Nowa Unitra
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Śmiesznego dnia!
Dino2
Obawiam się, że młodzi ludzie to o żadnej gospodarce nie mają bladego pojęcia.
W młodzieżowym slangu mają na to w......e.
A gospodarka jest zawsze gospodarką niedoboru.
Raz brakuje towaru a innym razem pieniędzy....na służbę zdrowia np.
[quote=Zbychu58;10059.155327;25303]Porównanie smartfona i profesjonalnego aparatu fotograficznego w odniesieniu do starej i nowej Unitry jest totalnie nieuczciwe.
Otóż smartfon i aparat to produkty współczesne natomiast starą Unitrę od nowej dzieli blisko 50 lat.
W technice jest to cała epoka i wynika ta różnica z postępu technologicznego.
Czy ta NU jest czymś nadzwyczajnym w odniesieniu do możliwości technicznych trzeciej dekady dwudziestego pierwszego wieku.
Niczym.
Jest to zwykły popularny grajek ubrany w KUPIONE za parę złotych logo.
Otóż na markę pracuje się latami i tak jak stara wspaniałą Unitra milionami zadowolonych klientów i użytkowników w epoce, tak teraz tysiącami hobbystów, sympatyków ludzi często młodych ciekawych jej rozwiązań i historii.
Ale w tym gronie jest wielu użytkowników, którzy sprzęt Unitry użytkuje często od nowości do dzisiaj i co niezwykle ważne bezawaryjnie.
Do tych użytkowników ja takźe się zaliczam.
Posiadam wszystkie urządzenia które otrzymałem jako dziecko w prezencie i które kupiłem na przestrzeni wielu lat.[/quote]
Pełne wsparcie. Z ogromną atencją i ciekawością naprawiam i staram się uratować, to co można uratować.
Pewnie były lepsze wówczas zaprojektowane, ale pamiętajmy z jakiej strony tego "muru" byliśmy. Uważam że radziliśmy sobie w tych okolicznościach całkiem dobrze.
Mam również lustrzankę i cały zestaw jasnych "słoików"
Lubię sobie tym fotografować i wyciągać półtony z RAW-ów.
Natomiast najlepszy aparat to taki jaki mamy ze sobą :)
Pozdrowienia dla wszystkich i zapraszam dzisiaj wieczorem o 21. Będę sprawdzał czy TAA611D to UL1490.
Miłość jest ślepa, to prawda stara jak ludzkość, ale panowie, my jesteśmy już w wieku dojrzałym! Wydawać by się mogło, że powinniśmy kochać mądrze, z całym dobrodziejstwem inwentarza: zachwytem nad zaletami ale i wyrozumiałością w stosunku do wad. A nie zasłaniać się Alzheimerem i udawać że ich nie było.
Ale jak czytam teksty porównujące stare wyroby Unitry do wiernego przyjaciela psa, albo o "milionach zadowolonych klientów", to naprawdę nie wiem co napisać..
A gospodarka jest zawsze gospodarką niedoboru.
To znaczy, że prawdopodobnie nie masz pojęcia do czego nawiązywałem (https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%A1nos_Kornai).
Brak środków, a brak towarów to dwie różne rzeczy.
Jak dla mnie, to nie ma o czym dalej dyskutować!
Miłość jest ślepa, to prawda stara jak ludzkość, ale panowie, my jesteśmy już w wieku dojrzałym! Wydawać by się mogło, że powinniśmy kochać mądrze, z całym inwentarzem cech: zachwytem nad zaletami ale i wyrozumiałością w stosunku do wad. A nie zasłaniać się Alzheimerem i udawać że ich nie było.
Ale jak czytam teksty porównujące stare wyroby Unitry do wiernego przyjaciela psa, albo o "milionach zadowolonych klientów", to naprawdę nie wiem co napisać..
Tym bardziej, że budowanie marki wyszło niechcący i zadziałało już po, a nie w trakcie.
Ktoś tez kiedyś plótł o budowaniu marki poza granicami, co nie miało miejsca w KDL, ani tym bardziej na "zgniłym zachodzie".
Miłość jest ślepa, to prawda stara jak ludzkość, ale panowie, my jesteśmy już w wieku dojrzałym! Wydawać by się mogło, że powinniśmy kochać mądrze, z całym dobrodziejstwem inwentarza: zachwytem nad zaletami ale i wyrozumiałością w stosunku do wad. A nie zasłaniać się Alzheimerem i udawać że ich nie było.
Ale jak czytam teksty porównujące stare wyroby Unitry do wiernego przyjaciela psa, albo o "milionach zadowolonych klientów", to naprawdę nie wiem co napisać..
Mam dokładnie takie samo zdanie. Sympatia do marki to jedno, ale warto czasami spojrzeć obiektywnie, bez klapków na oczach. To, że te lepsze egzemplarze pracowały i dalej pracują od 40 lat bez usterek, nie znaczy że były tylko takie. Różnica polega na tym, że te "poniedziałkowe" lub "piątkowe" sztuki szybko trafiły zapomniane na śmietnik, a ostały się tylko najlepsze, nieco fałszując wizerunek ogółu.. Nie bez powodu w sieci da się znaleźć komentarze, gdzie ludzie wspominają awaryjne buble prosto ze sklepu, wymieniane lub naprawiane w nieskończoność.
A już szczytem są dla mnie obrazki tego typu. Szczegół, że trzeba było przestrajać, wymieniać zębatki i potencjometry, lepić membrany w kolumnach...
