Nowa Unitra
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
[
Jak stracisz młodzieńczy wzrok i pewną ręke to nie będziesz pierdzielił bez ładu i składu o prostej naprawie.
Ale po co te emocje. Dla SMD w pewnych układach nie ma alternatywy i tyle. Mozna sie na to nie godzić, ale świat idzie dalej i nie bedzie czekał. Mimo, ze "młodzieńczy" to juz nie o mnie, to z SMD nie mam problemu. Przynajmniej z rozmiarem 0805 i rasterm 0,5mm.
Apeluję o trzymanie kultury dyskusji, nie nakręcajcie się zbyt bardzo.
Jak stracisz młodzieńczy wzrok i pewną ręke to nie będziesz pierdzielił bez ładu i składu o prostej naprawie. Miało być do naprawy tak się reklamowali. Pomijam że elektrolity smd aby zobaczyć czy padły musisz mieć minimum mikroskop z chin, wystarczy obejrzeć SPOX2 lub Rakowieckiego ile się naszukają uwalonego elementu. Nawet serwisanci audio stronią od SMD i nie dla fisiu fisiu, tylko to jest zawodna i awaryjna technologia dlatego TV wytrzymuje do gwarancji
No bez jaj. SMD stosowane jest w sprzęcie wojskowym, medycznym, w samolotach i samochodach i jakoś nie ma z tego tytułu zwiększonej awaryjności. Tyle że producenci sprzętu RTV nierzadko stosują najtańsze elementy, dobrane na styk od mało znanych producentów co potem skutkuje zwarciami czy przerwami. Często też zresztą korzystają z usług montażu na zewnątrz i na dobór elementow RC (mam na myśli dostawcę) często mają mały wpływ, bo dostarczają tylko dokumentację, w której jeśli już uwzględnia się najczęściej tylko elementy krytyczne. Tam gdzie wymagana jest wyższa niezawodność i wymaga się elementów od renomowanych producentów i dostawców tam SMD nie ustępuje niezawodności elementom przewlekanym.
Zawsze myślałem, że elektronik to ktoś, kto stara się nadążać za zmianami w technice i przyswaja sobie nowe technologie i z nich korzysta. Na tym zresztą polega rozwój.
[
Jak stracisz młodzieńczy wzrok i pewną ręke to nie będziesz pierdzielił bez ładu i składu o prostej naprawie.
Ale po co te emocje. Dla SMD w pewnych układach nie ma alternatywy i tyle. Mozna sie na to nie godzić, ale świat idzie dalej i nie bedzie czekał. Mimo, ze "młodzieńczy" to juz nie o mnie, to z SMD nie mam problemu. Przynajmniej z rozmiarem 0805 i rasterm 0,5mm.
Zapominacie, że jesteśmy awangardą, która lubi grzebanie w sprzęcie, potrafi naprawić więcej, niż wtyczkę na kablu sieciowym i wiemy ile kosztują części. Nie przykładajcie tych miar, do sprzętu, który ma inne zadanie. Ludzie, których dochody przekraczają drugi próg podatkowy najpóźniej w połowie roku, nie zastanawiają się, czy płytka sterownika jest na SMD, czy na THT (myślę, że część klubowiczów była by szczęśliwa, gdyby NU miała automatykę na TTLach, a najlepiej na tranzystorach BC107). Taki sprzęt kupuje się by po pierwsze posłuchać dźwięku o bardzo dobrej jakości, a po drugie, by pokazać swój status materialny. Przy okazji można błysnąć patriotyzmem i znajomością tematu, mówiąc, że to projekt zainspirowany najlepszym wzmacniaczem Diory, że jest analogowy, że ma elektronikę najwyższej klasy i co tam jeszcze w instrukcji napisano. Ludziom na tym poziomie nie zaimponujesz najnowszym Mercedesem, ale już kolekcją płyt i doskonałym sprzętem polskiej produkcji, jak najbardziej. Tam liczy nie tylko zaradność, ale i wiedza, oraz pasja.
