Problem z przestrojeniem Elizabeth DST203
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Witam szanownych fanów Unitry, do których również się zaliczam. Uratowałem życie wielu wzmacniaczy, odrestaurowałem wiele gramofonów ( Daniel z 1979 służy mi nadal) przestrajałem proste tunery wieżowe ale przerosła mnie ElizabetH DST203, którą odkupiłem za swoją pierwszą wypłatę w 1988r. Po zmianach na tzw. wysoki UKF kolega zaoferował mi przestrojenie (uważałem go za guru elektroniki). Wróciła oczywiście nieprzestrojona. Przeleżała na strychu do dzisiaj. Postanowiłem ją totalnie odnowić (zmiana styranego forniru, renowacja frontowej ścianki itd.) ale jako warunek postawiłem sobie pełną funkcjonalność czyli pokrycie pasma Fm. W chwili obecnej sprawdziłem, że dość dobrze gościu kiedyś zaczął: zdemontowane pojemności C1, C4, C27 (zapomniał o C43 więc wymieniłem go na 3,3pF), R24 zmieniony na 300ohm, odwinięte cewki L1, L2, L3. Wymieniłem wszystkie elektrolity (zasilacz, końcówka, przedwzmacniacz, płyta radia). Zasilacz ustawiłem na 25V. Napięcia warikapowe ustalone na poziomie 2,6-2,8 V dla dołu pasma, 25V dla góry. Rdzenie cewek nie napawają optymizmem ale się kręcą. Obawiam się, że zbyt dobrze bo brak sygnału na jakimkolwiek paśmie (na kf, śr. Długich wskaźnik porusza się ale w eterze cisza). Poszukuję kogoś kto dysponuje generatorem i ogarnął by temat we Wrocławiu (nigdy nie pracowałem z generatorem). Mogę odwdzięczyć się polerką pokrywy gramofonu, odnowieniem drewnianej obudowy, ogólną renowacją gramofonu lub po prostu wynalazkiem Fenicjan. Do tej Elizabeth mam naprawdę bardzo sentymentalne podejście i bardzo mi zależy na przywróceniu jej świetności. Mam też pomysł na połączenie jej z dzisiejszymi czasami montując, za pośrednictwem dodatkowego isostatu na tylnej ściance moduł bluetooth ale tak aby nic nie zmieniać- gniazdo magnetofonowe nadal czynne po przełączeniu. Jeśli któryś z szanownych kolegów podjąłby się tego wyzwania proszę o kontakt. Co mogłem zrobiłem. W grę wchodzi tylko (albo aż) zestrojenie pasma fm z resztą myślę że sobie poradzę.
To że jest to ciężka konstrukcja już wiem. Przestrojenie tunera trawiaty można dokonać obcinaczką do paznokci, lutownicą transformatorową i plastikowym widelcem do strojenia trymera i cewki. Uwierz, że zanim poproszę o pomoc zawsze sprawdzam wszystkie warianty ale tym razem stoję pod ścianą. Twoja bądź co bądź szczera opinia nie napawa optymizmem ale dzięki. Przystąpię więc do wymiany styrofleksów. Twój tydzień to nic w stosunku do czasu jaki już poświęciłem "królowej". Mój sąsiad miał rację twierdząc: zanim oskrobiesz szyby- sprawdź czy odpala. Jeśli nie znajdę śmiałka nie wykonam renowacji a "królowa" będzie jedynie wzmacniaczem ze starym front panelem, porytą obudową do napędzania rodzinnych dużych imprez. Barwa dźwięku tego sprzętu znów wywołuje gęsią skórkę. Jest piękna, ciepła ale co z tego jak sprowadza się do funkcji wzmacniacza nie amplitunera.
Cóż mógłbym Ci pomóc...?
Może tak: gdy złapię wolniejszą chwilkę, to otworzę tę moją Jej Wysokość i spróbuję zrobić kilka zdjęć głowicy UKF z bliska. Bo do wymiany nie świecących żarówek skali to przymierzam się już tak jakoś z 5 latek...
Potencjometry znów tam trzeszczą i przerywają, ale dobrać się do nich to nie mam jakoś zadęcia. Jak pamiętam, są lutowane wprost w płytkę.
