Nowa Unitra
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
* pamiętamy Unitrę, która wcześniej była potentatem i w dużej mierze monopolistą na rynku krajowym. Produkując za granicę zdobywała kontrakty ze znaczącymi graczami na całym świecie, ale tylko produkowała pod ich logo będąc schowana w cieniu.
Normalnie jakbym czytał jakieś materiały propagandowe z epoki. :)
Cóż, przyznam że w 1/4 filmu miałem już dość - nudne i zagmatwane. Przykro to pisać, ale niestety Kolega nie nadaje się do produkcji tego typu materiałów.
Proszę obejrzeć film firmy Ortofon - tam człowiek tłumaczy i pokazuje na czym polega omawiane zjawisko i co można z tym zrobić. Przede wszystkim jednak opowiada z pasją, widać że ten człowiek siedzi w tym od lat i sprawia mu to przyjemność.
W Waszym materiale wideo tego nie ma. Pomijam już zupełnie zbędne używanie określeń anglojęzycznych do nazywania zjawisk które mają powszechnie używane polskie nazwy - np. crosstalk = przesłuch.
Niestety kompletną bzdurą jest stwierdzenie że oscyloskopem można wykonać dokładniejsze pomiary niż woltomierzem. Przewaga oscyloskopu nad woltomierzem jest taka że widzimy kształt przebiegu, nic poza tym.
W tym przypadku interesuje nas jedynie amplituda ew. wartość skuteczna sygnału, więc przewaga oscyloskopu w postaci obrazowania w żaden sposób nie jest wykorzystywana ani potrzebna.
Ponadto tanie oscyloskopy, a ten prezentowany na filmie niewątpliwie takim jest (i tego typu oscyloskopami dysponuje większość zainteresowanych), zazwyczaj są mało dokładne jeśli chodzi o pomiar napięcia (ale także częstotliwości). Zresztą w ogóle oscyloskopy nigdy nie służyły do dokładnych pomiarów, ich podstawowym zadaniem było obrazowanie napięcia (sygnału). Pamiętajmy jak jeszcze 15 lat temu wyglądał najczęściej używany oscyloskop - trzeba było liczyć działki, o wysokiej dokładności nie było mowy ani też nie była ona potrzebna. Dopiero oscyloskopy cyfrowe dały możliwość automatycznego pomiaru pewnych parametrów, ale nadal jest to funkcja dodatkowa a nie główna. Ponadto dokładność pomiaru napięcia oscyloskopem 1052E w trybie automatycznym nie jest określona. W przypadku woltomierza, nawet najtańszego, zawsze mamy podaną dokładność bo to jeden z podstawowych parametrów.
Często też wyniki pomiarów się nieco różnią w zależności od kanału z którego korzystamy, a nawet potrafią się zmieniać w zależności od tego czy włączony jest jeden kanał czy dwa.
Dziękuję za powiedzenie tego, o czym wcześniej pisałem - do dokładnego ustawienia antyskatingu oraz siły nacisku najlepiej jest wykorzystać ton nagrany w mono, a nie gładką powierzchnię. :)
Niniejszym potwierdzone zostało to o czym od samego początku piszę - te płyty mają znikomą wartość użytkową, dlatego że wersja podstawowa nie umożliwia dokonania podstawowych ustawień oraz ich weryfikacji, natomiast wersja powiedzmy profesjonalna głównie zawiera sygnały testowe których 99% ludzi nigdy nie wykorzysta.
Mało kto posiada bowiem przyrząd APX525 za którego równowartość można kupić całkiem przyzwoity samochód, a to właśnie z myślą o takim przyrządzie zostały stworzone sygnały testowe zawarte na płycie.
To jest przyrząd przydatny w poważnej pracowni konstrukcyjnej, nie w serwisie a tym bardziej nie u hobbysty.
Mało kto posiada także miernik W&F. Zresztą po co ktoś miały takie pomiary wykonywać w domu i co miałoby to dać?
Dodatkowo wersja pro nie jest już szablonem - w tym przypadku szablon dodawany jest osobno. Cóż za zrządzenie losu, gdy napisałem o zakupie takiego szablonu za 50zł w Chinach albo wydrukowaniu sobie na drukarce, zostałem wyśmiany.
A tu proszę...
Tak czy inaczej, to wszystko nie jest potrzebne słuchaczowi winyli. Jemu potrzebna jest płyta za 200zł, która zawiera sygnały testowe umożliwiające prawidłowe ustawienie nacisku oraz antyskatingu.
Ewentualnie wspomniany przeze mnie szablon za 50zł z Chin albo nawet za darmoszkę gdy sobie samodzielnie wydrukujemy.
Pomiary charakterystyki częstotliwościowej w przedstawiony sposób nie mają sensu, ponieważ mierzymy zarówno wkładkę jak i przedwzmacniacz. Poza tym dążenie do płaskiej charakterystyki to utopia, większości ludziom takie brzmienie nie będzie odpowiadało.
Z tego powodu wkładkę i przewody najlepiej dobierać na podstawie odsłuchów, a nie pomiarów. W 90% przypadków nie mamy też możliwości zmiany pojemności obciążającej wkładkę.
