Urządzenia pomiarowe
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Kondensator c26 15nF, o ile dobrze pamiętam. Poszedł na zwarcie.
Zamiast szukać idealnego wzmacniacza operacyjnego, jak ktoś już chce się znęcać nad V640, pobawiłbym się w dostrojenie na nowo dzielnika wejściowego i sprzężeniowego. Skoro cały układ był strojony pod inną charakterystykę, to tutaj jest najwięcej do zmiany.
A w ogóle "idealny" sposób naprawy ktoś już wymyślił dawno temu - replika SMD hybrydy z wykorzystaniem 2N5452.
Błąd 5 procent przy tak dużym paśmie to dobry wynik. Błąd rośnie wraz ze spadkiem napięcia wejściowego i wzrostem częstotliwości. Dotyczy to w zasadzie każdego multimetru. Niektórzy producenci na skrajach w ogóle nie podają dokładności albo piszą, że jej nie gwarantują.
Mam miernik Bruel Kjaer 2425, używany zresztą m.in. w ZRK czy Diorze, gdzie pasmo 500 kHz jest mierzone z podobną dokładnością, tylko tam jest True RMS i trójstopniowy przetwornik na wzmacniaczach operacyjnych.
A w ogóle "idealny" sposób naprawy ktoś już wymyślił dawno temu - replika SMD hybrydy z wykorzystaniem 2N5452.
Tak, to dobry pomysł jak mi się na tę chwilę widzi. Ale czemu hybrydy a nie dyskretnego? Hybryda ma teoretycznie przewagę wewnętrznej stabilności termicznej, ale to samo można zrobić dyskretnemu. Rezystory SMD nie są tak stabilne jak THT z powodu nieuniknionych naprężeń montażowych. To przecież dość prosty układ z niewielu elementów, da się go gęsto zaprojektować i zalać jakąś masą, zostawiając dostępność serwisową krytycznemu fecikowi.
I jeszcze jeden myk - w dostępnym schemacie hybrydy są błędy i braki.
Takie tam luźne przemyślenia przed decyzją od czego zacząć.
Nie masz jakiegoś wyjaśnienia, czemu w stabilizator wetknięto BF-a? Bo mieli pod ręką czy co...
Obecnie są dostępne lepsze dual J-FETy niż 2N5352. Kosztują niemało, ale oszczędzanie na sprzęcie pomiarowym nie wydaje mi się najlepszym wyjściem.
Sądzę, że z tego układu przy wykorzystaniu dostępnych, nowszych technologicznie elementów można uzyskać parametry lepsze od pierwotnych - i tak bardzo dobrych.
Dodaję schemat woltomierza. Wykonanie na elementach militarnych. Szkoda, że nie mam zdjęć ze środka urządzenia ale wygląda bardzo porządnie.
Dzięki, ruski spryt tu widać. Militarne podzespoły oni mają zadziwiającej jakości w porównaniu do cywilnych. 50-letnie maleńkie elektrolity nadal nadają się do użytku, tylko trochę słabo się lutują, bo powłoka z wyprowadzeń odłazi.
Ciekaw jestem, jak ten przyrząd wygląda w środku, poszukam w Necie. Mam akurat do naprawy czyjś pamiątkowy prosty, stareńki C4323 "wtykany" i tam jest rozpacz niemal pod każdym względem. Nawet cyna jest zdegradowana, wiele lutowań nie trzyma się kupy. Montaż jak OTV Szmaragd czy Wisła, tylko bardziej bez pojęcia.
Taka hybryda ręcznie robiona to fajny pomysł, aby poprawić parametry termiczne można byłoby PCB wykonać na aluminium. W Chinach takie płytki wychodzą dość dobrze cenowo i można nawet z montażem zamówić.
Ale przecież naprawa dyskretnej wersji V640 nie sprawia problemów. Jeśli oczywiście masz pod ręką garść dual fetów, by wybrać z nich najbardziej stabilny egzemplarz. Także tu nie ma się nad czym rozwodzić.
BF w stabilizatorze.... Tam zwykły BC pracuje normalnie. Nie przejmowałbym się tym.
Oto zdjęcie tej repliki, którą ktoś zrobił i sprzedawał lata temu na elektrodzie.
https://obrazki.elektroda.pl/2305626400_1421412808.jpg
@Matadorpikador - aż tak Ci się chciało? Dziękuję, faktycznie starannie wykonany, choć narodowość rozpoznawalna od razu. "Militarność" też, bakelitowe sekcje przełączników z solidnie osadzonymi stykami, łatwymi do czyszczenia i odpornymi na szorowanie szczotką drucianą ;-).
Elektrolity właśnie takie, one chyba w ogóle się nie starzeją. Jakieś atomowe czy co?
Potencjometr jak w V640, już wiadomo skąd je MERA kupowała :-).
400Hz? Toć to znana częstotliwość, generatory silników przepływowych tak dają. Pokładowy sprzęt serwisowy? Może tylko "lotniskowy", hmm...
Dla porównania wspomniany cywilny dziadek, ale nie tak rześki i żwawy jak Twój. Wypisany ze szpitala, gdzie operacja się udała, tylko pacjent zesztywniał ;-).
Co do tematu V640 - za chwilkę.
Zadam nieco przewrotne pytanie: CO jest tak bardzo potrzebnego we właściwościach 640, że warto go za wszelką siłę i cenę naprawiać. Bo nie wiem.
@Matadorpikador - aż tak Ci się chciało? Dziękuję, faktycznie starannie wykonany, choć narodowość rozpoznawalna od razu. "Militarność" też, bakelitowe sekcje przełączników z solidnie osadzonymi stykami, łatwymi do czyszczenia i odpornymi na szorowanie szczotką drucianą ;-).
Elektrolity właśnie takie, one chyba w ogóle się nie starzeją. Jakieś atomowe czy co?
Potencjometr jak w V640, już wiadomo skąd je MERA kupowała :-).
400Hz? Toć to znana częstotliwość, generatory silników przepływowych tak dają. Pokładowy sprzęt serwisowy? Może tylko "lotniskowy", hmm...
Dla porównania wspomniany cywilny dziadek, ale nie tak rześki i żwawy jak Twój. Wypisany ze szpitala, gdzie operacja się udała, tylko pacjent zesztywniał ;-).Co do tematu V640 - za chwilkę.
Bo to jest sprzęt "lotniskowy". :-)
Nie za wszelką cenę i nie na siłę. Widzisz tu gdzieś znamiona takiej zawziętości?
Normalna akcja naprawcza sprzętu powierzonego do naprawy i własnego też.
Kurde, ja chyba jakiś nie z tego Świata jestem...:-O
Może jakiś drobny sentymencik mi do nich został, może oswojenie się z widokiem tej a nie innej skali? Po mojemu świetnie pomyślanej, czytelnej, ergonomicznej, dającej się lubić. Mam inne wypasione sprzęty, ale V640 jest po prostu zawodowo najwygodniejszy z nich w codziennym, "chlebowym" użytkowaniu. Ale tylko tam, gdzie analog ma przewagę nad cyferkami.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- …
- następna ›
- ostatnia »






















Robiłem kilka Philipków, niby wygodne w serwisie a jednak nie bardzo. Pamiętasz, co zdechło w tamtym generatorze?
Do tych samych celów próbuję podrasować nieco V640.