Podpowiem nieśmiało i bez urazy, że nic nie stracisz robiąc fotki przed rozbiórką tego wilczego dołu z potencjometrami. Takie dość szczegółowe polecałbym...
Jednak myślę, że gra jest warta elektrycznej świeczki, bo moja Jaśnie Pani ma na UKF stację przy stacji, kilka dubli z różnych nadajników/przekaźników. A tu w lesie, gdzie "wilki jakieś" mówią dobranoc, żadne inne radyjko nie łapie full wysterowania, a te słabsze nic nie łapią. Więc układowo to chyba niezła głowica jest.
Aha, FETy 2SK41E od automatyki (arcz czy tam arw...) chyba gdzieś mam jakby co. Były w sklepach luzem, chyba za dużo nakupili albo więźniowie montujący to radio powychodzili na warunkowe i produkcja upadła.
To wcale nie jest żart. We Wrocku na najdłuższej ulicy w tym mieście to-to składali, koszmarna pracochłonność montażu wykluczała montaż w "normalnym" zakładzie w Dzierżoniowie. Tak sobie pojeździliśmy na skośnookim koniku ze stajni Sanyo.
A w czym niby jest taki problem żeby przestroić ten odbiornik?
Przestrajałem kilka sztuk i problemu aż takiego nie było. Z tą różnicą, że nigdy cewek nie skracałem i ważny jest stan trymerów i filtrów (cewki dostają przerwę).
Sprzęty te mają po przeszło 50 lat więc różnie może być.
Problem jest w tym, że do końca nie wiem kto i czym kręcił. Na całym paśmie FM równomierny szum. Trymery były wymienione. Cewki pobieżnie przemierzyłem więc jakieś tam rezystancję występują. Też mnie dziwi, że większość twierdzi, że nie rozumie problemu ale to jest dst203 bez osobnej głowicy. Wszystko na płycie.
ale to jest dst203 bez osobnej głowicy. Wszystko na płycie.
Wszystkie Elizy tak miały.
Przejrzałem cały internet i nie znalazłem ekranowanej głowicy w żadnej elizabeth. Może chodzi ci o preamp gramofonowy?
Ok. Może. Nie chodzi o to by się spierać ale konstruktywnie pracować. Przeleciałem testerem diody warikapowe, sprawdziłem jeszcze raz napięcia i tak z rozpędu przeleciałem wszystkie punkty kontrolne zgodnie z wkładką do instrukcji no ... nie wygląda ciekawie. Punkty w moim opisie nazwałem tak jak końcówka elementu pomiarowego. W każdym razie zgodnie z wkładką określającą punkty pomiarowe serwisówki. Lecimy:
VR3 wg tabeli 5V u mnie 1,99, VR5 ma być 5V u mnie 2,0, OS3 p.3 2V u mnie 2v, 10p.3V u mnie 2,94, 11p. 6,3V u mnie4,9V, 12p.6,3V u mnie 4,9V, 13p. 3V u mnie 2,9V, C84 1,35V u mnie 1,37, L16 8,7V u mnie6,51, R50 0,8V u mnie 0,48, OS2 9,6V u mnie7,1, OS1 8,7V u mnie 6,2 C19 3,1V u mnie 1,95, T3 1,1V u mnie 0,68, T2 1,2V u mnie 0,8, L2 10v u mnie 7,52V, R5 9,6V u mnie3,2, T6 0,8V u mnie 0,002, R37 3,1 u mnie0,002. Może to tłumaczy ciszę w całym paśmie? Nie wiem jak przywrócić prawidłowe napięcia. Każda wolną chwilę spędzam z miernikami i nic. Wymiękam.
Skoro jest tylko szum to oznacza, że heterodyna jest poza zakresem 87,7MHz - 108MHz. Sam tego nie ogarniesz...













Zanim znajdziesz śmiałka, któremu nie straszna Elizabetka - a jest to bardzo uciążliwa w serwisie konstrukcja, więc znawcy mają dreszcze na samo hasło - zrób sobie porządek z potencjometrami i wymień wszystkie styrofleksy na tej płytce, są znane z padania jak muchy.
Ze swoją męczyłem się tydzień (w tym UKF, zestroić współbieżność to wyczyn albo cud), jakoś przebrnąłem, ale nigdy więcej...:-(