Unitra PW-7010 gra do pewnego czasu
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Witam, posiadam sprzęt Unitra PW-7010. Są w nim końcówki BD911 i BD912 starszej daty sprawne po wcześniejszej usterce, która spaliła 2N6488, 2N6491.
Zaczęło się od tego, że przy normalnym, spokojnym słuchaniu muzyki sprzęt zaczął się grzać i rozerwało tranzystory końcowe kanału prawego. Wymieniłem je na BD911 i BD912.
Napięcia zasilania są symetryczne i poprawne
Co do płytki pionowej:
-Zepsuł się tranzystor T209 (BC148B)
- Rezystor 1.2K Ohm był przegrzany, ale trzymał parametry
- Dioda BYP (chyba D201) była przebita
Wymieniłem uszkodzone elementy, przy okazji wymieniając wszystkie tranzystory
T211 (BD139) i T219 (BD140)
Piszę trochę z pamięci, gdyż sprzęt jest złożony.
Uszkodził się bezpiecznik T2.5A na sekcji zasilającej
Generalnie z lewym kanałem nie ma problemu, natomiast z prawym dzieją się cuda.
Ustawiając prąd spoczynkowy dałem się wygrzać sprzętowi, sugerując się wiadomościami z różnych źródeł ustawiłem napięcie na emiterach tranzystorów końcowych w zakresie 15mV (miał być zakres pomiędzy 10-20mV) i korygując wskazania potencjometrem. Całość była podłączona przez żarówkę 40W do sieci i cała regulacja trwała dobrą ponad godzinę. Obydwa kanały oscylowały wokół 15.3mV i z minuty na minute się wartość nie zmieniała. Uznałem że jest okej i używałem sprzętu normalnie, tylko mając wpiętą żarówkę w szereg do sieci.
Używam wejścia uniwersalnego, wzmacniacz ma pokrętło na 1/3 i tak minęło kilka tygodni.
Dzisiaj postanowiłem pozbyć się żarówki, normalnie grał wszystko było okej, lecz lekko usłyszałem transformator i poczułem, że prawy stopień końcowy ma gorący radiator, lewy wydaje się chłodniejszy.
Podłączyłem znowu żarówkę i włączyłem sprzęt. Żarówka mocniej sie paliła, niż wcześniej, jak sprzęt ostygł jasność wróciła do normy.
Boje się tego używać, bo tyle pracy i czasu w niego włożyłem że już mam trochę dość.
Potencjometry od regulowania prądu spoczynkowego mam nowe, nie są rozleciałe i trzymają zadane parametry bo sprawdzałem.
Przeczyściłem konektory od połączenia płytek z płytą główną, bo nie łączyły zbyt dobrze - prąd spoczynkowy mocno skakał przy przeginaniu płytki, potem to ustało
Może to być problem któregoś ze starych kondensatorów? Te na płytkach sterujących sprawdziłem, to pojemności trzymają, no zwarcia też nie mają, ale chciałbym otrzymać informację od lepiej znających temat ode mnie.
Może ktoś coś poradzi w tym temacie, będzie trzeba więcej informacji to znowu to rozbiorę, na tę chwilę jeszcze tego nie zrobiłem. Pozdrawiam szanowne forum!
Jakiej mocy żarówka?
Jakiej mocy żarówka?
19 wiersz - 40W
To jest błąd, przy tak małej mocy żarówki ustawiłeś prąd spoczynkowy dla sporo niższego napięcia zasilania. Po za tym wzmacniacz mógł się wzbudzić. BD911/12 mogą mieć dużo większą Ft od BDP395/6. Sprawdź czy wzmacniacz ma kondensatory 100-150pF między baza a kolektorem tranzystorów mocy. Jeśli nie, to dołóż.
Dziękuję za odpowiedź, tak zrobię. Poinformuję Was jak to rozbiorę jutro.
Sprawdź czy wzmacniacz ma kondensatory 100-150pF między baza a kolektorem tranzystorów mocy. Jeśli nie, to dołóż.
