DSP-502/702 i wasze doświadczenia
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Myślę że nazwa wszystko tłumaczy;D
Osobiście za dużo nie bawiłem się z cyfrowymi procesorami dźwięku, mam kilka presetow w yamaszce poza tym to nic więc ciekawy jestem jakie są wasze odczucia przy DSP-502/702 lub innych podobnych urządzeniach.
Biały kruk o bardzo niskiej wartości funkcjonalnej. Nieprzyjazna obsługa i poruszanie się po menu, mocno obniża poziom sygnału wejściowego no i najgorsze z tego wszystkiego - nie ma podtrzymania pamięci po wyłączeniu prądu - można coś tam ciekawego nim ustawić, ale wyłączenie wieży z przycisku powoduje, że wszystkie żmudnie wprowadzone ustawienia przepadają. Polecam kolekcjonerom, nie polecam tym którzy po prostu chcą słuchać muzyki.
Czytałem instrukcję obsługi od tego wynalazku. Ergonomia obsługi nie istnieje.
A co do wartości dźwiękowej... miałem kiedyś wieżyczkę Sony. Jakiś bardzo wysoki model z rozbudowanym DSP - pogłos, opóźnienia, korektor parametryczny. I co? Pobawiłem się tym wszystkim chwilę, a ostatecznie i tak wyłączyłem, bo bardziej psuło dźwięk niż pomagało.
Wszelkie 'procesory dźwięku' warto zostawić fanatykom brzmienia taniego Technicsa + Altusów 140, żeby robiło jeszcze większe bum i cyk. :)









Nigdy tego nie miałem ani nie chciałem mieć, bo sądząc po opisach i parametrach to nic innego jak modne w latach 90 urządzenie generujące efekty pogłosu oraz korektor.
W tamtych czasach każda wieża miała taki bajer, jednak nie znam nikogo kto takich efektów używał do słuchania muzyki.