Chore ceny sprzętu na portalach ogłoszeniowych.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
To jest oferta z rodzaju sprzedaży polonezów czy dużych fiatów po 100.000 zł. Zresztą jaką masz pewność, jaki tam został włożony nakład pracy? Korektor nie od zestawu, kolumny byle jakie, aby tylko były...
To kup Poloneza albo dużego Fiata, zrób go aby był jak z fabryki. Tylko porządnie zrób, usuń rdzę itp, a nie tylko połóż nowy lakier. Rzetelnie policz roboczogodziny po stawce rynkowej, zobaczymy ile to będzie kosztowało.
Co do nakładu pracy - Ty też nie masz pewności ile pracy i jakiej zostało włożone, a z góry zakładasz że ktoś jest oszustem i naciągaczem.
Mam nadzieję, że nie chodzi tu o mierzenie innych swoją miarą...
A i też sprzedawca się nie pochwalił
wykonanymi pomiarami, strojeniem
itd. (co mogłoby uzasadnić cenę)
Przyznam, że na takich dotychczas nie natrafiłem.
Za to masa sprzętu pomiarowego w tle za przedmiotem swiecacym się w srodku jak psu ...
to i owszem :-))
A po co miał przedstawiać pomiary i co miałoby zostać zmierzone?
Producent podaje sporo danych technicznych z których tak naprawdę niewiele sensownego wynika.
Można zmierzyć moc wyjściową, ale ta się nie zmienia wraz z wiekiem, można zmierzyć zniekształcenia i tutaj też nie spodziewam się drastycznej zmiany. Jedynie pasmo przenoszenia z wiekiem może się pogorszyć.
Zatem co byś chciał zmierzyć na potwierdzenie rzetelnie wykonanej renowacji i jak byś chciał to zweryfikować?
Na żadnym ze zdjęć nie ma sprzętu pomiarowego, są inne sprzęty audio.
Jak przeglądam wszystkie jego ogłoszenia to widać, że ewentualna renowacja mogła być tylko i wyłącznie wizualna, zresztą większe włożenie pracy w renowację to mniejszy zarobiony zysk, dlatego woli tego uniknąć.
To ma wyglądać jak unikat, święty graal, a nie koniecznie musi dobrze brzmieć.
Jak już wcześniej napisałem - nie można każdego z góry traktować jak oszusta. To jest firma ma sklep/serwis stacjonarny w Łodzi, adres łatwo znaleźć. Kto chce może pojechać i sprawdzić jak gra.
Opinie mają 4.8/5 przy 43 osobach oceniających. Te najniższe są po prostu gwiazdkami, nie mają żadnego komentarza, więc nie wiadomo z jakiego powodu zostały wystawione.
Akurat Retrospecji nie znam, ale znam inną firmę zajmującą się renowacją sprzętu audio i daleki jestem od nazywania ich oszustami. Właśnie dlatego ceny mają wysokie, bo jest to sprzęt właściwie odrestaurowany (na tyle na ile było to możliwe i opłacalne), uczciwie opisany i życzą sobie za to uczciwą zapłatę.
Problem z Unitrą jest taki sam jak ze wspomnianym Polonezem czy Fiatem 125p - większości tych sprzętów nie opłaca się przywracać do stanu fabrycznego, bo jeśli rzetelnie policzymy roboczogodziny to nie ma żadnej możliwości zwrotu tych kosztów, a gdzie zarobek?
To się opłaca tylko hobbystycznie albo tylko wtedy gdy ktoś i tak nie ma nic innego do roboty - np. jest na emeryturze. Tylko wówczas można sobie pozwolić na zignorowanie w wycenie kosztów czasu, choć i tak nie powinno się tego robić.
O ile dobrze kojarzę Kolega Nigiri odbudowuje AT9100, policz proszę roboczogodziny jakie w to włożyłeś do tej pory. Niech każda godzina to będzie 100zł co i tak jest ceną wręcz okazyjną. Ile zatem powinien kosztować taki AT9100 zrobiony przez Ciebie?
