Nowa Unitra
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Z tego co pamiętam, bo wówczas uciułałem na Kleopatrę, to tuner 5000zł, wzmacniacz 5000zł. Na kolumny już mi zabrakło i prawie rok słuchałem na słuchawkach. Radmor bez kolumn kosztował 14500zł. Nie wiem skąd wziąłeś tę cenę 5500zł za Meluzynę.
Cena za Meluzynę wzięta z katalogu.
To cena wzmacniacza dla porównania z ceną wzmacniacza Technicsa.
W załączeniu fotka.
Nasunęła mnie się taka refleksja, że wielu z nas młodych ludzi szła wówczas, czyli w drugiej połowie lat siedemdziesiątych po finansowej bandzie.
Bo pragnienie posiadania sprzętu hi-fi było przeogromne.
Na wstępie mojej kariery zawodowej otrzymywałem 10 zł za rbg, co dawało miesięcznie ok 1800zł.
Tak więc na taki wzmacniacz potrzebne były 3 pensje.
Wątpię aby dzisiaj młody człowiek zarabiający płacę minimalną kupił wzmacniacz za 19000zł.
Bo za 3 pensje z pewnością kupi używany samochód.
Zmieniły się na przestrzeni prawie pięćdziesięciu lat pewne priorytety, ale także zainteresowania, no i realia.
...
Bo za 3 pensje z pewnością kupi używany samochód.
...
a w nim (samochodzie), może być całkiem niezłe nagłośnienie :-)
W tym miejscu https://unitraklub.pl/temat/3871?page=58#comment-140187 wstawiłem obrazki z PKF z lat osiemdziesiątych. Widać na nich ceny z tamtego okresu. Trzeba było zapłacić 13600 za magnetofon, 13000 za radiomagnetofon. Telewizor 16500
Moim zdaniem nie ma chętnych, ponieważ salony zdają sobie sprawę z tego, że będą przychodzić ludzie głównie po to by posłuchać i zawracać głowę, a nie po to by kupić.
Kto ci takich dyrdymałów nałożył do tej makówki ? Każdy wzmacniacz, amplituner i zespoły głośnikowe należy przed zakupem wstępnie posłuchać obowiązkowo biorąc do salonu płyty CD z utworami których barwę dokładnie znamy z porównania odtwarzania tego materiału na innych urządzeniach.
Kupowanie kota w worku to domena lemingów.
Ostatnio do serwisu AGD przyszło małżeństwo z prośbą o zamontowanie zmywarki, którą zakupiło bezmyślnie, nie robiąc wcześniej żadnych pomiarów gabarytów urządzenia. To jest właśnie przykład myślenia nieuków ?
Kto ci takich dyrdymałów nałożył do tej makówki ? Każdy wzmacniacz, amplituner i zespoły głośnikowe należy przed zakupem wstępnie posłuchać obowiązkowo biorąc do salonu płyty CD z utworami których barwę dokładnie znamy z porównania odtwarzania tego materiału na innych urządzeniach.
Kupowanie kota w worku to domena lemingów.
To nie są żadne dyrdymały, tylko doświadczenie życiowe.
Oczywiście, że sprzętu trzeba posłuchać przed zakupem, tyle że zainteresowanie Unitrą będzie wynikało głównie z ciekawości, a nie z realnej chęci zakupu.
Dlatego poważne salony nie są tym zainteresowane, natomiast małe tak bo taka ciekawość może im przynieść potencjalnego klienta, trochę reklamy, pozycjonowanie w wyszukiwarkach itd.
Sprawdziłem trochę dokładniej sklep z Warszawy - to mała firma mieszcząca się na dalekiej Białołęce, w okolicy niewiele jest. Na dodatek na stronie mają napisane:
"Szanowni Klienci
W związku z problemami z dostawami towarów
bardzo prosimy o telefoniczne lub mailowe
potwierdzenie dostępności produktu.
Przepraszamy za niedogodności"
Pracowałem kiedyś w podobnego typu firmie tyle że z branży pro audio. Małe firmy właśnie tak działają - biorą w dystrybucję każdą markę która jest jakoś rozpoznawalna, bo to pozwala zaistnieć, zawsze ktoś przyjdzie choćby z ciekawości i może przy okazji coś kupi - kabelek, wtyczkę, przejściówkę.
Natomiast większości urządzeń oferowanych na stronie w ogóle nie mają na stanie i pewnie nigdy nie mieli. Gdybyś chciał kupić, to sprowadzą na zamówienie.
Pracowałem też w większej firmie, również z branży pro audio. Ta firma dla odmiany w ogóle nie była zainteresowana tego typu klientami, bo to zajmowało czas ale nie przynosiło żadnego zysku. Nawet nie mieliśmy przygotowanego show roomu w którym można było od ręki posłuchać sprzętu. Takie pomieszczenie owszem było, ale przewidziane dla prezentacji np. nowego produktu dla większego grona potencjalnych klientów - np. firm nagłośnieniowych, choć takie prezentacje najczęściej robiliśmy na zewnątrz, np. w wynajętej sali domu kultury.
Oczywiście branża pro audio różni się od HiFi ale ogólne zasady są takie same. Po to się jest sklepem, aby sprzedawać a nie ciekawskich oprowadzać.
Dobre salony audio mają taki towar po który przychodzą ludzie poważnie zainteresowani zakupem, choć też wielu rzeczy nie mają od ręki.
Wątpię aby dzisiaj młody człowiek zarabiający płacę minimalną kupił wzmacniacz za 19000zł.
