Stabilizator napięcia z lat 60-tych i jego kondensator
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Witam, ostatnio wpadł mi w ręce regulator napięcia który teoretycznie powinien regulować napięcie 50-250v natomiast reguluje 100-290
W obwodzie widnieje żarówka (nic dziwnego na tamte lata pełni ona funkcję rezystora), prawdopodobnie będę musiał wymienić ją na żarówkę o większej mocy.
Natomiast jest inny problem w obwodzie jest również kondensator Telpodu 0,5uF 400v
Jaką on tam pełni role nie mam pojęcia lecz niestety jego parametry są złe.
Pytanie do was jaki tam kondensator wstawić i czy może to być taki: https://www.piekarz.pl/34080-kondensator-miflex-i250v450k-c-0-5u...
Może być. Parametry są ok, czyli 0,5 uF i do 400V.
Dziękuję bardzo. Lecz zastanawia mnie to jaką on tam pełni funkcję.
Trzeba popatrzeć na to urządzenie z perspektywy jego zastosowania i jednocześnie epoki. W tamtych latach napięcie w gniazdku nie było tak stabilne, jak współcześnie. Z deklarowanych 220VAC, niekiedy było tylko 190V. Oczywiście odchyły w drugą stronę także się zdarzały, tyle że nie tak często. Częste, za to były przerwy w samej dostawie energii elektrycznej :) Stąd ludzie stosowali regulatory, lub stabilizatory napięcia.
Żarówka zaświeci się, gdy napięcie na wyjściu przekroczy 245VAC. Zauważ że jest w szereg. Jest to zabezpieczenie, żebyś nie spalił odbiornika. Dodatkowo jej zaświecenie informuję, by nastawnikiem zmniejszyć wartość na wyjściu.
Nie widzę gdzie powinien być kondensator, ale z jego parametrów widać 2 możliwe funkcje. Filtracja, w końcu to regulator i filtr był mile widziany. Zapewniał także bezpieczny rozruch silnika na wyjściu.
Z tego co wyszukałem w interenecie znalazłem podobny regulator
https://sprzedajemy.pl/stary-laboratoryjny-regulator-napiecia-ra...
Lecz w miejscu żarówki jest woltomierz 50v - 250v
Wnioskując to może ktoś to przerabiał, ponieważ on reguluje od 200v do 290v (aż światło w żyrandolu przygasa) zmiana żarówki na większą nic nie zmienia.
Pytanie teraz jak to zrobić aby regulował do tych 250v i od 50v?
Właśnie zmalałem zdjęcie ze środka z tego regulatora z woltomierzem zamiast żarówki i o dziwo tam nie ma drugiego transformatora a u mnie jest.
Też nie ma tam kondensatora który był u mnie.
Niestety przełącznik który tam jest zasłania podłączenie przewodów a schematu brak.
Po odłączeniu tego małego transformatorka u mnie, nadal max to 290v zamiast 250 co jest nie tak?
Ciekawi mnie w ogóle po co jest mniejszy transformator, skoro był on przylutowany tylko w jednym punkcie.
Ciekawi mnie w ogóle po co jest mniejszy transformator, skoro był on przylutowany tylko w jednym punkcie.
Bo wlutowałem kondensator 0,5uf i on z lewej strony tego małego transformatorka był podłączony i drugi kraniec kondensatora był do żarówki.
Dziwne nas 100% jakaś przeróbka.
https://youtu.be/tt4XmJ-XMbs?si=qXt_G1Ta5jTLP6wc
Dużo wyjaśnił kolega UNITRAX.
Używało się taki regulatorów tam gdzie napięcie sieci miało spadki czasami wzrost
Zadaniem podstawowym było utrzymanie na wyjściu napięcia 220V.
Czyli nie spodziewaj się regulacji na wyjściu, na wyjściu ma być 220, za to wejście może pływać w podanym zakresie.
Wynalazek konieczny, przy spadku napięciu nie działał telewizor.
Urządzenie proste, narysuj schemat będzie łatwiej analizować.
może podobne schematy:
hasła związane: wzmacniacz magnetyczny, transduktor
Taki regulator w dzisiejszych czasach to skarb. Tam gdzie patowoltaika i szalejący właściciele falowników pchają w sieć ponad 253V możesz sobie obniżyć napięcie dla bezpiecznego dla sprzętów a w szczególności dla naszych wyrobów ze zjednoczenia U. Naprawiaj i korzystaj.














Może być. Parametry są ok, czyli 0,5 uF i do 400V.