Nowa Unitra
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Miałem się nie odzywać w tym temacie ale nie wytrzymuję.
Panowie - sprawa jest prosta.
To jest życie.
A w życiu - żeby było zrozumiale to na przykładzie motoryzacji - są tacy co kupują Punto za 1000zł i tacy co kupują np. RAMa 5000 za nie wiem ile.
Którzy są większymi idiotami?
Miałem się nie odzywać w tym temacie ale nie wytrzymuję.
Panowie - sprawa jest prosta.
To jest życie.
A w życiu - żeby było zrozumiale to na przykładzie motoryzacji - są tacy co kupują Punto za 1000zł i tacy co kupują np. RAMa 5000 za nie wiem ile.
Którzy są większymi idiotami?
Poważnie nie zrozumiałeś czy udajesz?
Nożyce!!
Zrozumiał.
Jeszcze raz - prościej nie umiem. To nie jest sprawa producentów tylko klientów.
Nie oprotestowujesz producenta aut za to co tam sobie wymyślił i jak to sprzedaje a klienci - no cóż...
Jeszcze raz - prościej nie umiem. To nie jest sprawa producentów tylko klientów.
Nie oprotestowujesz producenta aut za to co tam sobie wymyślił i jak to sprzedaje a klienci - no cóż...
Producenci aut nie idą w straty, a tu pasją są straty.
Ten, który jeździ autem za 1000zł
robi to za swoje.
Są też tacy, którzy jeżdżą za swoje, nie będąc właścicielem tego czym jeżdżą.
Ale tu nie o to chodzi.
Czyli nie zrozumiałeś.
A teraz czekamy na kolejne nożyce lub członka.
Zbychu - mój wpis nie dotyczy Ciebie czy Twoich ostatnich wpisów - tylko całości tematu.
Załóżcie firmę i reaktywujcie "Fonicę".
Zaprojektujcie sprzęt, wyceńcie projekt obudowy (czas przy tym spędzony też się liczy), zbudujcie prototyp, doprowadźcie wszystko do stanu używalności.
Koszt dobrej, bez rezonansowej puszki do wzmacniacza to czasem połowa jego ceny. Zaróbcie przy tym na wakacje nad Bałtykiem.
No i "lutownicę" najpierw trzeba kupić.
Zbychu - mój wpis nie dotyczy Ciebie czy Twoich ostatnich wpisów - tylko całości tematu.
Doskonale rozumiem.
Ja mam taki, a nie inny sposób wyrażania swoich poglądów.
Nie boję się krytykować i nie podwijam ogona.
Jeżeli masz zapłacić gruby podatek, to optymalizując księgowo
z tego podatku uciekasz.
Jak kupisz nieruchomość, która w papierach generuje straty to odnosisz korzyść.
A buda nie dość, że Twoja, to jeszcze ją amortyzujesz i znowu koszty.
Takie to niby biznesy.
Oj! jak czasami jest mi wstyd, że jestem Polakiem!
Wiele waszych wpisów, niestety obnaża polskie przywary :(
Gdy krowa sąsiada urodzi cielę, to typowy Polak, zamiast pomodlić się o to, aby jego także urodziła ciele, to woli wznosić modły, aby ciele sąsiada zdechło.
Przykre to :(
Niektórzy z Was, zaczęli już liczyć kasę w cudzych portfelach, i oceniać ich wydatki pod katem zasadności.
Sposób w jaki ktoś wydaje swoje własne pieniądze, to tylko i wyłącznie jego sprawa.
A zamiast zazdrościć drugiemu gdy się samemu nie ma miedzi, to (zgodnie ze starym powiedzeniem) na d... się siedzi.
A, co do płyty testowej.
Powtarzam jeszcze raz, to nie jest płyta dla każdego! To jest narzędzie, które ma pomóc w regulacji i testowaniu urządzenia, tym, którzy chcą to wykonać/wykonywać.
Nikt, nikogo nie zmusza do zakupu jakiejkolwiek płyty testowej.
Jeśli jednak, ktoś zdecyduje się na zakup, to ma spory wybór z dostępnych na rynku i wybierze tę, która mu najbardziej odpowiada.
Podobnie do wykonania pomiarów, nie trzeba od razu wydawać fortuny na sprzęt pomiarowy z górnej półki, można użyć tego co się ma.
Są i tacy, co w ogóle nic nie mierzą, wcale ich to nie interesuje. Kierują się tylko swoim słuchem i uważają, że to najlepsza metoda. Dla mnie, jak najbardziej mają do tego prawo.
Ja jednak, jestem z tych, co wolą wiedzieć. Dlatego staram się mierzyć to, co jestem w stanie pomierzyć.
Padła tu sugestia, że liniowa charakterystyka jest utopią, bo i tak większość ludzi nie lubi takowej.
Moim zdaniem, dobry sprzęt, powinien zapewnić jak najbardziej liniową charakterystykę (być przeźroczysty). To świadczy o jego wartości.
Natomiast do zaspokojenia upodobań brzmieniowych słuchacza, służą regulatory barwy, czy też korektory.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 140
- 141
- 142
- 143
- 144
- 145
- 146
- 147
- 148
- …
- następna ›
- ostatnia »










Wydaje mi się, że tam pilnie potrzebny ortopeda.
Za gnioty pt.ŁUNITRA ceny wy..walone w kosmos.
Odnoszę wrażenie, że to poszukiwanie idiotów.
To fakt że na ludzkiej głupocie da się zarobić czasami, ale nie w tym przypadku.
Czy ktoś z kolegów posiada coś z tej manufaktury?
Wątpię.
Paru pewnie polizało lizaczka przez szybę i teraz cierpią na bezsenność.
W temacie nawalone 1500 postów o niczym i co ciekawe, gdy tylko przygasa to jakiś członek lub inny pożyteczny benzynki dolewa.
Mając nadmiar dóbr wszelkich warto uciec w kolejne dobra niż zapłacić i stracić.
A teraz czekamy na nożyce.
Bo one wstydu nie mają.
Wszak za pieniądze pomodlić się też można.