Pewnie że nie kupi, bo jak sam zauważyłeś - zmieniły się realia. Dziś już nie musi kupować Unitry, bo są inne, tańsze i niekoniecznie gorsze.
Oferta nowej Unitry z pewnością nie jest kierowana do ludzi młodych, tylko raczej do tych nieco starszych, pamiętających dawną Unitrę - np. takich jak ja.
Tyle, że tacy ludzie też raczej tego nie kupią. Ja wolałbym kupić oryginał - czyli WSH-205 i resztę elementów do zestawu. Cały zestaw bez kolumn kosztowałby połowę tego co WSH-805 i byłby to kultowy zestaw, którym można byłoby się pochwalić.
Natomiast gdybym chciał kupić wyższej klasy sprzęt audio i chciał na to wydać 40 tysięcy, to wybrałbym np. wspomnianego już kilka razy McIntosha (zawsze mi się te wzmacniacze podobały) i do tego np. coś od B&W. Owszem byłoby trochę drożej, ale przy tych kwotach 10, 20% nie powinno robić większego znaczenia.
Z kolei za te pieniądze można kupić mnóstwo używanego, markowego sprzętu bardzo dobrej klasy i jestem przekonany, że lepszego niż Unitra.
Na szczęście ten problem mnie nie dotyczy - nie chcę wydać 40k na sprzęt audio, jak też szkoda mi pieniędzy na WSH-205 bo poza tym że jest kultowy to w sumie nie jest to nic szczególnego.
Ja jestem elektronikiem, 20 lat w zawodzie i w branży AV. Jestem w stanie samodzielnie zbudować sobie taki wzmacniacz jaki chcę (a ostatnio mam fazę na lampy) i takie kolumny jakie chcę. Będzie mnie to kosztowało znacznie mniej, a do tego sprawi mnóstwo frajdy przy budowie i uruchamianiu. :)
Za pieniądze i ksiądz się pomodli.
Przeczytałem i co dalej?
To nie jest kwestia kto za ile się będzie modlił. Ja dalej będę twierdził, że za 20k można znaleźć gramofony uznanych marek. Wiadomo nie od dziś, że w gramofonie najważniejsze jest ramię oraz wkładka. O ile wkładkę można wymienić o tyle opracowanie od początku do końca dobrego ramienia nie jest sprawą prostą. Nie ma takiej możliwości aby nawet najbardziej uzdolniona ekipa ale zaczynająca przygodę z gramofonami i w ogóle branżą audio była w stanie od zera zaprojektować dobre ramię.
Poza tym w kwestii gramofonów jestem akurat mocno ortodoksyjny - najlepsze są używane z epoki winylu, bo były robione przez ludzi którzy na gramofonach zęby zjedli.
O ile wkładkę można wymienić o tyle opracowanie od początku do końca dobrego ramienia nie jest sprawą prostą. Nie ma takiej możliwości aby nawet najbardziej uzdolniona ekipa ale zaczynająca przygodę z gramofonami i w ogóle branżą audio była w stanie od zera zaprojektować dobre ramię.
Dlatego ramię zapewne odwzorowali - mowa o inspiracji ramieniem R8 opracowanym w "Fonice". Znane z gramofonu "ADAM". Oczywiście to nowe ramię - R10, konstrukcyjnie nie jest zupełnie takie same, ale jest bardzo podobne. Wiele elementów czy oryginalnych rozwiązań "Foniki" wprawdzie zostało opatentowanych, ale zakłady popadły w niebyt, patenty pewnie wygasły - czas trwania od momentu zgłoszenia wynosi zaledwie 20 lat, nikt tego nie pilnował i teraz można zrobić co się chce, np. dobry gramofon. W każdym razie na taki wygląda. Być może mylę się w swoich spostrzeżeniach, ale zgadzam się w pełni z tym, że najlepsze są gramofony starszej daty. Z czasów kiedy winyl był najpopularniejszym nośnikiem.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 123
- 124
- 125
- 126
- 127
- 128
- 129
- 130
- 131
- …
- następna ›
- ostatnia »

















Dla mnie już na Audio Show wszystko było jasne jeśli chodzi o ten projekt.
Przyjechali prezentować produkty i otwarcie mówili że jak na razie trwają rozmowy z salonami audio odnośnie dystrybucji. W ciągu dwóch tygodni na stronie miała się ukazać lista sklepów. Ukazała się z tego co kojarzę jakieś 2-3 miesiące później.
https://unitra.com/pl/gdzie-kupic
Jak dla mnie, premiera produktów których formalnie nie da się kupić nigdzie poza sklepem producenta to poważna wpadka. Takie rzeczy powinny być dogadane już na początku, a na takim Audio Show powinna zostać przedstawiona informacja "Zapraszamy od poniedziałku do salonów".
Patrzę na tę listę i nie widzę tam żadnego znanego salonu audio. Są niszowe sklepy, które ewidentnie wzięły to w dystrybucję na zasadzie "dlaczego nie", albo liczyli na to że posiadanie takiej ciekawostki w portfolio przyczyni się do większej ilości odwiedzin klientów, którzy może przy okazji coś kupią.
Żadna poważna sieć salonów audio nie wzięła tego w dystrybucję i to też o czymś świadczy.
Moim zdaniem nie ma chętnych, ponieważ salony zdają sobie sprawę z tego, że będą przychodzić ludzie głównie po to by posłuchać i zawracać głowę, a nie po to by kupić.