Serwis gramofonu G-601A w Warszawie
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Dzień dobry
W końcu udało mi się podłączyć gramofon do wzmacniacza
i potestować całość :-)
Odkurzyłem / przedmuchałem go.
Dałem nowy pasek napędowy.
Co zauważyłem -
- obroty talerza dają się wyregulować tak, żeby stroboskop wyglądał OK (załączam nagranie - mp4 w pliku zip), choć sama gałka jest do wymiany / mocniejszego osadzenia
- gdy już przez chwilę igłą miała dobry kontakt z płytą - nawet miło było coś usłyszeć - załączam nagranie mp3 (z wyjścia słuchawkowego w WS-318)
- jest jakaś dziwna blaszka przymocowana do głowicy
- głowica / wkładka opuszczona na płytę - jest jakby przechylona na bok
- mocowanie wkładki w głowicy - śrubki niesymetrycznie
- opuszczanie hydrauliczne praktycznie nie działa
Wydaje mi się, że główny problem tutaj to mechanika ramienia
Gdy ręcznie opuszczałem ramię na płytę, czułem wyraźny opór przed opadnięciem
(podnośnik ramienia gramofonu był odsunięty, żeby nie przeszkadzał w opuszczaniu)
Skutkowało to jakby słabym kontaktem igły z płytą, co powodowało np. chwilowe przerwy w tymże kontakcie.
Choć czasem zdarzało się, że kontakt był stały (dzięki temu powstało to nagranie mp3)
Załączam zdjęcia i nagrania
Patrząc na fotki mam kilka pytań.
Na zdjęciu drugim ta gumowa tulejka nie leży na miejscu.
Ma być przesunięta w stronę łożyskowania ramienia.
Ale na tym samym zdjęciu widzę jakiś biały element przed tą tulejką i wokół śrubki regulującej łożyskowanie.
Co to jest?
Kolejna rzecz, to uszkodzona podkładka gumowa głowicy.
Ta blaszka miedziana do usunięcia.
Nie podoba mi się także lutowanie przewodów wkładki.
To na początek.
Ale to są drobiazgi.
Fotka podkładki gumowej.
Co zauważyłem -
- jest jakaś dziwna blaszka przymocowana do głowicy
To jest ekran. Zasłonięcie połączenia głowicy z gniazdem SME.
- głowica / wkładka opuszczona na płytę - jest jakby przechylona na bok
Trzeba spojrzeć: czy pomiędzy głowicą a korpusem (headshell) jest coś, czy rura ramienia jest odwrócona na bok.
- mocowanie wkładki w głowicy - śrubki niesymetrycznie
Poluzuj śruby mocujące głowicę, wyrównaj ją i zabezpiecz.
- opuszczanie hydrauliczne praktycznie nie działa
Rozbierz podnośnik i zobacz co jest nie tak.
Nie rozbieraj podnośnika..bo po co?
- opuszczanie hydrauliczne praktycznie nie działa
Wydaje mi się, że główny problem tutaj to mechanika ramienia
Gdy ręcznie opuszczałem ramię na płytę, czułem wyraźny opór przed opadnięciem
(podnośnik ramienia gramofonu był odsunięty, żeby nie przeszkadzał w opuszczaniu)
Skutkowało to jakby słabym kontaktem igły z płytą, co powodowało np. chwilowe przerwy w tymże kontakcie.
Choć czasem zdarzało się, że kontakt był stały (dzięki temu powstało to nagranie mp3)
Ramię musi płynnie opaść na płytę bez żadnych oporów. Winda musi więc opaść na tyle nisko, żeby nie dotykała ramienia. Jeśli nie opada, to pewnie stary olej zgęstniał i stawia opór. Można kapnąć kroplę oleju silikonowego na trzpień windy opuścić wajchę i palcem wcisnąć trzpień. Po kilku, kilkunastu powtórzeniach może się winda rozrusza (załóż dla bezpieczeństwa osłonkę na igłę). Jak nie, to trzeba windę wymontować, rozłożyć, wymyć, naoliwić (edit: to już raczej w serwisie)
Jak winda opada to można sprawdzić ramię. Musi poruszać się góra-dół płynnie, bez żadnych zacięć czy oporów. Jeśli tak jest, to można przejść do następnego kroku: wywal tę blaszkę miedzianą, zdejmij osłonkę igły i kręcąc przeciwwagą ustaw ramię, aby "lewitowało" poziomo. Ustaw podziałkę na przeciwwadze na "0" i wkręć przeciwwagę aby podziałka była na "2". Masz teraz ustawiony nacisk igły na 2 gramy i igła nie będzie traciła kontaktu z płytą.
Teraz możesz wyregulować położenie headshella/wkładki. Ma być równolegle do płyty. Jak to ogarniesz, to zostaje ustawienie kąta wkładki w headshellu tymi śrubami w szczelinowych otworkach.. Do tego potrzebny jest wzornik (można pobrać z internetu i wydrukować) np:
https://www.vinylengine.com/cartridge-alignment-protractors.shtml
To tak na szybko i w skrócie. I jak pisał kol. Zbychu58, lutowanie przewodów do wkładki, to chyba najpewniejsza metoda na uszkodzenie wkładki. Tam mają być przylutowane do kabli takie metalowe "nasuwki" na kołki we wkładce.
