Naprawy ZRK m9108
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Witajcie
Od niedawna jestem posiadaczem deck'a m9108, mam z nim parę problemów i chciałbym je rozwiązać. Nie wiem za dużo o tym sprzęcie, jedynie co to pod okiem mojego Taty rozłożyłem część mechaniczną, wyczyściłem i nasmarowałem.
Problemy, które zauważyłem
1."karetka" z głowicami nie dojeżdża do pozycji górnej, tylko zatrzymuje się chwilę przed nią.
2.Lewy kanał nie działa, słychać tylko szumy
3.Prędkość jest nierówna, cały czas "pływa"
4.Kasety odtwarzają się zbyt szybko, prędkość jest za duża, a próby regulowania silnika nic nie dają.
Wszystko to wywnioskowałem porównując mój magnetofon do drugiego (prawie) identycznego
Mam dopiero 17 lat, nie wiem za wiele o tym sprzęcie, jedyne co to w miarę rozumiem mechaniczną zasadę działania, ale chętnie posłucham propozycji jak poprawić jego działanie.
Z góry dzięki za wsparcie!
No cóż, trudno coś radzić bez dokładniejszego opisu, ale spróbujmy:
Ad 1. Co do niepełnego dojazdu "Karetki", czyli sanek z głowicami, najlepiej by było, gdybyś podesłał zdjęcie mechanizmu, tak, aby defekt ten był widoczny, czyli przy wciśniętym klawiszu play i bez kasety.
Ad 2. Prawdopodobnie nie kontaktuje przełącznik zapis - odczyt (znajduje się on na płytce drukowanej, mniej więcej pośrodku, sprzęgnięty za pomocą metalowego cięgna z dźwignią poruszaną przez mechanizm podczas wciskania przycisku zapis. Porusz suwakiem tego przełącznika kilkanaście albo więcej razy i sprawdź, co się będzie działo - jeśli to ten przełącznik jest winien, to przy którejś tam próbie usterka powinna zaniknąć. Możliwe, że konieczne będzie jego umycie.
Ad 3. Co do "pływania" dźwięku, to jeżeli rzeczywiście sanki nie dojeżdżają do górnej pozycji, jak to opisałeś w punkcie 1, to rolka dociskowa nie ma odpowiedniego docisku do wałka przesuwu - tę usterkę na razie proponuję odpuścić do czasu ustalenia, co z tym dojazdem sanek.
Ad 4. Jak wyżej.
Właśnie jestem na etapie odbudowy kilku magnetofonów ZRK.
Każdą naprawę zaczynam od czegółowej oceny stanu technicznego.
Sprawdzam działanie przed przystąpieniem do naprawy czy przeglądu.
Jeśli są zerwane paski, to w pierwszej kolejności je wymieniam, montuję mechanizm i dalej diagnozuję.
Nigdy nie należy moim zdaniem ruszać na żywioł bo teraz nie wiemy czy problemy, które się pojawiły są efektem błędów montażu czy jednak było coś wcześniej.
Podam prosty przykład.
Mój kolega kupił za grosze pięknego M9108 i dzwoni z pytaniem jak wymontować mechanizm a ja pytam ,co się stało.
Według jego informacji przycisk start po puszczeniu palucha wraca do pozycji wyjściowej.
Poprosiłem, aby mi.przywiózł ten magnetofon.
Po 5 minutach magnetofon był naprawiony.
A przyczyną na fotce.
Te 50 groszy ktoś włożył niczym do skarbonki w szczelinę pod klawisze i blokowała akurat klawisz start.
Dopiero po usunięciu tego problemu wymieniłem mu paski i magnetofon żyje.
Preferuję nieco inne podejście do starych sprzętów.
Mianowicie nie oceniam stanu technicznego przed naprawą, gdyż stan kluczowych podzespołów czy ważnych miejsc w takim sprzęcie jest wiadomy, czas zawsze zrobi swoje, a serwis nie zawsze (czytaj: nigdy) zrobi co powinien. O ile w ogóle taki sprzęt widział serwisanta w ostatnich 20 latach.
