Kącik posiadaczy odtwarzacza kaset - Kajtek.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Oj tam, żadne dziwactwo. W RMS 451 też kiedyś znalazłem stożek ZRK i było to fabryczne.
A czemu? To już wielka tajemnica ZRK :)
Wkładali co mieli, żadna nowość.
No ja też stożka w kajtku nie widziałem i to jeszcze z karteczką, która mówi, że to głowica O24-111. Bo jeżeli to stożek to powinno być U24-105.1
Tam jest jeszcze coś innego, bo na naklejce widzę "111".
No jest to naklejka z głowicy O24-111 bo na nich był tylko napis 111. Mam kilka Kajtków i 4 zapasowe głowice te w wersji krótkiej i na każdej jest napis 111 ale ani jedna nie jest stożkiem.
Jest fantastyczny! Ja swojego obecnie używam na co dzień. "Aiwa" choć o wiele młodsza i zaawansowana technologicznie, niestety padła kompletnie i zjawiskowo. Jadę sobie do pracy, słucham jak zwykle ulubionej kasetki, nagle jak mi zaczęło wyć prosto do uszu! Mało słuchawek nie spaliło! Nie dość, że dokonała autodestrukcji, to jeszcze próbowała mnie ogłuszyć. To był pierwszy krok do jej unicestwienia. Drugi, po tym jak zobaczyłem co tam jest "nadziubdziane" na płytce. Wg mnie "zachodnie" walkmany są nienaprawialne. Zresztą już ją wyrzuciłem. Łatwością serwisu "Kajetan" zdecydowanie się wyróżnia.
Im prostszy zachodni markowy walkman tym lepszy, te zaawansowane z miękkim sterowaniem są mocno zminiaturyzowane i trudne w naprawie, choć grały całkiem dobrze. Bardzo miło wspominam klasyczne Panasoniki z lat 90 z trzema klawiszami (XBS/Vocal/Clear) na klapce regulującymi dźwięk, prosta i niezawodna konstrukcja.
Kajtek... cóż, poza prostotą i fajnymi kolorami obudowy raczej trudno doszukać się w nim innych zalet. :)














O proszę! Adekwatne słuchaweczki :)