Giewont DMP-413 - Cichy szum na zakresie UKF
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Zająłem się ponownie odbiornikiem. Po wymianie kondensatorów 33n, jako iż niektóre miały zaniżone wartości sytuacja się poprawiła, mianowicie przestał zmieniać samoczynnie głośnośći głośności. Natomiast dalej jest problem, nie wiem czy o tym wspomniałem, że są jakieś puste miejsca na skali, i dziwne strzelanie które występuje też po dostrojeniu do stacji po jakimś czasie
https://youtu.be/TkN1N-qgDy0
Pytałem o stan głowicy Giewonta, a nie że inny odbiornik podstawiasz. Miałeś czym mierzyć sygnał p.cz. przy potencjalnym zestrajaniu głowicy?
Robiłem na słuch, tak żeby stacje na dolnym zakresie były bez szumów i możliwie jak najgłośniej
Bez przyrządów to będzie taka noktowizja.
W 2h można w warunkach domowych takowe sobie poskładać podstawowe chociaż wskaźniki i nie macać w ciemnościach i wróżyć z fusów co tam się dzieje.
Tam może się i wzbudzać rozstrojona głowica jak i sam wzmacniacz m.cz.
Każdy z tych bloków trzeba sobie osobno sprawdzić. Najpierw tor m.cz. czy te stuki dziwne nie pochodzą od wzbudzenia w jego torze, karmiąc go innymi sygnałami niż z pokładowego demodulatora FM.
Potem trzeba sprawdzić czy ślizgacze zbierające nastawę pojemności z ruchomych rotorów kondensatora strojeniowego zapewniają w całym zakresie obrotu ośki strojenia kontakt i przenoszą nastawioną pojemność bez urywania podobnie jak robią to zaśniedziałe, brudne potencjometry.
Może się okazać, że pojemność w takt obracania ośką kondensatora strojeniowego zmienia się np. od 3 do 7pF, przy 7,5pF następuje przerwa, pojemność spada praktycznie do 0pF w kulejącym kondensatorze strojeniowym, obwód ucieka w kosmos, zaczyna coś strzelać, kręcisz dalej wraca już na 8pF, odbiór na chwilę powraca, dalsze kręcenie i potencjalna kolejna dziura strojenia, odbiór znów zanika, itd.
Samą głowicą w celach testowych należy nakarmić sprawny inny demodulator (wzorcem jest tutaj UL1200, układ do sklecenia nawet na pająka w pół godziny lub wykorzystać podobny, gotowy tor scalony z demodulatorem iloczynowym FM, z lepszej klasy odbiornika, wstrzykując do niego testowo sygnał z głowicy Giewonta) by potwierdzić czy te śmieci-stuki i zaniki sygnału pochodzą z głowicy, czy raczej doświadczony zębem czasu tor na UL1211 robi spustoszenie w odbiorze.








Pytałem o stan głowicy Giewonta, a nie że inny odbiornik podstawiasz. Miałeś czym mierzyć sygnał p.cz. przy potencjalnym zestrajaniu głowicy? Czy tylko nasłuchiwałeś? Chyba, że w ogóle ta głowica nie jest zestrojona (kluczowy jest tutaj wzmacniacz w.cz. z cewką L2)
Z takiej głowicy jak lokalna najmnocniejsza stacja w punktach pomiarowych PV + PIV za filtrem-cewką F5 7x7 nr 211 nie odda chociaż 100mVp.p. to szału nie ma i będzie oznaczać, że słabsze stacje będą bardzo podatne w tym torze na zmniejszanie się sygnału audio w takt falowania sygnału w.cz. w miejscu odbioru.