Wasza historia sprzętowa - audiohistoria
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Jako że to forum Unitra, to te nasze wspomnienia są raczej takie hardwarowe.
Jakby ktoś chciał sobie przypomnieć klimat tamtych lat albo dowiedzieć się czegoś nowego np. dlaczego znaczki pocztowe smarowało się mydłem, dlaczego świetnie sprzedające się kasety czołowych gwiazd oficjalnej estrady nagle przestały się kompletnie sprzedawać w połowie lat 90tych, albo jakich metalowych zespołów można było posłuchać idąc na koncert z okazji dnia metalowca, to polecam książkę Jarka Szubrychta "skóra i ćwieki na wieki". Dla tych którzy nie czytali zaznaczę, że to jest napisane z punktu widzenia młodego chłopaka który również tworzył taką muzykę. O stilonkach i pewexach też jest jeden rozdział :-)
Co do kaset i wysokich tonów to... wysokie tony zapisywane sa na powierzchni nosnika magnetycznego, więc... jeżeli taka kaseta była przechowywana w niewłaściwych warunkach ( może wystarczyła kondensacja minimalna pary wodnej ze względu na ciepła zimno na strychu ) to tlenek żelaza ( typ I ) powirzchniowo mógł się utlenić i po prostu przy przejsciu nawet pierwszy raz po tylu latach przez głowicę zaczyna się "sypać". Ewidentnie to widac gdy brudzi głowicę. Natomiast gdy kaseta nie jest nowa i już spor razy przejechała w młodości po głowicy to ( widać to na stilonkach właśnie ) powierzchnia taśmy jest .... matowa.
Dla mnie to pierwszy sygnał aby takiej kasety nie kupować np. na bazarze czy targu, bo to oznacza, że się posypie i o wysokich tonach można zapomnieć.
Zobacz jak wygląda taśma, czy jest gładka i błyszcząca jak lustro, czy... jest matowa z widocznymi bruzdami np. "wycisku" tej taśmy na brudnym capstanie i rolce dociskowej. Dlatego warto nie tylko czyścić głowice, ale też przede wszystkim oś capstanu i rolkę dociskowa, bo one niszczą mechanicznie taśme.
A może.. ktos kiedyś połozył tę kasetę na dłużej na kolumnie ? pierwsze rozmagnesują się "wysokie tony" na powierzchni tasmy.
Powodłw moż ebyć wiele, np. zła recetura masy z telenakami nośnika. Właśnie tutaj piosaliśmy o ferrum forte, że moze tak było, bo wiele straciło własnie wysoki tony w pierwszej koleności, Chociaż wiele ( przynajmniej z którymi ja miełem do czynienia , przenosiły lepiej wysokie tony niz stradycyjna stilonka.
Więc... albo spróbowac nagrac jeszcze raz albo.... wyrzucić taśmę, pudełko zostaw, jako dawce części gdy w jakiejśc coś sie mechanicznie zniszczy.
A może ... zobacz czy sprężynka dociskowa z filcem jest odpowiednio sprężysta, albo... czy w ogóle jest na niej filc dociskowy ? :), bo już taki przypadek też miałem.
Jak widzisz kaseta tez potrafi być skomplikowanym "urządzeniem" :) .
albo.... wyrzucić taśmę, pudełko zostaw, jako dawce części gdy w jakiejśc coś sie mechanicznie zniszczy.
Na dynamometryczną i regulacyjną może się zawsze przydać - nie wyrzucajmy starych kaset.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8










Dużo też zależy od ilości cykli nagrywania. Im więcej się kasowało i nagrywało tym gorsza jakość była. Przy gorszych taśmach już nawet po drugim nagrywaniu jakość pozostawia wiele do życzenia. No i podstawowy serwis czyli choćby i czyszczenie głowic. Niektóre głowice z jakimi się spotkałem były tak brudne, że trzeba było skrobać śrubokrętem. Jeśli robiło się chociaż to, to nawet taki kasprzak brzmiał dobrze.
Tutaj test nagrania z radia wykonane na moim rb3200, kaseta sony hf.
Czy jest tanio? Jest tanio. Czy jest dobrze? Jest tanio!