Chore ceny sprzętu na portalach ogłoszeniowych.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Ta niska cewka jest dziwna.
Powinna być w tym głośniku właśnie taka jak na dole, czasami nawet wyższa.
Ostatnio szukając płyt winylowych na różnych portalach natknąłem się na coś dziwnego. Nie jest to co prawda związane bezpośrednio z Unitrą, ale myślę, że pasuje tutaj. Otóż znalazłem nową reedycję płyty "Dziwny jest ten świat". Płyta z nadrukiem. Później znalazłem podobną w znacznie niższej cenie.
Ogólnie duży rozstrzał cenowy heh.
Myślałem kiedyś o kupnie takiej plyty. W tych cenach była w Empiku i Mediaexpert w necie.
A wracając do temat głośników - jest jakaś techniczna różnica między 16/12 a 16/15, czy to jest taka sama sytuacja jak w przypadku 25/40 i 25/60?
Też przychylam się do tego, że skrzynki nie muszą wcale być skrajnie zamęczone, by ktoś wykonał im całkowitą reanimację. Sam miałem takie ZG30C - okleina porysowana, zmatowiona, narożniki poobijane. Czasami o wiele szybciej jest położyć nowy fornir/okleinę, niż rzeźbić w tym co jest, bez gwarancji że efekt końcowy będzie dobry.
A co do tych ZG25C z ogłoszenia, one nie powinny mieć gąbki na froncie? Bez tego wyglądają bardzo surowo.
Osobiście mocno zastanowiłbym się, czy chcę wydać 1000 zł na takie kolumny, czy nie lepiej w tej kwocie kupić jakieś ładne Beovoxy, które raczej na pewno będą lepszej klasy...
Ostatnio szukając płyt winylowych na różnych portalach natknąłem się na coś dziwnego. Nie jest to co prawda związane bezpośrednio z Unitrą, ale myślę, że pasuje tutaj. Otóż znalazłem nową reedycję płyty "Dziwny jest ten świat". Płyta z nadrukiem. Później znalazłem podobną w znacznie niższej cenie.
Ogólnie duży rozstrzał cenowy heh.
Pewnie jest tak że ta za 1500zł to "oryginał", edycja limitowana, zaś ta druga to reedycja.
Z płytami (nie tylko winylowymi) często tak jest i często jest tak że reedycja brzmi inaczej niż oryginał dlatego oryginały są poszukiwane i mają zwykle dość wysokie ceny.
Ale równie dobrze może to być szukanie frajera. Trzeba byłoby się zagłębić w tematykę/historię tej konkretnej płyty.
Też przychylam się do tego, że skrzynki nie muszą wcale być skrajnie zamęczone, by ktoś wykonał im całkowitą reanimację. Sam miałem takie ZG30C - okleina porysowana, zmatowiona, narożniki poobijane. Czasami o wiele szybciej jest położyć nowy fornir/okleinę, niż rzeźbić w tym co jest, bez gwarancji że efekt końcowy będzie dobry.
A co do tych ZG25C z ogłoszenia, one nie powinny mieć gąbki na froncie? Bez tego wyglądają bardzo surowo.
Osobiście mocno zastanowiłbym się, czy chcę wydać 1000 zł na takie kolumny, czy nie lepiej w tej kwocie kupić jakieś ładne Beovoxy, które raczej na pewno będą lepszej klasy...
Jeśli tylko lakier jest porysowany to faktycznie wystarczyłoby go przetrzeć i położyć nowy. Ale jeśli są ubytki to już raczej szpachla wchodzi w grę, a wówczas aby to wyglądało jakoś po ludzku, trzeba położyć nowy fornir.
Sam niedawno stałem się posiadaczem trochę poobijanych ZG25C, nic wielkiego poobijały się od przestawiania ich z jednego miejsca w drugie przez ostatnie 20 lat. I co z tym zrobić? Jeśli chcemy je odnowić to trzeba zaszpachlować i położyć nowy fornir.
Gąbka tam była w celach uszczelniających, po latach i tak do niczego się nie nadaje (podobnie jak wytłumienie), ktoś pewnie dał uszczelkę pod głośnik, więc gąbki już nie potrzebował. Głupio wygląda, bo jesteśmy przyzwyczajeni do widoku z gąbką ale jej brak nie musi być błędem.
Jasne ze za 1000zł można kupić mnóstwo o wiele lepszych kolumn i dlatego właśnie taka renowacja w celach handlowych zupełnie nie ma sensu. Można się bawić dla siebie jeśli się ma czas, wolne środki i chęć posiadania takich kolumn w stanie idealnym.
Na Discogs jest tylko jedna odmiana tej płyty, i jest to ta numerowana. Po za tym ten album jest z 67 roku i reedycji to już w zeszłym wieku miał z 8.
Więc stawiam na szukanie jelenia.
Sprawdziłem pobieżnie - tylko jedno wydanie było typu "picture disc". To jest wydanie z 2023r, jako nowe w sklepach nie jest już dostępne bo powstało ich tylko 1500szt, nowe to tylko z drugiej ręki i ceny są różne. W sklepie (empik) 3 lata temu kosztowało ok. 100zł.
Tego typu płyt nie produkuje się po to aby ich słuchać, tylko po to aby je mieć (i po to też się je numeruje). Z taką płytą można sobie strzelić w stopę dwa razy - pierwszy raz odpakowując ją z folii, a drugi raz kładąc na talerz gramofonu.
Zawsze jest tak, że im niższy numer fabryczny tym cenniejszy egzemplarz.
Ten z OLX ma 110 numer, ten z Allegro nie wiadomo ale zapewne bliższy 1000 i stąd jego cena.
Ile jest warty egzemplarz nr.1? Tyle ile ktoś będzie chciał za niego zapłacić.
Połowa gramofonów Unitry na portalach ma przestrzeloną cenę.
Pierwszy z brzegu jaki mi się wyświetlił:
https://www.olx.pl/d/oferta/gramofon-bernard-gs-431-CID99-ID19h3...
Dołożony przedwzmacniacz, nieoryginalny uchwyt i najtańsza wkładka z marną igłą.
Tu następny, ten przynajmniej wygląda oryginalny:
https://www.olx.pl/d/oferta/gramofonu-unitra-fonica-z-serii-bern...
Przestałem już zwracać na to uwagę.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 722
- 723
- 724
- 725
- 726
- 727
- 728
- 729
- 730
- następna ›
- ostatnia »














Różnice będą, natomiast trudno powiedzieć czy na plus czy na minus. Po prostu to są trochę inne głośniki.
Może być tak, że wraz z wysokością nabiegunnika idzie inna wysokość cewki.
Zalegają mi od lat takie wyciągnięte z kolumn "zestawy". Na pewno była to para z jednej kolumny ale już nie pamiętam o co tam chodziło bo leży to od lat. Pamiętam tylko że się zdziwiłem i dlatego je zostawiłem "na pamiątkę" bo zwykle zachowuję różne ciekawostki.
Niestety jedna cewka ma przerwę, więc nie jestem w stanie ich porównać.