nagrywanie kaset 60min?
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Nie żartuj, to chłam ten teac, i nie żaden magnetofon z epoki a raczej z lat 2000 i dalej.
Nowy kosztuje 1800zł, a ten jest po 600? To coś z nim nie tak jest.
Tu masz link do nowego teaca:
https://www.euro.com.pl/radioodtwarzacze-cd/teac-w-1200-black-ma...
Ale ja bym go nigdy nie chciał. Zresztą zbiera on kiepskie opinie na branżowych forach fanów prawdziwych magnetofonów kasetowych z epoki (lata 70, 80). Ten teac uważany jest za awaryjny i nie nadający się do naprawy, a także jako magnetofon o kiepskich parametrach i raczej jako jednorazowy.
Nakamichi, Revox, Tandberg - to są najlepsze magnetofony kasetowe jakie kiedykolwiek powstały na świecie. Od biedy jeszcze Aiwa. Reszta to 2 lub 3 liga.
Tylko, że takie magnetofony po porządnym serwisie (odnowione) kosztują dobre kilka tysięcy złotych a te najlepsze to nawet kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy złotych, co można pominąć ze względu na cenę. Zatem najlepiej skoncentrować się na tych budżetowych modelach w/w marek, to wtedy ceny powinny oscylować gdzieś koło 2000-4000 zł, i wtedy ta zabawa ma dopiero jakikolwiek sens.
No właśnie, to w miarę współczesny sprzęt, więc jest spora szansa, że będzie działać :-)
Kolega, który pytał o nagrywanie kaset ma (o ile dobrze kojarzę z poprzednich postów) bardzo mocno ograniczony budżet. Wiec nawet ten TEAC jest pewnie powyżej jego możliwości. A zakup np. takiej zabawki:
https://www.ebay.pl/itm/205723034596
plus dobry serwis, to już raczej kosmos i fantastyka (wymagana wygrana kumulacji w totka)
Autor tematu zamierza nagrać kilka kaset, aby je odtwarzać na prostym grajku.
Nie potrzebne mu do tego celu jakieś kasetowe cuda.
Moim pierwszym magnetofonem kasetowym była Finezja.
I też przegrywaliśmy z kumplami muzykę z płyt winylowych, które ktoś z zachodu przywiózł.
I nie bardzo interesowało nas pasmo przenoszenia i temu podobne parametry
Tą Finezję mam do dzisiaj i poza wyłamaną klapką, jak w wielu tych magnetofonach nie zaliczyła innych awarii.
Jak chce się udręczyć to niech sobie kupi finezję czy inny badziew za kilka stówek.
Tu nie ma kompromisów. Inaczej ta zabawa nie ma sensu.
Chociaż, ja wyremontowałem sobie we własnym zakresie boombox, który z zasady nie wyróznia sie jakims dobrym dżwiękiem i jak jadę na wakacje to go zabieram dla zgrywu plus kilka kaset i jest git ;-)
No ale ja uwielbiam wszystko co jest RETRO.
Tu zdjęcie mojego boomboxa Sony z roku 1980, wykonane aparatem polaroid z 1972 roku.
Moim pierwszym magnetofonem kasetowym była Finezja.
Tą Finezję mam do dzisiaj i poza wyłamaną klapką, jak w wielu tych magnetofonach nie zaliczyła innych awarii.
Szczęściarz :D Finezja była moim marzeniem (realnym) ale ogólnie znane problemy z zaopatrzeniem sprawiły, że wylądował u mnie M 532SD. I też super mi służył. Choć psuć to on się lubił. Ale dzięki temu, nauczyłem się go naprawiać :-)
Mój pierwszy magnetofon to był MK232 P Automatic na licencji Grundiga. Prosty do bólu, tak, ze potrafiłem go sam naprawiać.
Finezja była trudna do zdobycia....i droga na domiar.
M 531s czyli tapeciaka kupiłem wykorzystując pełnioną służbę w grupach operacyjnych w stanie wojennym.
Wysłali mnie do sklepu ze sprzętem RTV, aby zapanować nad zadymą w kolejce i grandą w sklepie.
Zarządałem okazania dokumentów dostawy, następnie zakupiłem owego grajka.
Dokumenty wywiesiłem na szybie sklepu i tym sposobem wszystko co przyszło musieli sprzedać.
Takie to były czasy.
A M531s mam do dzisiaj.
Do nagrania tych paru kaset szkoda browar budować.
Ja do działań testowych używam Sharpa, którego kupiłem za 20zł.
Przewija odtwarza, nagrywa.
Mój pierwszy magnetofon to był MK232 P Automatic
Mój pierwszy to był MK122. Wolałem MK125 (był mniej więcej w tej samej cenie) ale MK122 miał wbudowany zasilacz 220V. A do MK125 trzeba go było dokupić, a mój budżet tego wydatku nie przewidywał :-)
Ten MK 122 chyba nigdy się nie zepsuł. Przynajmniej nie pamiętam. Może kiedyś wymiana paska, ale nie jestem pewien.
A ja swoje opisałem tu:
https://unitraklub.pl/temat/24491
https://unitraklub.pl/temat/31643?page=1#comment-136853
Z postów kolegi Misiek wnioskuję że to może być jednorazowa opcja nagrania na kasety bo pisze że może kupi sobie odtwarzacz empetrójek. Teraz to każdy smartfon to odtwarzacz plików i streamery. Popcornu nie zrobi. Może po prostu znajdź kogoś, kto Tobie nagra te MP3 na kasety?
Jak mieszkasz blisko Pruszkowa, to zapraszam.















Przyzwoity magnetofon z epoki plus profesjonalny pełny serwis za niecałe 600 zł?
https://allegro.pl/oferta/teac-ad-rw900-cd-deck-odtwarzacz-multi...