Nowa Unitra
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
U mnie bardzo podobnie tylko staż nieco dłuższy.
Żona preferuje CD i kilka stacji radiowych.
Przed laty bez problemu radziła sobie z Radmorem 5412 i korektorem.
No i do tego z diorowską szufladą.
Szpulowego magnetofonu nie darzyła sympatią.
A jak coś nowego prezentuję jej po odrestaurowaniu to potrafi zwrócić uwagę i wskazać jakiś drobny mankament do poprawki.
Żeby zakończyć temat SMD - czy NU ma swoją linię do SMD czy ktoś im to robi?
(...) czy NU ma swoją linię do SMD (...)?
Dobre pytanie. Też jestem ciekaw. Kiedyś dawno na jakimś filmie, gdy jeszcze pracowali nad prototypem, to widać było prawie ręczne układanie SMD. Ale to było dawno i podczas prototypowania. A jak jest teraz? Myślę, że udział technologii SMD jest tam dość spory, to może zainwestowali w jakąś niewielką linię.
A jak coś nowego prezentuję jej po odrestaurowaniu to potrafi zwrócić uwagę i wskazać jakiś drobny mankament do poprawki.
Ja za to po naprawie lubię "chwilę" posłuchać naprawionego "pacjenta". A wówczas moja żona potrafi rzucić komentarz w stylu: "o to całkiem dobrze brzmi", lub " ale ten sprzęt, to jakoś słabo przyjemny dla ucha".
Ja restauruję popularne grajki.
Mimo, że nie jestem elektronikiem, to udaje mi się nieraz te zabytki uruchomić.
Ale ich granie jest jeśli chodzi o parametry dźwiękowe raczej kiepskie.
I moja żona zdaję sobie z tego sprawę.
A z drugiej strony jest potworną estetką i na tą stronę zwraca szczególną uwagę.
A swoją drogą to fajnie, że nasze żony, dziewczyny, partnerki nie przechodzą obojętnie obok naszych pasji.
A swoją drogą to fajnie, że nasze żony, dziewczyny, partnerki nie przechodzą obojętnie obok naszych pasji.
Myślę że obojętnie to sporadycznie. Jest wsparcie lub jego brak :)
Naturalnie, źe myślałem o wsparciu i aprobacie.
Musicie wiedzieć, że większość jest na wiecznej wojnie z własnymi partnerkami, jeśli o to chodzi, i jeszcze mają wydzielaną i rozliczaną każdą złotówkę, NA WŁASNE HOBBY.
Wam się akurat poszczęściło, to taki troszkę ewenement.
Ja mam spokój. :-)
Unitra nie ma ani linii do montażu SMD, ani linii do montażu THT. Otwarcie przyznają, że moduły zamawiają u innych producentów. W siedzibie tylko składają i uruchamiają urządzenia, oraz mają serwis. Wystarczy z uwagą prześledzić ich materiały reklamowe.
Koszty takich linii liczą się w milionach złotych, może nawet w dziesiątkach milionów, dlatego powstają specjalizujące się w tym fabryki. Mamy w Polsce doskonałe zakłady produkujące moduły elektroniczne dla innych (przemysł profesjonalny, militarny, medyczny). Dzięki pracy, między innymi, przy eventach firmowych miałem okazję poznać wielu ludzi, w tym przedstawicieli firm elektronicznych. Jesteśmy potentatem w produkcji automatyki przemysłowej dla wielu największych firm. Np. tabor kolejowy jest wyposażony, w większości przypadków, w polskie podzespoły, z tym że maja logo Siemens.
Wcześniej ktoś przywołał epizod składania Kajtka na linii SMD w Kasprzaku. Gdyby całość produkcji przenieśli na tą technologię i opracowali nowe, bardziej konkurencyjne produkty, to może by utrzymali się do dziś. Dla mnie, zakup linii technologicznej, do produkcji przestarzałego na kilka lat przed premierą produktu, była kolejnym dowodem, że musieli upaść.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 234
- 235
- 236
- 237
- 238
- 239
- 240
- 241
- 242
- …
- następna ›
- ostatnia »












Ja nie musiałem "wychowywać" żony. U mnie od 38 lat pełna zgoda. Sama obsługuje Radmora, Toscę, gramofony. Długo by mówić. Zero konfliktów, pełna symbioza, nie tylko w kwestii Unitry. Jak to mówią - w korcu maku.
„I stąd wiemy, że Ziemia ma kształt banana”