Nowa elektronika w gramofonie GS464
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Własna produkcja. Zmodyfikowana elektronika. Głównie zasilanie i sterowanie pracą silnika. Sam silnik też znacznie lepszy.
Witam.
Czy zrobiłbyś to jeszcze raz i za jaką kwotę?
Pozdrawiam Piotrek
Płytkę mam nawet gotową. Co do reszty to raczej diy.
Na jakiej zasadzie działa stabilizator? Jak w oryginale? Jest kwarc czy nie ma ?
Też bym kupił taką płytkę
Dwustopniowy stabilizator i zasilanie obrotów silnika na mocniejszym tranzystorze niż BD135. Polecałbym dodać chociaż małe radiatorki pod tranzystor i stabilizatory.
Zasilanie na normalnym mostku prostowniczym, a nie biednie na jednej diodzie, co się chwali. Jakieś jeszcze były modyfikacje względem oryginału? Pokażesz schemat?
Ja sam zrobiłem podobne modyfikacje u siebie na oryginalnej płytce i zamierzam się tym pochwalić później w osobnym temacie, ale jeszcze nie teraz. Na razie puściły mi nerwy i odłożyłem go na bok, bo silnik wariował. Na stole zachowywał się perfekcyjnie, dobrze nasmarowany, co było widać po niskim poborze prądu i dobrze kręcił, a gdy go zamontowałem do gramofonu, nawet na zewnętrznym zasilaczu to już zaczął wariować.
[...] co było widać po niskim poborze prądu i dobrze kręcił, a gdy go zamontowałem do gramofonu, nawet na zewnętrznym zasilaczu to już zaczął wariować.
Ile brał na jałowym? Tyle samo w prawo co w lewo?
[...] co było widać po niskim poborze prądu i dobrze kręcił, a gdy go zamontowałem do gramofonu, nawet na zewnętrznym zasilaczu to już zaczął wariować.
Ile brał na jałowym? Tyle samo w prawo co w lewo?
Tak jak pisałem to musiałem najpierw odpocząć od niego, zwłaszcza gdy zaskoczyła mnie potem mała eksplozja z jego środka. Jak trochę ochłonąłem od niego to przysiadłem znów do niego. Okazało się, że kondensatory ceramiczne znajdujące się na wirniku wybuchły. Były one bez oznaczeń. Wymieniłem je na małe 10nF i silnik już poprawnie pracuje. Na zasilaczu laboratoryjnym przy 12V pobiera około 44mA, w odwrotnej polaryzacji jest 10-15mA więcej. Przed serwisem miał pobór około 80-100mA.
Na elektrodzie w jednym z wątków pisano, że te kondensatory z czasem zamieniają się w rezystory i mogą sprawiać problemy.
To nie są żadne kondensatory, tylko warystory gaszące przepięcia indukcyjne komutacji. Napięcie progowe łączenia to ok.15V.
Nie próbowałem tam wstawiać pojemności, więc nie wiem jak będzie z zakłóceniami i trwałością komutatora.
Zapytaj tych misiów z Elektrody, czy mierzył ktoś z nich pojemność tych "kondensatorów" ;-).
Masz niedokładnie ustawioną strefę obojętną komutacji, różnica CW/CCW nie powinna przekraczać 5% z mniejszą wartością w kierunku roboczym.
- 1
- 2
- 3
- 4
- następna ›
- ostatnia »









Wykorzystałeś płytkę z jakiegoś gramofonu, czy własna produkcja?
Stabilizacja obrotów w wyrobach Fonici jest bardzo słaba, sam myślałem, by ją wymienić. W końcu wymieniłem gramofon. :)