Bernard GS-434 - przywracanie do życia
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Panowie, sorki że się wtrącam, ale takie usterki Krecik daje radą "z rąsi" w 10 minut załatwić. Po prostu robiłem to już setki razy i mam odpowiednie narzędzia oraz swoje szybkie i skuteczne sposoby.
Gdyby były jakieś większe problemy, to proszę mi to podesłać. Gratis, tylko KW.
Jak znam Krecika, to całą nową oprawę pod łożyska toczne zrobi, bo to po krecikowemu ma sens. Też gratis jakby co...;-).
Krecik tak.
Ma odpowiednie narzędzia...to klucz..i doświadczenie.
I wie o co chodzi.
Taka anegdota z życia wzięta.
Przed wieloma laty kolega zlecił dorobienie zaworów do przedwojennego auta.
Wręczył jakieś nowe zawory do przerobienia i na wzór ssący i wydechowy.
Przy odbiorze lekko zaskoczyła go cena, na co uzyskał następującą odpowiedź.
Cała robota to była prosta, ale ten owal trzonka to masakra.
I stąd ta cena.
Cała robota to była prosta, ale ten owal trzonka to masakra.
:-)))...
To się nazywa odwzorowanie wzoru!
Dla mniej zorientowanych: owal trzonka we "wzorcowym" zaworze jest skutkiem jego zużycia wskutek normalnego, roboczego tarcia o prowadnicę.
A ja prawie skończyłem projektowanie rozwiązania pozwalającego na montaż tego elementu bez rozwiercania urwanych śrubek :) Dokończę i pewnie wieczorem pochwalę się efektem końcowym :) Taka tam prowizorka, ale jak to mówią "prowizorki służą najdłużej" oraz "jeśli coś jest głupie, ale działa, to wcale nie jest takie głupie" ;)
W uzupełnieniu do ciekawych wspomnień:
1. Ad gościa w TEWIE, to była 10 rocznica uruchomienia zakładów FP TEWA, wielka gala, głównym gościem był tow. wicepremier Julian Tokarski, który w swoim wystąpieniu, nawiązał do różnych poprzednich wypowiedzi na temat znaczenia produkcji elementów półprzewodnikowych w Polsce takimi słowami "Towarzysze bardzo się cieszę i gratuluję uruchomienia produkcji półprzewodników w FP TEWA, jednocześnie życzę wszystkim towarzyszom aby zakłady TEWA do czasu następnego 10 lecia rozpoczęły produkcję całych przewodników".
2. Ad zdolnych polskich konstruktorów sprzętu RTV; inżynier Roman Kudelski były konstruktor ZRK, który wyjechał do Szwajcarii i założył firmę NAGRA. W firmie NAGRA pracowało wielu polskich inżynierów, którzy różnymi drogami i sposobami tam się dostali.
Nie taka znowu prowizorka, bardzo pomysłowe rozwiązanie problemu.
Nie obawiasz się, że z czasem dorobiona nakładka "popłynie" po gładkiej powierzchni odlewu ? W sumie cały ciężar talerza na niej będzie oparty. Na rysunku 3D widzę, że przewidziałeś otwory w miejscu fabrycznych śrub, pewnie chociaż tę jedną wkręcisz dla pewności. Jedna się urwała czy dwie ?
Czy dobrze widzę, że tam siedzi łożysko toczne, czy to tylko tak wygląda ?
Nie taka znowu prowizorka, bardzo pomysłowe rozwiązanie problemu.
Nie obawiasz się, że z czasem dorobiona nakładka "popłynie" po gładkiej powierzchni odlewu ? W sumie cały ciężar talerza na niej będzie oparty. Na rysunku 3D widzę, że przewidziałeś otwory w miejscu fabrycznych śrub, pewnie chociaż tę jedną wkręcisz dla pewności. Jedna się urwała czy dwie ?
Czy dobrze widzę, że tam siedzi łożysko toczne, czy to tylko tak wygląda ?
Pet-G jest naprawdę wytrzymałe a dodatkowe skręcenie w 3 miejscach spokojnie to utrzyma. Weź pod uwagę to, że wydruk sam z siebie jest chropowaty i "wgryzie" się w odlew. Łożysko kulkowe. Urwane dwie śruby.











O 0.03mm.
Jeżeli rozwiercam wiertłem 3mm, to otwór prowadzący wiercę wstępnie 2,9 i na gotowo 3mm.
Gdy wiercisz wiertłami powszechnie stosowanymi, to potrafią rozbić nawet 0,1 mm.
Chodzi o to, aby otwór pilotujący był blisko średnicy wiertła.
Ja tak robię i się sprawdza.