Dino2
Doskonale wiem do czego nawiązywałeś i Ty także wiesz, tylko udajesz, że nie wiesz do czego ja nawiązuję.
Dzisiaj w Polsce przykro to mówić nie produkujemy zbyt wiele.
Niczem na plantacji bawełny składamy co najwyżej jako nadal tania siła robocza telewizory, sprzęt AGD i temu podobne.
I siłą rzeczy zarabiamy trzykrotnie mniej od Niemca czy Szweda.
Taki mamy miodek.
A niektórym to jeszcze pasuje.
Tą Polskę Socjalistyczna pamiętam doskonale.
Z jej wadami i zaletami także.
I pamiętam jak na początku lat osiemdziesiątych będąc w RFN u znajomego Niemca zapytałem go czy jest jakaś awaria centralnego ogrzewania bo w domu było max 20 stopni.
A ten na to, że energia jest droga.
Ja w tym samym czasie przy mrozach po -20 miałem w domu 25.
Bo węgiel był tani.
Dzisiaj udział Polski w produkcie światowym brutto to 0,6%.
W 1982 roku było 2,5%.
Czyli ten udział spadł czterokrotnie.
To świadczy o poziomie gospodarki.
Czy to że sprzęt po 40 latach zużył się eksploatacyjnie lub materiałowo, to wada.
Otóż skoro jest nsprawialny to zaleta.
Czy zawieszenia głośników produkowanych na zachodzie są wieczne?
Na Polski sprzęt patrzę obiektywnie widzę jego zalety i te drobne wady takźe.
Konkurenta można zlikwidować na kilka sposobów.
Wszystkie te metody stosowano w odniesieniu do zakładów zrzeszenia Unitry.
I jeszcze jedna kwestia.
To forum to Unitra Klub.
Nie żadne inne i choćby z tego względu i zgodnie z założeniami forum pielęgnujmy ten sprzęt który często kojarzy się wielu z nas z najpiękniejszym czasem.
...Czy ta NU jest czymś nadzwyczajnym w odniesieniu do możliwości technicznych trzeciej dekady dwudziestego pierwszego wieku.
Niczym.
Jest to zwykły popularny grajek ubrany w KUPIONE za parę złotych logo.
Z całym szacunkiem, ale Kolego tymi słowami wyrażasz swoją nieznajomość współczesnej elektroniki audio. Wspomniany "popularny grajek", to obecnie głośnik BT, soundbar, mikro-wieża itp.
A co by nie mówić, to jednak NU, oferuje sprzęt, dla obecnych entuzjastów muzyki, a nie sprzęt popularny.
A sprawa logo? To pewien jestem, że właśnie ta sprawa wielu z Was najbardziej boli. Bo przecież, w Waszym odczuciu, obecnie NU bezcześci święte (jak nie najświętsze) dla Was logo. A wy nie jesteście w stanie w żaden sposób się z tym pogodzić. Więc tylko psioczycie, narzekacie i zarzucacie.
Ale w tym gronie jest wielu użytkowników, którzy sprzęt Unitry użytkuje często od nowości do dzisiaj i co niezwykle ważne bezawaryjnie.
Do tych użytkowników ja takźe się zaliczam.
Posiadam wszystkie urządzenia które otrzymałem jako dziecko w prezencie i które kupiłem na przestrzeni wielu lat.
Każdy z nas ma prawo do użytkowania, takiego sprzętu audio jaki lubi, kocha itp. Ja tego nikomu nie odmawiam, nie zabraniam.
Sam jednak przyznam, że z chęci użytkowania sprzętu Unitry (zarówno starej, jak i nowej) to w zasadzie wyrosłem. Teraz, to w częściej mam do czynienia z naprawami urządzeń Unitry, a nie z ich użytkowaniem.
Może właśnie dlatego spokojnie potrafię podejść do tematu NU. Bo to logo, nie jest dla mnie świętością, lecz obiektem szacunku.
Za współczesną elektronikę nie uznaję jej zamienników.
Mam na myśli sprzęt audio.
Więc cały świat tego sprzętu produkuje sporo.
A że substytuty się sprzedają to inna kwestia.
Bo tego chce rynek.
A gustom się sprzyja.
Osobiście używam na codzień sprzętu z japońskim rodowodem i mam skalę porównawczą.
I jeszcze odnośnie nazwy Unitra i loga.
Otóż w czasie kiedy ten sprzęt był produkowany posługiwaliśmy się nazwami producentów.
Ja tak mam do dzisiaj i często mawiam Adam z Foniki czy klaudia z Eltry lub Dama Pik z Kasprzaka.
Dzisiaj dla wielu istnieje tylko Unitra i nie wiedzą oni, że to nazwa zjednoczenia.
Z tego co kojarzę to Ty jesteś po imieniu z którymś z członków zarządu, z Adrianem chyba i rozumiem, że z tej racji o NU nie wypada mówić źle.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 190
- 191
- 192
- 193
- 194
- 195
- 196
- 197
- 198
- …
- następna ›
- ostatnia »













Jak czytam takie bzdury (po spójniku "i") to robi mi się niedobrze.
Jeszcze młodzież (ona się uczy!) pomyśli, że w PRLu była gospodarka rynkowa.
To była gospodarka niedoboru, w normalnych warunkach te firmy miałby poważne problemy.
https://www.youtube.com/watch?v=QT9DUqFq5iM
Włodek