Nowa Unitra
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
To super..
Skopiuj i po robocie.
Dla mnie to żadne bezczeszczenie
Ha, ha, ha!
Przeczytaj jeszcze raz swoje słowa:
Gdyby wystartowali z własną nazwą, nie żerowali by na sentymentach i nie podszywali pod cudzą historię. Budować by musieli własną renomę i byłoby to uczciwe. Oczywiście nikt by im nie zabronił wzorowania się na stylu wzorniczym dawnej Unitry. Ci, co śledzą polski rynek audio, z pewnością by ich zauważyli i pochwalili działania, gdyby były prowadzone logicznie i z przemyślaną strategią.
I zaprzecz tu jeszcze raz, że Twoja niechęć do obecnej Unitry nie wynika z tego że traktujesz Unitrę z XXw jako Świętość do której nikt nie ma prawa.
Ale powiedzcie jasno czym jest ta prawdziwa Unitra? Co by musieli zrobić, aby współczesna Unitra była nazwana tą prawdziwą Unitrą?
Bardzo trafne pytanie, na które nikt z malkontentów Ci nie odpowie. Bo przecież Oni są Tak Chorobliwie Zakochani w XXw, że nic co obecne nie może temu dorównać. Mało tego, to co obecne, to tylko szarga ich sentymenty.
A ja przewrotnie postawię na to, że dla mnie na miano tej prawdziwszej Unitry zasługuje firma z Ursusa.
A dlaczego?
Ta od samego początku jest firmą produkcyjną i oferującą swe produkty pod taką właśnie marką.
Natomiast Unitra z poprzedniego stulecie, to był tylko (i wyłącznie) sztuczny twór - czyli było to zrzeszenie firm, utworzone centralnie do celów planowczo-handlowuch. Wówczas to prawdziwymi markami były: Diora, Fonica, Eltra, ZRK, Tonsil itd., ale nie była to Unitra.
Malkontentów? Realistów!
To, że piszę, że nowa Unitra jedzie na sentymentach, nie znaczy, że na moich. To zwykłe stwierdzenie faktu. Mam sentyment do tylko NIEKTÓRYCH wyrobów dawnej Unitry, nie jestem zagorzałym fanatykiem.
A po drugie- jeśli ktoś sobie zmieni nazwisko np na Adam Mickiewicz, nie będzie oryginalnym Mickiewiczem, nawet, jak mu się uda napisać jakiś wiersz. Tak też jest z nową Unitrą- zakupiona nazwa nie czyni ich oryginałem, co najwyżej podróbą.
Odnośnie wszelkich testów i opinii "autorytetów", to nie należy ich traktować poważnie.
Przecież testerzy z tego żyją i modlą się tym bardziej żarliwie im więcej z tych modłów mają.
Wczoraj po informacji "użytkownika" Fryderyka przeczytałem na pewnej stronie test i już na wstępie zaskoczyła mnie informacja, że stary Fryderyk miał napęd bezpośredni.
O myślę sobie pisane na zamówienie.Ale tak to jest z testami.
Mam pewne doświadczenia z motoryzacji, gdzie przed laty znani dziennikarze nawet do wnętrza pojazdów nie zajrzeli, o siadaniu za kierownicę nie wspomnę a priorytetem były hostessy i oferta trunków w barze, gratisowo oczywiście.
Po tygodniu pojawiły się w prasie motoryzacyjnej ohy i ahy na temat nowego modelu.Ograniczone zaufanie do wszelkiej maści "influencerów" to jedno, a spiskowa teoria świata to drugie. Otóż nie każda opinia jest sponsorowana i nie każdy użytkownik forum, nawet nowy, jest "użytkownikiem".
Chcesz napisać kontr opinię - napisz. Fajna będzie poczytać polemikę od użytkownika, który sporo sprzętu naprawił i ma zarówno doświadczenia jak i staż na forum.
Widzę, że Jaśnie UŻYTKOWNIK Zbychu58 uważa mnie za opłacanego bota :D
Specjalnie dla Ciebie zrobiłem w tej chwili fotkę - jak widać nie jestem w centrali Unitry :)
To przykre, że wielu z Was wyrabia sobie opinię na podstawie kilku zdjęć z internetu oraz tego co im się uwidzi w głowie i nie przyjmują żadnych merytorycznych argumentów, kierując się zasadzą Nie Bo Nie. A wszystko co nie pasuje do schematu to z pewnością kłamstwo, spisek albo opłacona opinia.