Uwierzcie, że jak człowiek naprawdę interesuje się muzyką i sprzętem, to na wynalazki od Magnata nie będzie patrzeć, nie kupi też żadnej chińskiej marki. Do sypialni weźmie sobie NADa, do kuchni HomePoda, a w salonie postawi coś oryginalnego. Nie B&O, bo to ma co drugi znajomy, tylko coś wyjątkowego, np WS-805 i Fryderyka (oczywiście nowego).
Ja osobiście jestem dumny, że na świecie zaistniała nasza rodzima marka.
Jak stracisz młodzieńczy wzrok i pewną ręke to nie będziesz pierdzielił bez ładu i składu o prostej naprawie. Miało być do naprawy tak się reklamowali. Pomijam że elektrolity smd aby zobaczyć czy padły musisz mieć minimum mikroskop z chin, wystarczy obejrzeć SPOX2 lub Rakowieckiego ile się naszukają uwalonego elementu. Nawet serwisanci audio stronią od SMD i nie dla fisiu fisiu, tylko to jest zawodna i awaryjna technologia dlatego TV wytrzymuje do gwarancji
No bez jaj. SMD stosowane jest w sprzęcie wojskowym, medycznym, w samolotach i samochodach i jakoś nie ma z tego tytułu zwiększonej awaryjności. Tyle że producenci sprzętu RTV nierzadko stosują najtańsze elementy, dobrane na styk od mało znanych producentów co potem skutkuje zwarciami czy przerwami. Często też zresztą korzystają z usług montażu na zewnątrz i na dobór elementow RC (mam na myśli dostawcę) często mają mały wpływ, bo dostarczają tylko dokumentację, w której jeśli już uwzględnia się najczęściej tylko elementy krytyczne. Tam gdzie wymagana jest wyższa niezawodność i wymaga się elementów od renomowanych producentów i dostawców tam SMD nie ustępuje niezawodności elementom przewlekanym.
Zawsze myślałem, że elektronik to ktoś, kto stara się nadążać za zmianami w technice i przyswaja sobie nowe technologie i z nich korzysta. Na tym zresztą polega rozwój.
Wszystko jest prawdą ale znów manipulacja bo Wojsko, Medycyna i Samochody mają cyne ołowiową i nie tworzą się tzw wąsay cynowe. Jeden z kolegów na Elektrodzie twierdził że NU też jest taką lutowana. Ciekawe jak obeszli przepisy. Ale jeśli to może też będzie to wieczne. Co do jakości elementów masz rację i trzymam kciuki aby NU kupowała te z 1 klasy jakości. Rozwój owszem, ale to jest taki bat na naprawiaczy. Co prawda już jest to utrudnione do granic możliwości, szyfrowany soft. klejone układy scalone, zamazane oznaczenia układów etc.
Co do WSH-805, to nurtuje mnie kwestia podłączenia magnetofonu i możliwości jego pełnej współpracy z innymi jednocześnie podłączonymi do wzmacniacza źródłami dźwięku (gramofon, streamer, tuner, CD itp). Bo o ile z odtworzeniem sygnału z taśmy nie powinno być problemu, to już aby zapisać na taśmę sygnał np. z CD, raczej się nie uda. Z tej mianowicie przyczyny, że nie ma żadnego gniazda z wyjściem oryginalnego sygnału ze źródła, tzn.niezależnego od aktualnych ustawień użytkownika (poziom głośności, barwa dźwięku).
Jedyne gniazda z sygnałami wyjściowymi L-P (oczywiście nie licząc gniazd głośnikowych i słuchawek ;-) ), to "PRE OUT", których wykorzystanie do zapisu dźwięku przez magnetofon albo przez kartę dźwiękową do pliku, będzie mocno problematyczne, ze względu na to, że, cytując instrukcję obsługi WSH-805, "Gniazda PRE OUT służą do podłączania zewnętrznego wzmacniacza lub subwoofera aktywnego.