Dokonuję więc demontażu całkowitego, do ostatniej śrubki i spinki. W takim stanie kwalifikuję/dyskwalifikuję elementy do/z dalszej eksploatacji. Podzespoły takie jak np. silniki też demontuję do imentu. Przekonałem się nie raz i nie sto, że gdyby nie ten sposób naprawy, umożliwiający zajrzenie wszędzie, w każdy zakamarek urządzenia, to wypuściłbym sprzęt z ukrytą usterką, która niechybnie rychło objawiłaby się u użytkownika. Jak to w życiu bywa - w najbardziej nieodpowiednim do tego momencie ;-).
Po tak wykonanej naprawie sprzęt przedstawia sobą stan zwykle lepszy od fabrycznie nowego, daję gwarancję i śpię spokojnie.
W dziedzinie w której się specjalizuję całe życie postępuję podobnie.
Szczególnie jeśli odbudowa dotyczy np. silnika z pierwszej połowy ubiegłego wieku.
Wychodzę z założenia, że każdy element jest do regeneracji, naprawy lub wymiany.
Po tak wykonanej odbudowie nie istnieje pytanie czy odpali.
Natomiast w naprawach np.magnetofonu poruszam się trochę ostrożniej, bo brakuje mi podbudowy teoretycznej i praktyki.
W elektronikę nie pcham łap, bo się na tym.nie znam, a że lubię działać świadomie, to nie ryzykuję.
Po tak wykonanej odbudowie nie istnieje pytanie czy odpali.
I to jest właśnie TO !!! :-)
P.S.: też się jaram ICE. Właśnie czeka mnie stworzenie od podstaw całego systemu zasilania do jednocylindrowego 400ccm, 4-ro suw. Agregat PAB-2... Będę rżnął zasadę z Motronika chyba ;-).
Po pierwsze - czym dysponujesz do serwisu, tzn podstawowe narzędzia przede wszystkim mały płaski śrubokręt z magnetyczną końcówką i jakiś multimetr (większość powinna poprawnie wskazywać napięcia do 400Hz)
Po drugie - ten magnetofon można "rozebrać do naga" przy zachowaniu pełnej funkcjonalności. Czyli zdjąć pokrywę, potem gałki i przedni panel, potem kompletną kieszeń kasety.
Ogólnie to trochę zapomniałem o tym poście, rozłożyłem sobie całego decka, do momentu kiedy została mi właściwie sama część metalowa elementu mechanicznego. Wyczyściłem Izostat przeregulowałem silnik, głowicę i poustawialem sprężyny. Na razie gra OK. Drugi magnetofon gra lepiej, ale w nim są wymienione tranzystory, kondensatory na tantale, silnik, głowica na stożkową oraz zamiast CNRS-2 wstawione jest Dolby NR. Nad swoim będę pracować i w końcu będzie śmigać :)











Zasugeruję Ci zapoznanie się z tą konstrukcję w drodze czytania i ew. oglądnięcia stosownych obrazków. Zobacz temat "Kącik miłośników decków ZRK 9xxx" na tym forum, tam spec od takich kaseciaków kolega @geelo wiele pokazał.
Tu masz link: https://unitraklub.pl/temat/4603
Magnetofon to zaawansowane technicznie, skomplikowane urządzenie skrywające wiele tajemnic, których poznanie jest kluczem do szans na udaną naprawę.
Tak, dopiero do szans, potrzebne są jeszcze umiejętności i wiedza ogólna z zakresu mechaniki i elektroniki.
Tego można się nauczyć, ale nie w rok ani dwa, ta przygoda jest na dłużej, dla niektórych na całe życie.
Jeśli Cię to "kręci", to możesz pozyskać bardzo cenną w życiu rzecz - hobby.
Wszystko przed Tobą ;-).