MF-102 vs MF-104 ?
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Proszę nie wprowadzać w błąd.
VAT Grecja 24%
Niemcy 19%
Austria 20%
Polska 23%
w Grecji, gdzie i tak wszystko jest drogie, a VAT jest wyższy niż w Polsce, nagaoka kosztuje 164€, z bezpłatną wysyłką, co oznacza 700 zł.
https://www.skroutz.gr/s/17960378/Nagaoka-Kefali-Pikap-MP-110-Ki...
Zbyszkowi nie o cenę chodziło tylko o wysokość VAT. Pisałeś, że w Niemczech czy Austrii jest on wysoki, tymczasem jest niższy niż w Polsce. W sumie nieistotne w kontekście tematu.
Vat nie wpływa cenotwórczo w sposób dominujący.
Sądzę że na cenę wpływają także inne czynniki.
Nie kwestionuję, że w Grecji jest taniej jakby co.
Kwestionuję to, że wprowadzasz w błąd, podając iż w Austrii i Niemczech jest wyższy vat jak w Polsce, co nie jest prawdą.
Jaki to ma cel?
Tylko tyle.
Vat nie wpływa cenotwórczo w sposób dominujący.
Sądzę że na cenę wpływają także inne czynniki.
Nie kwestionuję, że w Grecji jest taniej jakby co.
Kwestionuję to, że wprowadzasz w błąd, podając iż w Austrii i Niemczech jest wyższy vat jak w Polsce, co nie jest prawdą.
Jaki to ma cel?
Tylko tyle.
Tak, masz rację. Przepraszam. W każdym razie Nagaoka MP110 nadal jest nieuzasadnione drogie w Polsce.
Witam!
Wracam do tematu, ponieważ dziś zakończyłem moje testy. Kupiłem nową VM95E (ponieważ znalazłem ją w bardzo niskiej cenie), pożyczyłem od znajomego VM95ML (bardzo dobrze znam tę wkładkę Audio-Technica), a na koniec znajomy z Grecji przesłał mi do testów Nagaokę MP-110 (również do testów). Poświęciłem sporo czasu na ich prawidłowe ustawienie oraz dobranie odpowiedniego nacisku i antyskatingu, a następnie przetestowałem je na płytach, które znam bardzo dobrze.
Porównując je do Unitra MF-102 (z oryginalną, nową igłą), VM95E to była kompletna porażka! Nie rozumiem, jak w internecie niektórzy polecają ją jako upgrade! Najwyraźniej igła Unitry była uszkodzona i dlatego VM95E brzmiała lepiej, w przeciwnym razie nie uważam ich nawet za równorzędne. Uważam, że MF-102 jest znacznie lepsza. Wyjaśnię: niskie częstotliwości i basy to zupełnie inny poziom. W VM95E są one bardzo ubogie, pozbawione mocy i głębi, bez kolorytu. Średnie i wysokie tony są dość jasne jak na mój gust – nie są złe, ale brakuje im ciepła dźwięku Unitry. Na płytach z wyraźnym podziałem kanałów stereofonicznych stereofonia Audio-Technica praktycznie nie istniała. Szczerze mówiąc, Unitra była pod tym względem znacznie lepsza. Teoretycznie igła jest eliptyczna, więc powinienem usłyszeć więcej detali, ale albo w wieku 32 lat jestem już głuchy, albo AT jest po prostu przeciętna. Dodatkowo zauważyłem większe „rumble” na głośnikach.
Jeśli chodzi o VM95ML, to oczywiście zauważyłem różnicę w stosunku do VM95E, ale porównując ją do znacznie starszej i teoretycznie gorszej Unitry, ponownie wybieram Unitrę. Tak, w bardzo specyficznych przypadkach z ML było znacznie więcej detali, ale dźwięk nie był ciepły, a basy niestety znowu mnie nie satysfakcjonowały. Poziom stereo był znakomity, ale zauważyłem jeszcze większe „rumble” niż w przypadku VM95E i Unitry. Moim zdaniem nie warto wydawać takich pieniędzy na taką „modernizację”.
Jeśli wkładka i igła Unitra MF-102 są w dobrym stanie i odpowiednio ustawione na przyzwoitym gramofonie z przyzwoitym wzmacniaczem (a nie z wyschniętymi kondensatorami, gdzie ktoś myśli, że słucha muzyki, bo coś tam gra) oraz na dobrych głośnikach (na pewno nie Tonsil, zwłaszcza Alton/Altus), to muzykalność, ciepło i barwa Unitry MF-102 robią wrażenie!
Tak, ma świetną scenę stereofoniczną, bogaty dźwięk z ładnym basem i dobrze odwzorowanymi wszystkimi częstotliwościami, i szczerze mówiąc, bardzo ją polubiłem.
