Nowa Unitra
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
wolałbym kupić McIntosh-a MA-5300 niż WSH-805. :)
Przynajmniej marka uznana i nie straci tak szybko na wartości.
Hmm... czy ja wiem? Jeśli nie wyprodukują wiele, to chyba szybko nie straci. Na rynek wtórny, z czasem pewnie coś trafi. To będzie taki unikatowy egzotyk. Niczym "Cezar", albo M2406QD. Zatem cena raczej nie będzie znacząco niższa niż nowego egzemplarza. Sądzę, że w tej "naturze" prawa natury zadziałają zupełnie inaczej. Nawet wbrew logice. Popatrzmy ot choćby na ceny wspominanych gdzie indziej "Kajtków" :D
Myślę że ciężko jest bezpośrednio porównywać urządzenia nazwijmy to "oryginalne" do tych współczesnych.
Tamte mają swoją historię i to ona stanowi wartość.
Zwróć uwagę, że prób reaktywacji różnych marek z czasów PRL już trochę było ale jakoś nie słyszałem aby ktoś tęsknił za tymi wyrobami i nie sądzę aby kiedyś zatęsknił.
Reaktywowano kiedyś Diorę i pojawiły się bodajże kina domowe znane szerzej pod marką Akira. Myślisz, że to kiedyś będzie miało jakąś wartość?
Unitra też już jakiś czas temu była. Pamiętam słuchawki. Zniknęły tak szybko jak się pojawiły i dziś mało kto o tym w ogóle pamięta, a wielu pewnie nawet nie wie że coś takiego było.
Są też inne sprzęty - np. Romet, czy Ursus, pojawiły się też jakiś czas temu motorowery Junak.
Nie słyszałem aby zrobiło to jakąś wielką karierę, choć może jeszcze zrobi.
Ale fakt, za 20 lat może ktoś wygrzebie coś takiego nie wiadomo skąd i wystawi na Allegro z dopiskiem "unikat". :)
Nie mniej uważam, że legendę tworzy historia. Unitra i cała reszta przeszła do historii, ciągłość została przerwana, dokumentacja zniszczona, fabryki zburzone. Tego już nie ma i nie da się wskrzesić. Prawa do nazwy niczego nie zmieniają, bo to już nie ta sama firma, nie to samo miejsce itd.
Reaktywowano kiedyś Diorę i pojawiły się bodajże kina domowe znane szerzej pod marką Akira. Myślisz, że to kiedyś będzie miało jakąś wartość?
Unitra też już jakiś czas temu była. Pamiętam słuchawki. Zniknęły tak szybko jak się pojawiły i dziś mało kto o tym w ogóle pamięta, a wielu pewnie nawet nie wie że coś takiego było.
Z całym szacunkiem, ale nie należy powyższych prób porównywać z tym co robi Nowa Unitra.
Tamte działania, polegały w zasadzie tylko na naniesieniu znaczka firmowego, na zakupione (wiadomo gdzie) produkty.
To co robi teraz Unitra, to jednak coś zupełnie innego.
Tu powstają nowe, opracowane przez nich produkty, wyprodukowane w Polsce.
Oczywiście co do pewnej budowanej przez nich otoczki, można mieć zastrzeżenia (sam też je mam).
Ale nie zmienia, to faktu, że starają się zapracować sumiennie na powrót marki.
A to, że grupa docelowa, jest zupełnie inna niż kiedyś, to moim zadaniem, wynik zmiany czasów, a przede wszystkim zmiany upodobań klienta. Obecnie przeciętny (niby) słuchacz muzyki, zadowala się głośnikiem BT, albo soundbar-em. Zestawy audio, obecnie pragnie mieć niewielu ludzi.
Sam, póki co (z różnych powodów) nie zamierzam zostać klientem Nowej Unitry, ale mimo wszystko im mocno kibicuję.
Trudno nie zgodzić się z tym co napisał kol. Tytka. Można i trzeba krytykować NU za cechy produktów, można nie zgadzać się z polityką cenową, ale trzeba uczciwie przyznać, że nawiązuje do starej Unitry nie tylko nazwą i logiem. Wzoruje się na wzornictwie, stosuje podobny schemat oznaczania wyrobów, zaprasza i rozmawia z ludźmi zaangażowanymi w stare projekty np. gramofonu. Można twierdzić,że to tylko marketing i PR. No ok, ale dzięki temu wątek ma już ponad 1200 wpisów.
Gdyby nie przejęcie marki i umiejętna kampania medialna, NU byłaby tylko jednym z wielu niszowych projektów, który nie miałby szansy zaistnieć w świadomości nawet zainteresowanego sprzętem audio Polaka.
Z drugiej strony trudno zgodzić się z niektórymi tezami kol. Artura K.
Nie wiem co tak bardzo zirytowało kolegę w tych trzech akapitach:
https://unitra.com/pl/o-firmie
Ja widzę podkreślenie roli marki i jej zasług w przeszłości oraz odwołanie się do pewnych wartości i emocji wspólnych dla starej i nowej Unitry z wyraźnym zaznaczeniem innej grupy docelowej. Ja tam nie znajduję słów w rodzaju "jesteśmy kontynuatorem", "opieramy się na spuściźnie", "kontynuujemy działalność"
Czepianie się dzisiaj, po 30 latach, że nie te konstrukcje, nie te ceny, nie ci ludzie i nie ta ziemia na której stoi zakład jest cokolwiek dziwne.