Cała dyskusja w tym temacie opiera się na domysłach snutych na podstawie fotek z internetu.
Ja użytkuję ten sprzęt każdego dnia od ponad roku, nie dostałem go w prezencie, tylko kupiłem za uczciwie zarobione pieniądze za taką cenę jaka widniała na oficjalnej stronie.
Chciałem przedstawić Wam informacje z pierwszej ręki, ale to też źle i nie pasuje.
A że mam mało "nabitych postów"... no cóż forum przeglądam regularnie ale głównie czytam a nie piszę - czy to czyni mnie gorszym Użytkowniniem?
No i super.
A jaką wkładkę używasz?
Mam sentyment do tylko NIEKTÓRYCH wyrobów dawnej Unitry, nie jestem zagorzałym fanatykiem.
To dlaczego fanatycznie bronisz swoich jak to oceniłeś wybiórczych sentymentów?
A po drugie- jeśli ktoś sobie zmieni nazwisko np na Adam Mickiewicz, nie będzie oryginalnym Mickiewiczem, nawet, jak mu się uda napisać jakiś wiersz. Tak też jest z nową Unitrą- zakupiona nazwa nie czyni ich oryginałem, co najwyżej podróbą.
Po drugie, to nikt tu nie zmieniał nazwiska na Mickiewicz.
Prawa do marki zostały przejęte zgodnie obowiązującym z prawem i później rozpoczęta została kontynuacja marki, a nie przemianowanie marki.
Poza tym, tak się składa, że te wszystkie "wiersze" (nie tylko jeden) które "napisała" firma z Ursusa, to jakoś są zdecydowanie lepszymi i doskonalszymi od tych niegdyś napisanych :)
To co robią tak znienawidzeni przez Ciebie ludzie, to próba wzniesienia marki Unitra na wyższy level.
Krzyczysz podróbka!
Świat jest pełen podróbek!
Można by przecież twierdzić, że sam jesteś podróbką swoich przodków, tak samo jak ja jestem podróbką swoich :)
Porównywanie starej i nowej Unitry jeśli chodzi o kwestie techniczne nie ma sensu.
Różnica 40-50 lat.
Inne założenia co do ilości produkcji.
Inny klient docelowy.
Postęp techniczny i technologiczny.
Czy sprzęt produkowany przez nową Unitrę jest jakiś wyjątkowy.
Tak niewątpliwie jest w porównaniu do wszechobecnej bylejakiej masowej produkcji..
A odnośnie sentymentów.
Każdy jest w mniejszym lub większym stopniu sentymentalny.
Ja w czasach rozkwitu polskiego przemysłu elektronicznego żyłem dorastałem i obserwowałem wszystko na bieżąco.
Moźna powiedzieć, źe jestem świadkiem tamtej epoki.
I w tej epoce zapragnąłem jako młody chłopak Fonomastera.
Wydałem na niego 5 pensji minimalnych jak nie lepiej.
Dzisiaj to wydatek rzędu dwóch minimalnych dla młodziaka, a jakoś po czterech latach wiemy o jednym.posiadaczu i to nie młodziaku.
Tak więc priorytety się chyba zmieniły i młodzi ludzie nie koniecznie chcą posiadać taki sprzęt.
Co to znaczy młodych? Jak młodych? Tych którzy nawet na takich którzy używają CD mówią dziady? Czy obecnych 30-35 latków masz na myśli?
Dzisiaj wszystko się dobywa cyfrowo, soundbarowo, smartowo i streamingowo, na mnie patrzą jak na totalny wybryk jak widzą płyty kompaktowe w samochodzie, a nie połączony bezprzewodowo Tidal czy Spotify z globalnym zasobem całej muzyki...
Ten sprzęt to ficzer dla entuzjastów, młody człowiek na to nie spojrzy nawet, jemu to nie jest potrzebne, absolutnie do niczego, bo jest niedzisiejsze i po prostu oni tego nie czują, a zacznijmy od tego, że jest to dla takiego kogoś zbyt drogi interes.
Tak samo jak dla mnie, magnetofon czy vinyl, no nie przełknę, nie mam, nie użytkuję i może to nie istnieć.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 243
- 244
- 245
- 246
- 247
- 248
- 249
- 250
- 251
- …
- następna ›
- ostatnia »











Niestety, musisz napisać tam post od nowa, a ja ten usunę.