A po co miał przedstawiać pomiary i co miałoby zostać zmierzone?
w przypadku tunera (bądź amplitunera w części radiowej)
"Fszystko" ;-)
Zgodnie z instrukcją serwisową, i niech pokaże kwity, że sprzet którego używa ma aktualna legalizację :-))
Artur, spójrz na to ogłoszenie i odpowiedz sobie. Czy wierzysz w to, że ten sprzęt był rozkręcony do ostatniej śrubki i poddany takiej renowacji, która usprawiedliwałaby ~dziesięciokrotność typowej ceny rynkowej? Bo jak dla mnie, kolumny które już na starcie nie są dobrane do wzmacniacza i korektor zupełnie z innej parafii są już jasnym sygnałem.
A co do wyrobów FSO, żadna ilość roboczogodzin by doprowadzi do tego, by te wyroby nazwać pełnowartościowymi samochodami wartymi tyle, ile samochody klasyczne doceniane na całym świecie. Takie "projekty" mają sens tylko gdy się robi dla siebie, bo NIGDY się nie zwracają.
Ja tam nie wiem jak ten sprzęt wygląda, bo nie widać niczego w środku. Może się mylę i gość pokazał gdzieś pomiary, wnętrze? Miałem w piwnicy trupa (M8010 o ile mnie pamięć nie myli) i wyglądał jak z fabryki, ale to trup, którego nie opłacało się naprawiać. Dałem komuś, kto wykorzystał front-panel, obudowę i wskaźniki. Nadawałby się na sprzedaż jako ÓNIKAT? Poloneza porównujesz? Można wyszykować Poldka tak na wygląd, że będzie jak z salonu. Pojechać też można. W opisie firmy jest wyraźnie napisane: "SPRZEDAJEMY SPRZĘT W WIĘKSZOŚCI PO PROFESJONALNYM ODRESTAUROWANIU" A cóż to znaczy? Większość, to znaczy ile? No i które? Bo w poszczególnych opisach tego nie widać. Przytoczę ci jeden wpis: "Wymienione wszystkie kondensatory elektrolityczne na markowe - wymyte styki z tlenków i całość zakonserwowana podobnie potencjometry regulacji" No, super reaktywacja. Może to ta większość łatwiejsza do renowacji? Bardziej skomplikowane są bez reanimacji? Bronisz gościa, jak ksiądz Kordecki Częstochowy. Z jakiego powodu? On oferuje sprzęty Unitry za kolosalne pieniądze. Wyobraź sobie, że front i obudowę można zrobić IDEALNIE bez problemu. Nie kosztuje to majątku, ale obudowa nie gra, tylko to co jest w środku, a tego środka nie widać. Firma handluje sprzętem audio, motocyklami, zegarkami. No szacun!
@ Dino2
Pokaż instrukcję serwisową albo inną procedurę dotyczącą sprzętu powszechnego użytku która wymaga zastosowania legalizowanych przyrządów pomiarowych.
Pokaż serwis autoryzowany który takimi przyrządami dysponuje.
@ niuniek
Bronię gościa, bo to taka narodowa tradycja jest doszukiwania się wszędzie spisku, oszustwa, złodziejstwa itp. Jak ktoś ma trochę więcej kasy, to na pewno ukradł, bo przecież nie mógł zarobić uczciwie itd, itp.
Tak samo jak Ty nie wiem co jest w środku bo nie widziałem, nie wiem też jak to gra bo nie słyszałem, widzę że prezentuje się dobrze i właśnie dlatego nie mam podstaw by uważać że z oferowanym zestawem jest coś nie tak. Nie sądzę aby ktokolwiek zdecydował się na zakup zestawu za 10k w ciemno bez obejrzenia go na własne oczy i posłuchania, a wówczas zainteresowany oceni czy jego zdaniem warto wydać na to 10k czy nie.
My zdalnie nie jesteśmy w stanie tego zrobić, ani też nie mamy jak udowodnić że renowacja została wykonana nierzetelnie.
Pojęcie w większości można rozumieć różnie - ja np. rozumiem tak, że większość sprzętu mają po odrestaurowaniu, ale są takie które nie zostały temu poddane bo np. nie było takiej potrzeby.
