Gramofon Gs 438 zbyt wolne obroty
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Witam. Mam problem z moim gramofonem i nim zacznę grzebać chciałem się o coś spytać. Nie jest to mój pierwszy gramofon unitry. Nadmieniam że żarówki łożysko pod talerzyka okej a także nowy pasek. Obroty 33 na krańcowym prawym położeniu potencjometru trzyma natomiast obroty 45 są zbyt wolne. Googluje szukam oglądam i zastanawiam się czy coś jest do wymiany i czy warto spróbować pokręcić tymi dwoma potencjometrami w elektronice od spodu. Gramofon uratowałem z garażu w bardzo fajnym stanie winda naprawiona elegancki smar ale jedyny problem jaki mi pozostał to właśnie zbyt wolne obroty. Duże płyty da się słuchać niestety przy singlach słychać spowolnienie. Pozdrawiam.
Wymiana paska nic nie dała. Wraz z wymianą paska doczyściłem obwód pod talerzyka oraz oś napędową silnika. Silnik po zasłonięciu fotorezystora przyspiesza więc wydaje się że jest okej. Martwię się że coś z elektroniką może być i coś do wymiany i dlatego pytam się czy ktoś z was ma takie podobne doświadczenia.
Miałem podobnie po zakupie używanego GS-438. Podregulowałem PR-kami i przez 8 lat do sprzedaży było w porządku. Fachowcy sugerują by nie ruszać PR-ków, tylko zrobić pełną diagnostykę. Ja ruszyłem i było ok.
Też regulowałem PR-kami na elektronice. W końcu do tego służą. Jeden odpowiada za 33 drugi za 45. Może się zdarzyć, że jakikolwiek ruch PR-em będzie powodował totalne wariowanie obrotów wówczas należało by je wymienić. Jak dotąd wystarczała regulacja. W jednym tylko przypadku wymieniałem kondensatory ale po wymianie dało się ustawić. Nie ma co się bać. Trzeba próbować.
A może by tak posmarować deczko tu i tam ?
Znaczy oleju (nie smaru stałego!!!) choćby kapnąć w łożyska silnika.
I do szczotek mu zajrzeć, bo może już mają dość.
Potem wymienić elektrolity i raczej będzie OK, jeśli reaguje na podniety PR-kami.
Tam masz silnik Silmy z dekielkiem z białego tworzywa ?
Do samego silniczka to jest do wnętrza nie zaglądałem. Łożysko ślizgowe zostało naoliwione olejem wazelinowym a sam talerzyk obraca się idealnie. PRów póki co nie ruszałem
Ale tylko to górne łożysko naoliwiłeś ? Dolne jest niedostępne bez demontażu dekielka szczotkowego... Na śrubki jest czy zaprasowany ?
Ten silniczek ma stabilizator zewnętrzny ? Jeśli tak, to można odłączyć go od instalacji gramofonu i podpiąć pod źródło prądu stałego 3...5V, np. bateryjka 2..3x R6 czy R14 szeregowo lub jedno ogniwko Li-ion, albo jakiś zasilacz min. 1A. Hamując umiarkowanie palcem/palcami kółko pasowe na jego wałku da się wykryć słabość momentu obrotowego lub nierównomierny bieg. Także podejrzane szumy od szczotek czy popiskiwania z tylnego łożyska mogą się ujawnić na biegu bez obciążenia.
Jeśli ta próba nie wykaże niczego podejrzanego, to szukać należy w obwodzie stabilizatora lub w zasilaczu.
Jeśli masz woltomierz, to zmierz na początek napięcie na końcówkach silnika przy tym zbyt wolnym biegu. Zwróć uwagę, czy jest ono stabilne.
Ufff... Sporo tego. Joanna oliwiłem łożysko małego talerza i naprawdę chodzi idealnie. Przyjrzałem silniczek i wydaje się że chodzi prawidłowo. Jak kręcę tą tarczą stroboskopu to tak jakbym czuł minimalny opór przeskakiwanie ale myślę że to jest praca szczotek na komutatorze. Aby zdemontować silnik musiałbym odkręcić całą górną pokrywę lub odlutować czarny przewód który jest bardzo krótki. Ale obroty już mam zająłem się PR_ami. Ustawiłem potencjometr na 0 i ustawiłem 33 praktycznie wykończonym położeniu. 44 wystarczyło odrobinę przesunąć w prawo. Póki co tak zostawiam Mam nadzieję że ta regulacja niczego nie sfajczy w elektronice.
Ufff... Sporo tego. Joanna oliwiłem łożysko [...]
Matko bosko i anieli wszelcy, coś Ty zrobił biednej Aśce ? :-)))
Ach, ten korektor...:-)
Niedługo posty będą pisać się same niezależnie od Nas.
Jak kręcę tą tarczą stroboskopu to tak jakbym czuł minimalny opór przeskakiwanie ale myślę że to jest praca szczotek na komutatorze.
Nie, to pulsacja natężenia pola pod nabiegunnikami wirnika, tzw. klejenie magnetyczne. Wirnik ma trzy nabiegunniki wydatne, magnes za to dwa bieguny. To daje sześć ekstremów reluktancji obwodu magnetycznego na jeden obrót wirnika.
No, sześć takich wyraźnych "przyklejeń" ;-).
Ludzie, przestańcie mieszać chłopakowi w głowie.
Jedar, odkręć spod gramofonu lub jeśli są w nim otwory do potencjometrów obrotów, nie odkrecaj. Postaw gramofon poziomo na nogach odwróconego taboretu, by mieć od dołu doskonale dojście, ustaw zewnętrzny potencjometr na zero, a PR-kami wyreguluj obroty tak, by stroboskop pokazywal, że jest ok na każdej prędkości i po problemie. PR-ki po to są, by taki zabieg wykonać. Nie ruszaj silnika, nie kombinuj, bo zepsujesz- jeśli na jednym "biegu" jest ok, to będzie po regulacji ok i na drugim.











Czy przy starym pasku (o ile nie uległ zniszczeniu) jest tak samo z obrotami? Niektóre nowe paski niby pasują, a obroty się rozjeżdżają. Może też silnik niedomagać. Możesz spróbować delikatnie podregulować tymi PR-kami. Przedtem ustaw regulator obrotów na "0" i obserwuj znaczniki stroboskopu do chwili, gdy pozornie będą stać w miejscu.
„I stąd wiemy, że Ziemia ma kształt banana”