Przypuszczam, że osoby krytykujące te igły miały albo uszkodzone egzemplarze, albo źle je ustawiły, albo słuchały muzyki na kombinacji błędów.
Jestem naprawdę pod wrażeniem, jak brzmi tak stara wkładka i igła, biorąc pod uwagę ówczesną technologię.
Na zakończenie wspomnę, że w końcu udało mi się przetestować również Nagaokę MP-110.
To była jedyna wkładka, która zadowoliła mnie pod każdym względem. Ale nawet w jej przypadku basy Unitry w moich uszach brzmiały nieco pełniej. Jeśli miałbym coś zmienić, to tylko na Nagaokę, co potwierdziło moje wcześniejsze przypuszczenia. Jednak w żadnym wypadku nie wydałbym 800 zł, a szczerze mówiąc nawet połowy tej kwoty, aby usłyszeć tak niewielkie różnice (np. w szczegółowości) w porównaniu do Unitry MF-102.
Chciałbym, aby Unitra miała trochę wyższe napięcie wyjściowe i eliptyczną igłę, ale za 100 zł, które za nią zapłaciłem i za to, że znalazłem ją nową, nieużywaną w oryginalnym pudełku, to naprawdę cud!
Próbuję znaleźć nową 10E, ale nigdy nie zapłaciłbym za igłę, której nie znam, więcej niż 200 zł. Niestety jedną, którą znalazłem w internecie, wyceniono na 500 zł, co uważam za absurdalną cenę.
Mimo to jestem pewien, że kiedyś uda mi się posłuchać również eliptycznej igły Unitry.
VM95ML zostanie zwrócona i nie będzie mi jej brakowało, Nagaoka wróci, ale będzie mi jej brakować (przez chwilę… Unitra sprawi, że o niej zapomnę), a VM95E po prostu trafi do szuflady na wszelki wypadek (np. gdyby Unitra się zepsuła).
Podsumowując: Unitra MF kontra AT VM95E 2:0.
Aby uniknąć nieporozumień, wyrażam swoją opinię i to, co usłyszały moje wrażliwe uszy.
Oczywiście MF nie jest najlepszą wkładką/igłą, jaką słyszałem, ale biorąc pod uwagę jej wiek i cenę, jest z pewnością jedną z najlepszych i zdecydowanie przewyższa współczesne budżetowe rozwiązania.
Jestem na tak jeśli chodzi o ocenę wkładek. Co do kolumn Tonsilu to można znaleźć naprawdę dobrze brzmiące modele.
To że AT nie jest basową wkładką, to wiadomo od dawna. Kto chce basy, to kupi Ortofona, a najlepiej Shure'a 44 lub 97. Grado z powodu braku ekranu, to ryzykowny wybór.
Z tego całego doborowego towarzystwa wkładek właśnie najbardziej brzmieniowo pasują mi moje 50. letnie Shure M44MB.
Hmm , no cóż nie miałem okazji testować różnych wkładek na swoich sprzętach, tak na spokojnie, ale to co słyszałem u innych ludzi, który mają "lepsze" sprzęty niż moje foniki i wkładki MF, to potwierdzę opinie kolegi. Nie powaliły mnie te inne wkładki i gramofony na kolana.
A dodam nawet, że mam gramofon Saba CSP 355 z jej oryginalną wkładka oraz igłą i pomimo, że to fajny gramofon funkcyjnie i jakościowo, to jakiejś wyraźnej różnicy miedzy nim a bernardem na MF-ce nie usłyszałem.
No może już głuchy jestem :), chociaż na deckach różnice między nimi słyszę :), więc i tutaj nie powinno być jakoś tragicznie ;).
Ps.
Dopytam więc kolegę Paulus, jaka wg. Ciebie jest optymalna wkładka do naszych sprzętów krajowych? Czy np. Shure44 ? ale... uwzględniając stosunek jakości do ceny też ;).
Jak najbardziej Shure M44MB, M55E, M75MG Type 2 i wyklinane przez innych Mf-100 i 102. Mf-104 jak dla mnie grają cicho i dźwięk jest pozbawiony dynamiczności (nie mylić z dynamiką). Może mnie ktoś udusić, utopić, rozerwać czterema końmi na cztery ćwierci, pasy drzeć i solą sypać i wlać mi skażonej gorzałki w gębę, to i tak będę bronił wkładek MF. Nie są idealne ale nie są złe. Podobnie jak Kolega z Grecji wolę ich brzmienie od AT-VM95E.







Proszę nie wprowadzać w błąd.
VAT Grecja 24%
Niemcy 19%
Austria 20%
Polska 23%