Na 99% jest to cena za sztukę, więc wychodzi na to że nawet zdrożały. :)
Na 99% jest to cena za sztukę, więc wychodzi na to że nawet zdrożały. :)
Na 100%.
Obejrzałem ten film z płytą testową. Podczas oglądania, w pewnym momencie aż krzyknąłem: ło matko! Tu więcej pomiarów i ustawiania niż słuchania! :D To do zabawy dla jakiegoś audiofila po pięciu fakultetach, a nie normalnego człowieka. "Pomiary zajmują sporo czasu, są wymagające" - co mnie obchodzi co się dzieje z sygnałem przy 100Hz? Może lepiej tego nie wiedzieć? Czy mam się tym martwić już w chwili podjęcia decyzji o zakupie? Czy wraz z najnowszym gramofonem, muszę kupić od razu tę płytę, nowy oscylograf, "Audio precision" i nie wiadomo, albo wiadomo co jeszcze, aby zrobić wszystko to, czego nie zrobili w tej fabryce? Czy nie trafi mnie... jeśli okaże się, że przewody mają zbyt małą pojemność, a wykonanie tych wszystkich pomiarów i testów "zdolności przetwarzania" wkładek, zajmie pół roku? Że o kosztach już nie wspomnę.
To zaczyna zmierzać w jakimś dziwnym kierunku. Co ma zrobić typowy nabywca - chyba że takim ma nie być, który po prostu ma pieniądze, ale nie ma pojęcia o kalibracjach i kupi sobie ten gramofon? Nie będzie odtwarzał jak należy, póki nie wykona się wszystkiego tego, co pokazał ten pan inżynier? Mało tego, na koniec oznajmił optymistycznym akcentem, że to dopiero "wprowadzenie do pomiarów" i tak naprawdę można wykonać ich jeszcze więcej!
Szczerze? Coraz mniej mi się to podoba i coraz bardziej jestem rozczarowany. Choć na początku byłem oczarowany. Dawniej kupiło się "Bernarda" czy co tam akurat było, po drodze w księgarni jakąś płytę i człowiek był zadowolony! :) Co zatem zrobić by posłuchać ulubionej płyty? Wykonać audiometrię własnych uszu, wrócić do domu z niezbyt już imponującymi wynikami, włączyć poczciwego "Adama", "Daniela", czy "Bernarda" i dać sobie z tym wszystkim spokój :) To jest prawdziwa "UNITRA"!
Ale obejrzeć warto ;)
W punkt.
Jeśli ktoś chce się zajmować pojemnością przewodu (w przypadku gramofonu rzeczywiście warto), to wystarczy mu do tego chiński tester za 30zł i uszy.
Jak już kiedyś pisałem - zwykle przewody sygnałowe dobrej jakości mają pojemność ok. 100pF/m. W kartach katalogowych różnych producentów widuję wartości od 80 do ok. 130pF.
Rezystancja przewodu nie ma większego znaczenia, ponieważ i tak jest wielokrotnie mniejsza niż rezystancja wejściowa przedwzmacniacza do której podłączona jest szeregowo.
Rzut oka na dane kilku popularnych wkładek:
Ortofon 2M Red:
https://ortofon.com/products/2m-red#specifications
Zalecane obciążenie 150-300pF.
Audio-Technika AT95:
https://www.audio-technica.com/en-eu/at95e
Trzeba pobrać PDF, ja pobrałem i wiem że jest to 100-200pF.
Shure M44:
https://service.shure.com/s/article/m44e-specifications?language...
Obciążenie 400-500pF
W przypadku Ortofona i Audio Techniki jako obciążenie wystarczyłby metr przewodu. Shure potrzebuje trochę większej pojemności do optymalnego dopasowania.
Ale właśnie - jesteśmy posiadaczami WSH-805, chcemy możliwie najlepiej dopasować swój gramofon, wiemy jaką pojemność ma kabel bo sprawdziliśmy w katalogu albo zmierzyliśmy. A jaką pojemność wejściową ma przedwzmacniacz RIAA w WSH-805? Ja na stronie Unitry nie znalazłem takiej informacji.
Pomijam już to, że nawet gdybyśmy mieli takie dane to i tak nie jesteśmy w stanie zbyt wiele zrobić - możemy tylko dłuższy lub krótszy kabel wziąć, ponieważ producent nie dał możliwości zmiany pojemności. Producenci przedwzmacniaczy z najwyższej półki dają taką możliwość. :)
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 139
- 140
- 141
- 142
- 143
- 144
- 145
- 146
- 147
- …
- następna ›
- ostatnia »












Świetne podejście, doskonały komentarz.
Osobiście bardzo kibicuję. Nie jest łatwo, ale kto powiedział że ma być łatwo.
Z pasją do UNITRY.
Lubię wieczorami zajmować się naprawami sprzętów ze zjednoczenia UNITRA.
Prowadzę kanał na YT: youtube.com/@ZPDU gdzie prezentuję swoje zmagania.
Na co dzień zajmuję się rodziną, pracą zawodową i innymi pasjami.