ZK 140T - Problemy z nagrywaniem
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Zrobiłem nowy temat, bo tam już się powoli pierdzielnik zaczynał robić.
Kupiłem mikrofon MDO IX - W teorii kompatybilny z ZK 140T- Przeciez to dla 120-140 byl produkowany. No, więc podłączam go i uruchamiam nagrywanie, wszystko super, lampki chodzą wedle mojego głosu. Po odtworzeniu taśmy - cisza, żadnych szeptów, żadnych zmian w barwie, no nic, jakby po prostu się nic nie nagrało, a wiem, że moduł nagrywający działa, bo testowałem z gramofonem, nie wiem tylko na ile dobrze, bo nie miałem wzmacniacza - coś robię źle?
Polaczono #1
FYI: Ruszałem kablem, testowałem na paru innych taśmach, od czasu do czasu słychać wyraźne ale krótkie trzaśnięcia
Sprawdzę, guma wtyczki wchodząca na kabel jest urwana i moze cos wpadlo paujac styk
P.S.
Wygląda w porządku
Podłączenie przewodów we wtyczce jest prawidłowe. Może być jakiś problem z połączeniami przewodów w gnieździe magnetofonu.
FYI: Przemyłem głowice, miały jakąś maź, pewnie z innej taśmy (bez efektu)
Magnetofon moze odbierac zmiane w napieciu/oporze (nie znam się, pardon jeżeli kaleczę) i wykazywac ja na magicznym oku, pomimo odwrotnych wejsc?
Moze przelutowac we wtyczce? Tak chyba latwiej
Jeśli wskaźnik wysterowania pokazuje sygnał, a śladu zapisu brak, to zostają takie najbardziej prawdopodobne możliwości:
- generator podkładu stoi dęba - wtedy będzie też brak kasowania, sprawdź
- nie kontaktuje przełącznik ścieżek - nagminne w tym typie
- nie kontaktuje przełącznik Z/O (długa listwa na płytce głównej, poruszana przyciskiem ZAPIS), niemal pewne w starym sprzęcie bez serwisu
- skok w/w jest za mały wskutek poluzowania płytki
- napięcie podkładu nie dochodzi do głowicy uni - tu bez miernika niewiele wskórasz, ale obejrzyj okolice płytki z trymerami
- feler w okolicy zespołu potencjometrów na płytce głównej (też nagminna usterka), poruszaj potkiem barwy podczas próby zapisu
- zwarcie do masy lub przerwa pomiędzy wyjściem wzm. zapisu a głowicą
- źle założona taśma (bywało, bywało...)
Inne przyczyny są mało prawdopodobne.
Osobiście odradzałbym Koledze Założycielowi samodzielne zaglądanie do wnętrza tego magnetofonu. Szczególnie gdy ten będzie włączony. Tam przy "gałkach" na włączniku jest jednak trochę woltów.
A to już samodzielna decyzja Kolegi Założyciela, na urządzeniu są wszystkie wymagane przepisami ostrzeżenia - czytać trzeba umieć i chcieć.
Że 230 popieścić może na AMEN, to prawda. Także tego, Kolego, ostrożnie jakby co. I wtyczkę z gniazdka wyjmować za każdym razem, to nie jest dmuchanie na zimne, tylko rozsądek myślącego człowieka.
Jednak bez elementarnego przygotowania technicznego widzę bardzo małe szanse na naprawę takiego urządzenia.
Spokojnie, zawsze odpinam, a mam kolegę elektryka, to mu to przekażę i spojrzy, dam znać co dalej
P.S. A w samym mikrofonie? Transformator?
Jak taki mdo IX rozebrac? Wydaje mi sie, ze probowalem wszystkiego - od parcia do grzania, ale jest dobrze spowielone i nie odchodzi góra od dołu
Jak jest na to jakiś sposób to mógłbym powierzchownie zerknąć, a kij wie, koże jakiś kabelek nie styka
Z mikrofonem miałem jeszcze coś takiego, ale ni cholery nie wiem po co to jest, tak a propos źle nałożonej taśmy











Dobrze by było na początek zobaczyć jak wtyczka mikrofonowa wygląda od środka, może to być sprawa urwanego kabla i nic więcej
20th Century man stuck in the 21st