Nie przypominam sobie, aby były takie kondensatory. Rozumiem że wato aby takie się pojawiły? Dzisiaj niedziela, nie chce kusić losu... Jutro sobie zajrzę :)
BD911/12 mogą mieć dużo większą Ft od BDP395/6. Sprawdź czy wzmacniacz ma kondensatory 100-150pF między baza a kolektorem tranzystorów mocy. Jeśli nie, to dołóż.
Oryginalnie w końcówkach mocy PW-7010 pracują tranzystory BDP285 i BDP286. Instrukcja serwisowa nic nie wspomina o żadnych dodatkowych kondensatorach. Myślę, że warto skorzystać z instrukcji serwisowej dla PW-7010 (nie dla WS-304S) i przywrócić stan fabryczny.
Wymień tranzystory BC, pary różnicowej i ten od kompensacji temperatury.
Pytanie jeszcze jakiej jakości są te 911/12? Bo może to tylko malowanki i tak w końcu pójdą z dymem.
A więc tak, podłączyłem sprzęt bez żarówki i rzeczywiście napięcie na emiterach kanału nie grzejącego się było o około 1-2 mV większe niż ustawiłem wcześniej.
Mam wpięte mierniki pod oba kanały i na początku lewy kanał szybciej osiągnął napięcie np 10-12 mV względem prawego (a z prawym jest problem grzania się po czasie)
Po czasie około pół godziny, sprawny kanał dosyć sztywno trzyma parametry, natomiast tego drugiego trzeba ciągle "zbijać" potencjometrem aż w końcu niby jest dobrze, lecz jak już nie rośnie o te kilka mV to zaczyna spadać o 3-4 mV. Pewnie znowu poczekam to zacznie wzrastać.
BD911 i BD912 są to tranzystory wyjęte z innego sprzętu Unitry z tamtych lat. Jeżeli ktoś je wymieniał było to dawno. O ile się nie mylę są produkcji z 99 roku.
Tranzystory BC, diody BYP były wymieniane na te z epoki nowe, sprawne dla obydwu kanałów i ze sprawnym kanałem nie ma problemu.
Nawet powiem więcej, przy poprzedniej naprawie zamieniałem płytki między sobą i łatwiej było ustawić napięcie na emiterach tranzystorów końcowych tych, z którymi mam obecnie problem, więc można sądzić że problem jest na płytce pionowej kanału prawego, jednak mało co tam jest już do zbadania. Jedynie kondensatory są stare, ale poczekam na odpowiedź.
A składowa stała na felernym wyjściu masz w normie?
Witam ponownie, R252 (470 Ohm) został przeze mnie wymieniony kiedyś na nowy i to symetrycznie na obydwu kanałach, służy do ustawiania prądów spoczynkowych. Przy nacisku palca na jego obudowę plastikową zmieniała się jego wartość a co za tym idzie i prąd spoczynkowy. Po ponownej wymianie na żadnej z płytek nie występuje to zjawisko. Zaznaczę iż wylutowany potencjometr podczas testu na mierniku wydawał się sprawny, wskazania wzrastały, malały jak gdyby nigdy nic. Ciasno, pewnie się obracał. Jak widać coś fabrycznie było z nim nie tak.
Po wymianie wskazania mierników nie zmieniają się już od dobrych dwóch godzin, sprzęt podpięty oczywiście bez żarówki i chyba pokuszę się o jego użytkowanie, natomiast spróbuję jeszcze dodać te kondensatory o których była mowa wcześniej.
Dziękuję wszystkim, którzy poświęcili swój czas na zapoznanie się z moim problemem











Prądu spoczynkowego nie ustawia się przy podłączeniu wzmacniacza przez żarówkę.
Zauważ, że na szeregowo połączonej żarówce, masz pewien spadek napięcia, tym samym wzmacniacz zasilasz napięciem niższym niż przy normalnej pracy. Co za tym idzie, napięcia zasilające końcówki mocy, też jest wówczas mniejsze od nominalnego. Zatem ustawienie w takich warunkach prądów spoczynkowych, zaowocuje tym, że gdy odłączysz żarówkę i wzmacniacz podłączysz bezpośrednio do sieci, to wówczas prądy spoczynkowe wzrosną.
...