Nowa Unitra
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Ja słuchałem.
Trzy razy. Pierwszy raz na Audio-video-show w zeszłym roku.
W 90% moje wrażenia zgadzają sie z opisem dźwięku w tym teście.
https://audio.com.pl/testy/stereo/odtwarzacz-cd-wzmacniacz/3794-...
Moim zdaniem jest drogi i można znaleźć sprzęt w takiej cenie grający podobnie, a może i lepiej. Ale jakość wykonania Unitry jest na prawdę bardzo dobra. No i firma musi zarobić na wakacje i nowe projekty. Może zrobią radio do kompletu ?
Zatem jest nas dwóch, a wypowiada się tu znacznie więcej osób. :)
W tej kategorii cenowej jakość wykonania w zasadzie każdego sprzętu jest na wysokim poziomie. Widywałem sprzęt tańszy, a wykonany równie dobrze, więc to żaden atut.
Oczywiście można znaleźć sprzęt lepiej grający w tej cenie, wcale nie jest to trudne (podawałem nawet przykłady), a przede wszystkim sprzęt uznanych producentów.
Unitra nie jest i nigdy nie była uznaną marką. Ten sprzęt zawsze był przeciętny nawet na tle produktów z innych krajów tzw. demoludów. Sprzęt dla ludu i tyle. Z tym się kojarzy i nie łatwo będzie to skojarzenie zmienić. Na zachodzie zaś jest to sprzęt praktycznie nieznany.
Cytat ArturK.:
"Sprzęt dla ludu i tyle. Z tym się kojarzy i nie łatwo będzie to skojarzenie zmienić. Na zachodzie zaś jest to sprzęt praktycznie nieznany"
Nie do końca tak jest (było) Arturze. Wtedy "dla ludu" to były Izabelle, Kamile, Jubilaty, Juniory, Bambino, MK-121, 122, 125, ZK120, 140 itd, itd....
Na pewno "dla ludu" nie były wówczas Elizabeth, Meluzyna, Kleopatra, czy Radmory 5100 - 5102, a nawet magnetofony serii ZK-200 o Koncercie nie wspominając. Podobnie kasetowy niszowy Marcin, czy MSH-101, gramofony od Fonomastera począwszy na Adamie kończąc. To zdecydowanie nie był sprzęt "ludowy". Nie wypowiadam się o jego parametrach akustycznych, technicznych, bo nie o to tu chodzi. Trzeba jednak zauważyć tę granicę między sprzętem popularnym, a tym jednak ze znacznie wyższej półki i mimo, że wszystkie były sygnowane logotypem Unitry nie sposób wrzucić ich do jednego worka pod nazwą "sprzęt dla ludu". Długo by dywagować.
Na Zachodzie Unitra była nieznana, bo w większości przypadków jej sprzęt był brandowany logotypami znanych skądinąd marek eksportowych i na ogół mało który nabywca zdawał sobie sprawę z tego że kupuje pochodzący z Polski sprzęt jakiejś tam Unitry. Oczywiście tam był to sprzęt klasy popularnej. U nas niekoniecznie.
Z wyrazami szacunku.
O to - to właśnie!
Podobnie uważam.
Tak z ciekawości zapytam, o firmy dla ludu, tak jak Unitra, jakie funkcjonowały, funkcjonują w innych krajach Europy. Znam tylko Philipsa z NL, Grundiga z D, Thomson z F, ale co z innymi krajami jak Włochy, Hiszpania, czy z naszego demoludowego obozu. Ja szczerze mówiąc nie znam żadnych ichniejszych firm. Mówię o użytkowej elektronice nie hi-fi.
Podobnie uważam.
Tak z ciekawości zapytam, o firmy dla ludu, tak jak Unitra, jakie funkcjonowały, funkcjonują w innych krajach Europy. Znam tylko Philipsa z NL, Grundiga z D, Thomson z F, ale co z innymi krajami jak Włochy, Hiszpania, czy z naszego demoludowego obozu. Ja szczerze mówiąc nie znam żadnych ichniejszych firm. Mówię o użytkowej elektronice nie hi-fi.
W Angli był Ferguson czy Amstrad. W Niemczech były jeszcze SABA, Blaupunkt, Schneider. Trzeba też pamiętać że na zachodzie popularne były marki własne sklepów np. Uniwersum czy Weltfunk ale oni kupowali u innych. Ogólnie większość producentów co w swojej ofercie mieli telewizory byli najczęściej markami dla ludu.
Po "naszej" stronie to RFT czy Tesla.
Co do producentów sprzętu z krajów południowej Europy to prawda. Też nie mam pojęcia o żadnych.
I Dual .
W Europie to Sony był dla Ludu.
Sony jest producentem japońskim, a koledze chodzi o europejskich.
A Dual to właśnie producent Hi-Fi.
W nawiązaniu do "demoludów": Rumunia - Electromures, Tehnoton, Jugosławia - Elak, Riz, ZSRR - Radiotehnika, Vega, Węgry - Videoton, NRD - Rema, Vermona, Bułgaria - Resprom itd..
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 144
- 145
- 146
- 147
- 148
- 149
- 150
- 151
- 152
- …
- następna ›
- ostatnia »









Ależ ja wcale nie poczułem się dotknięty. W ogóle rzadko się obrażam, a nawet jeśli, to nie na długo :) Zawsze staram się rozładować negatywne emocje, unikam konfliktów. Tylko jedna osoba była w stanie mnie poważnie zdenerwować, ale... Nie ważne.
Natomiast w kwestii naszej dyskusji - kilka stron wcześniej, zamieściłem coś w rodzaju rozważania i próby odpowiedzi na wątpliwości co do sensu kontynuacji tematu. Nawet jeśli w pewnym momencie uznamy go za wyczerpany, to z pewnością jeszcze długo nie zostanie zamknięty. Zawsze może wydarzyć się coś, co zostanie przez kogoś uznane za warte poruszenia, omówienia i jest to zupełnie naturalne. Choć rzeczywiście można uznać, że poruszamy się w temacie może już w sposób nieco jałowy. Ale to ze względu na ograniczony dostęp i brak możliwości bezpośredniej oceny, a przede wszystkim, dość silną barierę cenową. Jest jednak coś, co nas przyciąga i nie dziwne, że temat wciąż wzbudza zainteresowanie. Wszystko przez jeden detal, którego gdyby nie było, w ogóle nie byłoby tego tematu! Ileż to polskich firm, czy manufaktur wytwarza sprzęt audio? Nie interesujemy się nimi wcale. Są nam zupełnie obojętne. Dlaczego? To już chyba każdy wie :) Ten jeden znak...