Dobrze wiem że obudowę można zrobić ładnie, tylko że jest z tym dużo roboty. W tym przypadku nie materiały robią koszt, tylko czas o którym od początku piszę.
Obudowa? Tak, sam niedawno odrestaurowywałem chyba 8 dekielków. Zawiozłem do lakierni i zrobili na ładny czarny macik. Wygląda lepiej niż z fabryki i jest lepsze niż z fabryki bo fabrycznie to nie było malowane proszkiem. Zapłaciłem całe 250zł - niby niedrogo bo wyszło po ok 30zł za dekielek, tyle że musiałem pojechać jakieś 30km w jedną stronę do lakierni w Legionowie. W realiach dużego miasta to jest ponad godzinę w jedną stronę + paliwo.
Moje auto pali jakieś 7/100, przejechałem ok. 60km czyli spaliłem powiedzmy 3l paliwa. poświęcony czas niech będzie 2.5h licząc po 100zł/h daje 250zł + 6x3l = 18zł czyli mamy ok. 270zł, czyli razem z kosztem malowania to już 520zł i renowacja jednego nie kosztowała 30zł tylko 60zł.
A to tylko lekko licząc, bo średnią spalania wziąłem z cyklu mieszanego (w mieście jak wiadomo jest większe), a czas zaokrągliłem w dół.
Oczywiście można było wysłać, byłoby pewnie ze 100zł taniej ja wolałem pojechać bo miałem pewność że dojedzie w obie strony w całości.
Frontpanel? To też nie jest problem, mam opracowaną dość tanią technikę nanoszenia opisów (wychodzi jakieś 50-80zł od panela) tyle że wymaga to zrobienia projektu całego panelu w CAD. W przypadku gdy robię opisy do nowo powstającego urządzenia to idzie całkiem sprawnie, ale gdy trzeba odtworzyć istniejące to zaczyna się zabawa.
Tego się nie da zrobić w godzinę, trzeba wszystko dokładnie obmierzyć, dobrać czcionki, kilka razy wydrukować i przymierzyć aby sprawdzić czy się zgadza itp.
Właśnie dlatego żadnego panelu jeszcze nie odrestaurowałem a jedynie ruszyłem temat, mimo iż mam czym to zrobić i wiem jak to zrobić.
Po prostu z racji na pracę zawodową nie mam czasu, a po pracy wolę poleżeć albo ew. podłubać coś w elektronice niż siedzieć i gapić się przez kolejne godziny w monitor. Wystarczy mi że w pracy się gapię przez większość czasu.
Oczywiście można się zawodowo zająć takimi rzeczami, tylko że wówczas trzeba z tego żyć, więc musi to odpowiednio kosztować i zaraz podniesie się krzyk ile to można liczyć za zrobienie jednego panela.
@ Dino2
Pokaż instrukcję serwisową albo inną procedurę dotyczącą sprzętu powszechnego użytku która wymaga zastosowania legalizowanych przyrządów pomiarowych.
Pokaż serwis autoryzowany który takimi przyrządami dysponuje.
To argument w stylu wymiany zdań:
- Fiat jak zwykle umieścił za blisko pedały
- To zaprojektuj lepiej!
Za wskazane ceny tegoż bym się domagał: procedur i nie rozpieprzonych przyrządów pomiarowych...
Mnie i to by nie przekonało do zapłacenia takich pieniędzy za ten sprzęt klasy poniżej przeciętnej.
@ Dino2
Pokaż instrukcję serwisową albo inną procedurę dotyczącą sprzętu powszechnego użytku która wymaga zastosowania legalizowanych przyrządów pomiarowych.
Pokaż serwis autoryzowany który takimi przyrządami dysponuje.To argument w stylu wymiany zdań:
- Fiat jak zwykle umieścił za blisko pedały
- To zaprojektuj lepiej!Za wskazane ceny tegoż bym się domagał: procedur i nie rozpieprzonych przyrządów pomiarowych...
Tak myślałem...
Mnie i to by nie przekonało do zapłacenia takich pieniędzy za ten sprzęt klasy poniżej przeciętnej.
