Pytanie do gramofoniarzy
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Nie dotyczy Unitry tylko Duala 506, ale wiem że macie różne gramofony.
Jeden osobnik namawia mnie na zakup takiego gramofonu, ogólnie podoba mi się (tzn. ten model gramofonu a nie ów osobnik), na pierwszy rzut oka jest ok, działa poprawnie. Wiem że jest tam niestandardowa wkładka. Cena oscyluje w granicach 500 zł.
Pytanie - czy warto się tym interesować, czy gra warta świeczki, czy można się spodziewać jakichś niespodzianek połączonych z drenażem skarbonki ? nie oczekuję sprzętu audiofilskiego, po prostu chciałbym żeby ładnie grało nie kalając uszu.
W Dualu 506 jest wkładka "na śrubki", tyle że montowana na koszyku/adapterze.
Dodatkowo ten typ ma ramię ULM, więc musi być lekka wkładka, taka jak najczęściej stosowana fabrycznie TKS55E. Do tej wkładki są dostępne niedrogie igły eliptyczne DN155e z zalecanym naciskiem 1.5g. Wkładka TKS55E (Ortofon) jest niezła, niski nacisk oszczędza płyty.
Generalnie dość dobry gramofon, tyle że wybór wkładek ograniczony. Z nowych podejdą bez problemu Ortofony OM.
W Dualu 506 jest wkładka "na śrubki", tyle że montowana na koszyku/adapterze.
i w każdym modelu inny koszyk :-(
Generalnie dość dobry gramofon, tyle że wybór wkładek ograniczony. Z nowych podejdą bez problemu Ortofony OM.
Ale ja raczej nie będę się bawił w wymiany wkładek, poza zdarzeniami koniecznymi, o ile takie wystąpią. Bardziej chodziło mi o to, żeby nie okazało się nagle, że nie da się zdobyć nic na wymianę, ale rozumiem, że nie muszę się tego obawiać.
Zatem, skoro nie każecie trzymać się od tego z daleka - zaryzykuję.
Miałem Duala przez ponad dwie dekady. Wprawdzie był z napędem Direct drive, ale paskowe też są bardzo dobre. Porównując z wyrobami Foniki (zwłaszcza późnymi), to inny świat - stabilne obroty i dobrej jakości ramię. O jakichkolwiek przydźwiękach i zakłóceniach od pracującego mechanizmu, możesz zapomnieć. Jedyne, czego Duale nie lubią, to złe wypoziomowanie, jak jest idealnie równoległy do siły ciążenia, gra rewelacyjnie.
To bardzo trwałe gramofony, mój przetrwał ponad 10 przeprowadzek i nigdy nie zawiódł.
Mam kilka Duali, Lenco, C.E.C., Pioneera, i jedną Fonikę (G-601a)
Obecnie na warsztacie Dual 505-2 - ten ma headshell do tradycyjnych wkładek 1/2'. Sądzę, że za zadbany 506 5 stów można dać, jak pisali koledzy, zamienniki igły są dostępne (choć czasem trzeba poczekać). Na pewno będzie lepiej, jak z przeciętną Foniką.
Dlaczego będzie lepiej i co to jest "przeciętna" Fonica"? Myślę że o jakości dźwięku decyduje przede wszystkim wkładka i igła.
Nie tylko, bo też jak ta igła jest prowadzona w rowku. Błędy geometrii przy igłach stożkowych, jakie stosowała Fonica, byly prawie nieistotne, więc mogli klepać proste konstrukcyjnie ramiona bez obaw.
Ogolnie, znaczny rozrzut tolerancji ramion Foniki nie gwarantuje, że będzie idealnie. Dlatego w mojej kolekcji jest jedyny gramofon (posiadający jedyne takie ramię, jak również pokrewne wersje gramofonów z tym ramieniem), który może konkurować z gramofonami renomowanych firm. Choć i tu należało z racji wieku dokładnie skontrolować geometrię. Reszta ma takie braki w możliwościach regulacji, że o szlifie wyższym od prostego, podstawowego eliptyka można zapomnieć.
I jeszcze jedna sprawa- wbrew obiegowym opiniom, to NIE jest ramię ani Mikro Seiki, ani licencja. To konstrukcja zespołu z Foniki, wzorowana jedynie w paru aspektach na rozwiązaniach stosowanych przez ówcześnie wiodących producentów, co w wywiadzie opisał główny konstruktor, inż. Tułowiecki.
Dlaczego będzie lepiej i co to jest "przeciętna" Fonica"? Myślę że o jakości dźwięku decyduje przede wszystkim wkładka i igła.
Gramofon jest urządzeniem mechanicznym, zatem nie tylko jakość wkładki ma znaczenia, a tak na prawdę, przede wszystkim, prowadzenie igły w rowku. Na ten parametr wpływa cała konstrukcja. Jakość wykonania obudowy, talerza, ramienia oraz stabilność obrotów są kluczowe. Niestety późniejsze gramofony produkowane w PRL były niskiej jakości. Pinta z płyty wiórowej, ramię wpadało w rezonanse, talerze były fatalnie wykonane, niewyważone, a nawet krzywe. Jednak najgorszą zmorą były słabe silniki o fatalnych parametrach. Nie zapomnę, jak moja Fonika gramofon zwalniała, gdy odtwarzała zachodnią, głośno nagraną płytę, w rytm głośnych i gęstych fragmentów muzyki.
Układ stabilizacji obrotów był bardzo prymitywny i nie zapewniał wysokich parametrów, a mimo to stosowano go bez zmian przez prawie 20 lat.










Jest tam wkładka z mocowaniem T4P, czyli jest to rzadziej spotykany montaż wkładki, ale nie jest on jakoś bardzo egzotyczny (rzadki) i bez problemu w normalnych pieniądzach są wkładki do tego.
Jeśli gramofon jest w pełni sprawny, nie wymaga serwisu, nic mu nie brakuje to myślę że warto go kupić.
Jestem serwisantem, nie wymieniaczem.