I jeszcze jedno. Trzymaj się z daleka od regulacji, odkręcania tych śrub łożyskujących ramię na kolumnie (w kardanie). O ile dobrze kojarzę, to G601 ma to łożyskowanie na słynnych "szafirkach". Czyli stalowa (hartowana) igła wchodząca w gniazdo w kryształku takim jak w zegarkach. Daje to bardzo małe opory ruchu i nie wymaga serwisowania. Ale jeśli ktoś zacznie to regulować (usuwać luzy), to wystarczy 1/8 obrotu śrubokrętem za dużo (a czasem i mniej) i kryształek (albo igła) pęka. Zapasowe są już dzisiaj praktycznie nieosiągalne, czyli ramię gramofonu jest do wymiany.
P.S. Oczywiście wcześniejsze uwagi Kolegów o zauważonych nieprawidłowościach też do sprawdzenia przed uruchomieniem. I obowiązkowe smarowanie osi talerza.
Aby wstępnie uruchomić ten gramofon nie trzeba rozbierać windy.
To pchanie się w kolejne problemy.
Tym bardziej że autor nie posiada doświadczenia w serwisowaniu.
Gramofon jak przystało na flagowca Foniki trzyma prawidłowo obroty i podobnie jak mój będzie działać jeszcze długo.
Na czas prób moźna zrezygnować z używania windy.
Swoją drogą nie wiemy czy jest poprawnie zamocowana w "ósemce"
Tu potrzeba trochę zaangażowania ze strony autora tematu.
I małymi krokami do przodu.
Zastanawiam się jak jest wyregulowany nacisk skoro przeciwwaga zaparta jest o gumową tulejką, która nie leży na swoim miejscu i co to za biały element, który pod tą tulejkę jest podsunięty?
Pierwsza sprawa to podkładka gumowa między głowicą a ramieniem do wymiany.
Tu potrzeba trochę zaangażowania ze strony autora tematu.
I małymi krokami do przodu.
Święta prawda! Powoli, małymi krokami. I nie rozkręcając wszystkiego, co da się rozkręcić!
Aby wstępnie uruchomić ten gramofon nie trzeba rozbierać windy.
...
Na czas prób moźna zrezygnować z używania windy.
Swoją drogą nie wiemy czy jest poprawnie zamocowana w "ósemce"
Dokładnie. Ale dopóki nie uda się opuścić windy tak, aby nie dotykała ramienia to dalsze kroki nie maja sensu. Kilkukrotne wciśnięcie windy palcem (przy opuszczonej dźwigni) często wystarcza do rozruszania zastałego mechanizmu. Kropla oleju silikonowego też często pomaga.
Zastanawiam się jak jest wyregulowany nacisk skoro przeciwwaga zaparta jest o gumową tulejką, która nie leży na swoim miejscu i co to za biały element, który pod tą tulejkę jest podsunięty?
No właśnie, tez się na tym zastanawiam. Dlatego napisałem, ze drugim krokiem po odblokowaniu windy jest sprawdzenie, czy ramię porusza się lekko i wyregulowanie nacisku igły. Co może wymagać więcej czynności poza prostym kręceniem przeciwwagą :-(
Niepokoi mnie też ten biały plastik (o którym pisałeś) wokół kontry łożyskowania poziomego. Ktoś chyba dłubał przy tym łożyskowaniu. I jest niestety prawdopodobne, że rozwalił kryształek, zerwał gwint itp. I być może dlatego ramię ma opór przy opadaniu. Oby nie, bo wtedy trzeba szukać dawcy (tu już zdecydowanie potrzebny jest doświadczony serwis)
Pierwsza sprawa to podkładka gumowa między głowicą a ramieniem do wymiany.
Zgadza się, to prosta wymiana. Choć ja bym to robił dopiero po ogarnięciu prawidłowego opadania ramienia i regulacji nacisku. Bo jak tego nie zrobimy, to to wymiana podkładki i tak nic nie poprawi (w sensie przywrócenia gramofonu do życia)
Tak się zastanawiam czy ten biały element nie stanowił jakiegoś fabrycznego zabezpieczenia i nie został po zmontowaniu gramofonu w fabryce usunięty.
Gdyby to jednak były działania ratunkowe w związku z uszkodzeniem łożyskowania to zaczynają się schody.
Tu parę informacji o łożyskowaniu.
https://technique.pl/mediawiki/index.php/Rami%C4%99_Fonomaster
I właśnie wyrażnie widać na tych zdjęciach że nie użyto tam tzw.szkła a tworzywo sztuczne-jakiś poliamid.Tzw. "szklane łożyska" (a dokładniej rubinowe) made in czechoslowakia były użyte tylko w nielicznych pierwszych egzemplarzach tego ramienia.Rozebrałem około 10 tych ramion żeby je ucywilizować (nie warto) i tylko jedno miało tzw.łożyska rubinowe zresztą już popękane..Jakość,precyzja wykonania tego co tworzyła Unitra-Fonica była zła.Ramie czeskie Tesla P1101 z łozyskami rubinowymi do tego to kosmos precyzji.



















Dziękuję