Mnie też, bo ten sprzęt nie jest tego wart nawet jeżeli byłby zrobiony perfekcyjnie.
Jak już napisałem - w większości przypadków doprowadzenie tego sprzętu do stanu fabrycznego jest nieopłacalne. Zresztą dotyczy to praktycznie każdego sprzętu "vintage". Jedynie szczególne, najczęściej rzadko spotykane egzemplarze są tego warte ale nie ma ich wiele.
Artur, spójrz na to ogłoszenie i odpowiedz sobie. Czy wierzysz w to, że ten sprzęt był rozkręcony do ostatniej śrubki i poddany takiej renowacji, która usprawiedliwałaby ~dziesięciokrotność typowej ceny rynkowej? Bo jak dla mnie, kolumny które już na starcie nie są dobrane do wzmacniacza i korektor zupełnie z innej parafii są już jasnym sygnałem.
A co do wyrobów FSO, żadna ilość roboczogodzin by doprowadzi do tego, by te wyroby nazwać pełnowartościowymi samochodami wartymi tyle, ile samochody klasyczne doceniane na całym świecie. Takie "projekty" mają sens tylko gdy się robi dla siebie, bo NIGDY się nie zwracają.
To nie jest kwestia wiary, nie zawsze jest potrzeba rozkręcenia czegoś na części pierwsze aby można było mówić o kompleksowej renowacji.
Natomiast korektor - cóż, taki mieli więc taki jest w zestawie. Ostatecznie to przecież seria 042 po lifcie, a korektor jest sprzed liftu. Gdyby tam był korektor np. Radmora albo czarny to można byłoby mówić o sprzęcie nie od kompletu.
Natomiast sam dobór kolum do wzmacniacza wbrez pozorom nie jest krytyczny. Owszem producent zaleca 8R ale to nie znaczy że podłączenie 4R od razu spowoduje nie wiadomo jakie szkody. Najczęściej nic wielkiego się nie dzieje, a jeśli już to przy długitrwałym słuchaniu z dużą mocą. Natomiast prawdą jest że ogólnie dla bezpieczeństwa należy takich sytuacji unikać.
Co do FSO - nie chodzi o poprawę konstrukcji, bo to nie jest możliwe ale o renowację po której auto będzie w stanie w jakim opuściło fabrykę.
Taka renowacja jest nieopłacalna w przypadku Poloneza czy Fiata. Natomiast ten sam problem dotyczy wielu aut, między innymi modnych od pewnego czasu Mercedesów W124.
Patrz przykład:
https://www.olx.pl/d/oferta/mercedes-benz-w124-250-td-klasyk-CID...
Jak bardzo bym nie lubił tego auta, to nie dam tyle za 30 letni pojazd z przebiegiem ponad 300k i nie ma to żadnego znaczenia że te silniki kręciły milion.
A to wcale nie jest najdroższy egzemplarz, bo takim jest raczej ten:
https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/mercedes-benz-w124-1984-19...
Tak samo te Mercedesy nie są warte tych pieniędzy jak Polonez 100k zł.
To tak jest ze starymi rzeczami.
Ktoś kiedyś powiedział, że stare i dobre tą są wino i skrzypce.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 671
- 672
- 673
- 674
- 675
- 676
- 677
- 678
- 679
- …
- następna ›
- ostatnia »











Z pisaniem o pralniach brudnych pieniędzy to dajcie sobie raczej spokój. W dobie powszechnej cyfryzacji łatwo ustalić dane autorów i potem, jak w piosence Perfectu "...kłopoty mogą być". Potem jeden z drugim może wytoczyć proces o fałszywe oskarżenia i wypisywanie niezgodnych z prawdą opinii. Raczej ostrożnie z takimi niepopartymi dowodami opiniami.
Edycja: Post, do którego się ustosunkowałem w powyższej wypowiedzi został edytowany przez Autora. Piszę to, by było wiadomo o co chodzi.
Tekst zostawiam dla wszystkich. Dla wspólnego dobra.
„I stąd wiemy, że Ziemia ma kształt banana”