Chore ceny sprzętu na portalach ogłoszeniowych.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Napisał, że podmienił na japońskie bo telpody były wszystkie rozjechane.
Napisał, że podmienił na japońskie bo telpody były wszystkie rozjechane.
Z wypowiedzi kolegi zrozumiałem, że w 40 letnim albo i starszym Merkurym postanowił wymienić potencjometry.
Posiadał na stanie jakieś Telpody które okazały się bublem.
Nawiasem mówiąc potencjometr to chyba można sprawdzić przed montażem?
I nie musi to trwać dwa dni.
Ja nie jestem elektronikiem, to może w moim wykonaniu by tak długo trwało, bo bym się musiał dokształcić i dosprzętowić.
Ale zawodowiec.
Napisał, że podmienił na japońskie bo telpody były wszystkie rozjechane.
Z wypowiedzi kolegi zrozumiałem, że w 40 letnim albo i starszym Merkurym postanowił wymienić potencjometry.
Posiadał na stanie jakieś Telpody które okazały się bublem.
Nawiasem mówiąc potencjometr to chyba można sprawdzić przed montażem?
I nie musi to trwać dwa dni.
Ja nie jestem elektronikiem, to może w moim wykonaniu by tak długo trwał, bo bym się musiał dokształcić i dosprzętowić.
Człowieku, nie bądź złośliwy wobec mojej osoby, bo będę czynił to samo. Czytaj z głową i uawżnie posty! Nigdzie nie napisałem, że w Merkurym były jakieś japońskie potencjometry. W zapasach miałem kilkanaście telpodowskich potencjometrów luzem, które okazały się być totalnie rozjechane na sekcjach. A te japońskie pozyskałem z innego egzemplarza Elizabeth z wczesnych serii produkcyjnych, gdzie takie montowano. Żadne tam Bomisy. A dwa dni zmagań wynikało z tego, że demontaż i montaż modułu przedwzmacniacza, dobór potencjometrów, wymiana nie trzymających parametrów kondensatorów elektrolitycznych, umycie płytki PCB w izopropanolu, nałożenie warstwy ochronnego lakieru na mozajkę połączeń, też trochę trwa. Sam piszesz, że nie jesteś elektronikiem to chyba nie wiesz jak to jest. Nie wyśmiewaj pracy innych.
Oczywiście że dokładnie przeczytałem Twoją opowieść.
To pytanie o to czy w Merkurym były japońskie potencjometry było celowe.
Wiem, że nie były.
Otóż były tam od nowości czyli ponad 40 lat Telpody.
I działały należycie.
A te Telpody rozjechane to jak sam piszesz stare zapasy.
I z takimi bywa różnie.
I rozumiem także, że zastąpiłeś je japońskim wylutem z Elizabeth.
Moje zdziwienie dwudniowymi zmaganiami było niejako naturalne, bo wcześniej nie wspominałeś o innych czynnościach w rzeczy samej z pewnością czasochłonnych więc nie miej za złe mojego zdziwienia.
Skończcie się kąsać.
Masz rację.
Trochę bez sensu.
Jeśli coś było nie tak to przepraszam Kolego @Zygape1
A 180:18=10
1) Najpierw czytamy treść ogłoszenia .
A gdzie w treści ogłoszenia jest ilość? Jest napisane
całość tak jak na zdjęciach.
A zdjęć jest kilka różnych.
Co byś chciał wiedzieć?
Zadaj konkretne pytanie.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 702
- 703
- 704
- 705
- 706
- 707
- 708
- 709
- 710
- …
- następna ›
- ostatnia »











@Dino2
Ten egzamin w moim życiu niczego nie zmienał, a przykład przytoczyłem, aby unaocznić że ludziska nie czytają uważnie opisów ofert i nie analizują dokładnie zdjęć.
Ja jak zapoznałem się z tym pytaniem to mi resztka włosów dęba stanęła i pomyślałem, że się trzeba nieźle zebrać w sobie, bo będzie masa wstydu jak źle odpowiem.
Ale jak się okazało to był błędnie przygotowany materiał...bo nikt nie raczył uważnie mu się przyjrzeć.
Reasumując czytajmy ze zrozumieniem oglądajmy wszystkie zdjęcia a nie pierwsze.
W razie wątpliwości zadawajmy pytania na piśmie i takich też oczekujmy odpowiedzi.
A teraz Merkury.
Ten egzemplarz jest w moim odbiorze mało apetyczny, ale to kwesia gustu.
Mam takiego którego kupiłem od pierwszego właściciela z fabryczną plombą, w stanie sterylnym
Dałem za niego 3 lata temu 300zł z dostawą pod dom.
Już wówczas Merkury kosztował średnio 500zł.
Dzisiaj to radio jest pewną alternatywą dla Radmora, który oscyluje ok.2000zł.
Tak więc ktoś kogo na Radmora nie stać może celować w Merkurego którego oferta jest wydaje mnie się skromniejsza ilościowo.
Czy ta cena jest chora.
Powiem że jest wysoka, ale nie razi.
Pamiętaj, że my stanowimy grono osób, które z różnych względów czy to zawodowych, czy hobbystycznyvh mamy szersze rozeznanie w kwestiach cenowych.
Ale są też tacy, jak to mawiam "chcieje" którzy ten tysiąc połozą.
Reasumując ta cena jest wysoka, ale nie chora.
Za dwa trzy lata może się okazać okazją jakby to nie zabrzmiało.
Bo Merkury na wierzbie nie rośnie i będzie go tylko mniej.
Podam przykład.
Dwadzieścia lat temu kupiłem motocykl za 1150zł.
Dwukrotnie więcej jak wówczas rynkowa.
W ubiegłym tygodniu mogłem go sprzedać za 40 000zł.
I ta wydawać by się mogło chora. ceną była propozycją osoby zainteresowanej.
Gdybym chciał go sprzedać, to wiem, że by położył 50 000zł.
Bo cenę ustala rynek i nieraz możemy się zdziwić.
Edit
Kolego @Zygape1.
Odnośnie potencjometrów, to w Twoim Merkurym były fabrycznie jakieś japońskie?
Otóż mogą to być buble, te o których piszesz.
Trafiały one na rynek z Bomisu, ze złomu itd.
Pytanie ile lat leżały w wojskowych magazynach czy zatęchłej wilgotnej piwnicy.
Mogło tak być.
Ponadto to co trafiało do sklepów 40 lat temu to był często odrzut z produkcji.
Tak wyglądają realia.
90% krajowego sprzętu posiadało i posiada potencjometry Telpodu i działa bez problemu.