Wyjściowy sygnał audio w gniazdach PRE OUT jest wstępnie wzmacniany i
uwzględnia ustawienia następujących parametrów we wzmacniaczu: BASS,
TREBLE, BALANCE, CONTOUR, VOLUME."
Jak stracisz młodzieńczy wzrok i pewną ręke to nie będziesz pierdzielił bez ładu i składu o prostej naprawie. Miało być do naprawy tak się reklamowali. Pomijam że elektrolity smd aby zobaczyć czy padły musisz mieć minimum mikroskop z chin, wystarczy obejrzeć SPOX2 lub Rakowieckiego ile się naszukają uwalonego elementu. Nawet serwisanci audio stronią od SMD i nie dla fisiu fisiu, tylko to jest zawodna i awaryjna technologia dlatego TV wytrzymuje do gwarancji
No bez jaj. SMD stosowane jest w sprzęcie wojskowym, medycznym, w samolotach i samochodach i jakoś nie ma z tego tytułu zwiększonej awaryjności. Tyle że producenci sprzętu RTV nierzadko stosują najtańsze elementy, dobrane na styk od mało znanych producentów co potem skutkuje zwarciami czy przerwami. Często też zresztą korzystają z usług montażu na zewnątrz i na dobór elementow RC (mam na myśli dostawcę) często mają mały wpływ, bo dostarczają tylko dokumentację, w której jeśli już uwzględnia się najczęściej tylko elementy krytyczne. Tam gdzie wymagana jest wyższa niezawodność i wymaga się elementów od renomowanych producentów i dostawców tam SMD nie ustępuje niezawodności elementom przewlekanym.
Zawsze myślałem, że elektronik to ktoś, kto stara się nadążać za zmianami w technice i przyswaja sobie nowe technologie i z nich korzysta. Na tym zresztą polega rozwój.Wszystko jest prawdą ale znów manipulacja bo Wojsko, Medycyna i Samochody mają cyne ołowiową i nie tworzą się tzw wąsay cynowe. Jeden z kolegów na Elektrodzie twierdził że NU też jest taką lutowana. Ciekawe jak obeszli przepisy. Ale jeśli to może też będzie to wieczne. Co do jakości elementów masz rację i trzymam kciuki aby NU kupowała te z 1 klasy jakości. Rozwój owszem, ale to jest taki bat na naprawiaczy. Co prawda już jest to utrudnione do granic możliwości, szyfrowany soft. klejone układy scalone, zamazane oznaczenia układów etc.
Żadna manipulacja, pisałeś o elementach SMD i do tego się odniosłem, o cynie nie było mowy. Owszem, ołowiówka w tych branżach jest dozwolona, ale z tego co wiem są tacy co stosują wysokiej jakości stopy bezołowiowe i też jest ok.
A co do układów: na TTLach też można zamazać oznaczenia i jest trudniej :) Szyfrowany soft wynika z ochrony przed reverse engineeringiem, choć chińczycy dziś nie takie cuda robią.
Skoro Unitra podobno robiła rzeczy dla przeciętnego Kowalskiego, to powinno go być stań na nową Unitrę w "lepszych czasach".
Dla przeciętnego Kowalskiego to dostępne były co najwyżej radyjka stołowe, a nie zestawy hi-fi.
Zabawne są te emocje w związku z użyciem SMD. Panowie, ten sposób montażu jest obecny w urządzeniach od dobrych 40 lat. To wystarczająco dużo czasu by się pogodzić z takim sposobem napraw lub by się nie dziwić, że wykonują płytki w taki a nie inny sposób.
Pytanie czy ambicją przeciętnego Kowalskiego był przed laty i jest obecnie topowy sprzęt grający.
Zarówno wówczas jak i dzisiaj były i są także pilniejsze potrzeby.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 232
- 233
- 234
- 235
- 236
- 237
- 238
- 239
- 240
- …
- następna ›
- ostatnia »









Mi się ostatnio ten bardzo podoba i cena przystępna, w ostatnim Audio jest jego test.
https://www.ceneo.pl/106427125?fto=350423951#tab=click