały z napięciem.
W zależności jak tam trafo dawało napięcia, to można było rezygnować z odczepu "6" na schemacie, pędzić całość jako linia "5" oświetlenie i silnik, z filtrowaniem 2000uF (czyli dwie dotychczasowe osobne, a po przeróbne zrównoleglone linie, gdzie w każdej siedzi 1000uF)