Problemy z tranzystorami na PWM (Radmor 5102)
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Witam, Mam taki problem z radmorkiem 5102, Chodzi o wymianę tranzyztorow na płytkach wzmacniacza. Wymieniłem bc211 na bd139 (zamieniając kolektor i Baze) zrobiłem tak z oboma tranzystorami na obu płytkach (T1003, T1004), I tak, prąd spoczynkowy albo przestał istnieć albo pojawiło się 3-5ma i spalił się tranzystor bd135 (T1101) to go wymieniłem, po sprawdzeniu spalił się t1005 bc313. No i tak krążę w kolko wymieniając tranzystory jeden za drogim aż w końcu stwierdziłem ze cos tu jest serio nie tak. Czy to piny nie takie na tranzystorach, czy to cos innego na układzie. Zauwarzylem ze ta płytka ma R1005 jako 8,2k inne schematy mawia 1.2k a jeszcze inne 6.2k. I to nie tylko to bo inne oporniki tez się jak by roniły ale zostawilem takie jak były. Wszystko działało na oryginalnych tranzystorach do póki nie zrobiłem "Upgrade'u" I teraz tranzystory i bezpieczniki się pala na lewo i prawo, 2n3055 zamieniłem na Fairchild (Onsemi) 2n3055g, jak by co tak na wszelki wypadek. I tez nic. Bardzo bym prosił o pomoc. Pozdrawiam, Kacper.
Przede wszystkim załącz sprzęt do sieci przez żarówkę 75-100W. Szeregowo.
To uchroni przed spaleniem kolejne elementy. Skoro na BC wszystko było ok, to wina jest ewidentnie w złym wlutowaniu BD. Trzeba pamiętać, że o ile w "dużych" BD w obudowie TO220 mamy od lewej B-C-E patrząc na napis/typ, to w "małych" BD139 itp kolejność B-C-E jest od lewej gdy patrzymy od strony blaszki radiatora, a nie napisów!
Proponuję poczytać.
https://unitraklub.pl/temat/28808
https://unitraklub.pl/temat/31546
Przede wszystkim załącz sprzęt do sieci przez żarówkę 75-100W. Szeregowo.
To uchroni przed spaleniem kolejne elementy. Skoro na BC wszystko było ok, to wina jest ewidentnie w złym wlutowaniu BD. Trzeba pamiętać, że o ile w "dużych" BD w obudowie TO220 mamy od lewej B-C-E patrząc na napis/typ, to w "małych" BD139 itp kolejność B-C-E jest od lewej gdy patrzymy od strony blaszki radiatora, a nie napisów!
No dokładnie. W PDF jest tak jak napisałem i jak ma rysunku od tomka_j.
A Ty jak lutowaleś?
Czyli tak, bc211 wylutwalem i bd139 zamieniłem kolektor z bazą i wlutowalem, 20 razy weryfikowałem multimiernikiem ze zachowuje sie tak samo jak bc211, ok było, to wlutowalem tak. I niestety nie działało prawidłowo, t11011 bd135 wywaliło, to wtedy zamieniłem go na bd139 i czekam na więcej bd139 ze by spróbować na nowo. Ale wymieniając t1003 t1004 na bd139 i t1005 na bd140, we wszystkich trzech zamieniając kolektor z bazą. I włączę z podpiętym multimiernikiem na bezpieczniku z zakresem ma. Oczekuję parę ma prądu spoczynkowego i będę regulował jak nie wywali od razu.
Zły pomysł. Prądu spoczynkowego NIE MIERZY się wpinając amperomierz w miejscu bezpiecznika!
Amperomierz na zakresie miliamperów na już dość znaczną rezystancję wewnętrzną co powoduje spadek napięcie i jego niesymeyryczność, szczególnie dużą w stan nieustalonych przy włączeniu wzmacniacza.
Ponadto jakikolwiek chwilowy brak styku odcina połowę symetrycznego zasilania że skutkiem jak u Ciebie.
Zrób zgodnie ze sztuką: mierz napięcie na rezystorach emitetowych.
I wlutuj oryginalne tranzystory, jeśli jeszcze są sprawne.
A z tą żarówką to jak, do sieci podpinam żarówkę, w bezpiecznik sieciowy czy koło wtyczki? Pytam bo nigdy tak nie robiłem.
Najlepiej zrobić sobie taką przejściówkę z wtyczką i gniazdem 230V. Jedna żyła z wtyczki bezpośrednio do gniazda a druga żyła do oprawki żarówki, a drugie wyprowadzenie oprawki do drugiego pinu gniazda. Żarówka musi być starego typu, zwykła żarowa, nie LED i nie świetlówka energooszczędna








Pewnie popełniłeś jakiś błąd przy wymianie tych tranzystorów. Kolejność wyprowadzeń dobrze zinterpretowałeś?