A może chodzi o tę dumę z dawnej Unitry?
Tak, ja pamiętam bardzo dobrze, jak pewnego dnia zobaczyliśmy wyroby Diory czy Foniki w katalogu "Quelle", który kolega mający rodzinę w RFN przyniósł do szkoły.
I tak byłem wówczas dumny, że nasze polskie wyroby zobaczyłem obok Sony, Philipsa i innych firm zachodnich i japońskich. I chociaż dziś krytycznie oceniam ich poziom zaawansowania technicznego na tle ówczesnych wyrobów marek światowych, to potrafiłem przeliczyć na złotówki cenę w DM. I w żadnym wypadku, nawet licząc po kursie oficjalnym, nie było to poniżej cen krajowych. Przeciwnie, przebicie było wielokrotne, nawet zakładając narzuty pośredników, eksport do "strefy dewizowej" był niesłychanie opłacalny. W odróżnieniu od eksportu do krajów "demokracji ludowej", gdzie zapłatę otrzymywaliśmy w nic nie wartych rublach transferowych, a do produkcji często trzeba było użyć "wsadu dewizowego".
Innych absurdalnych tez i porównań np. Unitry do VAG, nawet nie ma sensu komentować..
Weź więc pod uwagę, że ówczesne kursy walut były z d...py wzięte i proste przeliczenie również można tak traktować. Poza tym, nie ma "umiejętnego marketingu nowej Unitry". Jest natrętne wspominanie na każdym kroku, jak to nawiązują do tradycji, do dawnej Unitry, podpłacone sowicie recenzje, w których autorzy, jak na haju porównują klocki Unitry do hi-endu, do wyrobów wielokrotnie droższych i topowych marek. Już samo to odrzuca świadomych klientów, stąd praktycznie brak sprzedaży i tragiczne wyniki finansowe Unitry. Tylko czekać na ogłoszenie plajty. W sumie trochę szkoda, bo gdyby właściciel firmy podszedł do interesu profesjonalnie, mogłoby się to całkiem fajnie rozwinąć.
30 czerwca roku ubiegłego (2023) ruszyła przedsprzedaż, 30 października 2023 miała miejsce oficjalna premiera pierwszych sprzętów. Nawet gdyby hejterzy mieli dostęp do oficjalnych danych o wynikach finansowych, to obejmowały by one poprzedni rok. Rok tworzenia firmy, opracowywanie konstrukcji, wydatków na marketing i reklamę.
@porlick - masz raport? Pokaż, chętnie wszyscy zadumamy się nad ciężkim losem polskich firm i uronimy łzy nad trumną NU.
Jeden z kolegów na "sąsiednim" forum pisał o raporcie za rok 2023:
"Unitra opublikowała sprawozdanie finansowe za 2023 r.
"Śmiech na sali", a nie poważna firma:
Zatrudnionych 10 osób łacznie z zarządem firmy, wynagrodzenia - 1,152 mln zł - 9,6 tys. zł/m-c na pracownika (koszt pracodawcy) co daje średnio 5760 zł/m-c netto wliczając w to zarząd i kadrę kierowniczą.
Strata za 2023r ponad 5,5 mln zł,
Pożyczki (nie kredyty bankowe, bo tych by raczej nie dostali) 19,5 mln zł,
Sprzedaż w 2023 r: w kraju 593 tys zł, sprzedaż na eksport - równe ZERO zł.
Zuzycie wszystkich materiałów i ENERGII - 592 tys zł.
Zapłacone podatki i inne oplaty - 18, 4 tys zł."
Nie są to optymistyczne wyniki dla nowej Unitry ☹️
Przy łącznej sprzedaży 593 000 i cenie kompletu wzmacniacz + kolumny na poziomie 40 000 łatwo policzyć, że sprzedali 15 kompletów. Oczywiście, to tylko teoria, bo pewnie sprzedawali inne sprzęty, ale liczba sprzedanych sztuk w ilości 30 (15 wzmacniaczy i 15 kompletów zestawów głośnikowych) nie powala.
Pokusiłem się o wizualne porównanie WSH-805 do wzmacniacza firmy Yamaha model A-S2200. Na kanadyjskim rynku kosztuje on 5000 CAD czyli około 15 tyś. PLN. Ma bardzo podobne parametry i design. Trudno jest porównywać brzmienie obu wzmacniaczy, bo na rynku kanadyjskim WSH-805 nie występuje (jak na razie). Niemniej jednak byłoby ciekawe porównać oba wzmacniacze, chociażby ze względu na cenę. Może już ktoś w Europie to zrobił? W końcu model Yamaha A-S2200 jest też tam dostępny.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 121
- 122
- 123
- 124
- 125
- 126
- 127
- 128
- 129
- …
- następna ›
- ostatnia »













I dlatego jak już wcześniej pisałem - wolałbym dołożyć 5k (to tylko 25%) i kupić McIntosh-a MA-5300 niż WSH-805. :)
Przynajmniej marka uznana i nie straci tak szybko na wartości.